wojsko (strona 44 z 194)

Gen. Skrzypczak ocenia Rosję. "Nie sądziłem, że mogą tak kiepsko działać"
WIDEO

Gen. Skrzypczak ocenia Rosję. "Nie sądziłem, że mogą tak kiepsko działać"

W programie specjalnym WP generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych, odniósł się do słów prezydenta Władimira Putina, który podczas spotkania z Radą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej powiedział, że "wszystko idzie zgodnie z planem". - Cóż on może powiedzieć? On nie może powiedzieć swojej Radzie Bezpieczeństwa i Rosjanom, że jakąkolwiek podjął decyzję, cokolwiek robi armia rosyjska, jest niezgodne z planem. Putin zakłada, że ta "operacja" będzie bardzo szybka, że w ciągu kilkunastu, 10-12 dni opanuje całą Ukrainę i ją zniewoli – skomentował Skrzypczak. - Okazuje się, że nic podobnego nie nastąpiło. Dzisiaj jest kolejny dzień operacji i kolejny dzień ciężkich walk, z którymi zmaga się armia rosyjska, która próbuje rozbić armię ukraińską, ale bezskutecznie. Armia rosyjska ponosi nieprawdopodobne straty - ocenił gość WP. - Nie sądziłem, że Rosjanie potrafią tak źle dowodzić, tak nieskutecznie działać, bo te straty, które ponoszą, są przerażające. W walkach z Ukraińcami zużywają się elitarne jednostki. (...). Nic nie idzie zgodnie z planem. To jest propaganda - wskazał ekspert. Jego zdaniem Putin "ratuje twarz przed Rosjanami, mówiąc o tym, że wszystko idzie zgodnie z planem. A jednocześnie propaganda rosyjska ukrywa fakty tej krwawej, brutalnej wojny i ukrywa również fakt, że tylu żołnierzy rosyjskich w tej wojnie zginęło". Jak ocenił Skrzypczak, jest to "na krótką metę, niebawem Rosjanie dowiedzą się, jaka jest skala tej wojny i skala strat armii rosyjskiej". - Rosjanie otrzeźwieją. Ale na to potrzeba trochę czasu - dodał.
Panika w Moskwie. Co zrobią władze Rosji?
WIDEO

Panika w Moskwie. Co zrobią władze Rosji?

- Myślę, że Rosjanie zaczęli się bać i dostrzegać całą grozę, która płynie z tej sytuacji, w której znalazło się ich państwo, które stało się agresorem - skomentowała obecną sytuację w Rosji dla Wirtualnej Polski Anna Maria Dyner, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. W niedzielę podjęto decyzję, że banki Rosji zostaną odcięte od systemu SWIFT, co wywołało, wśród Rosjan falę paniki. Przed bankomatami w Moskwie, pojawiły się długie kolejki mieszkańców, którzy chcieli w ostatnim momencie wypłacić swe oszczędności. - Czas gra tutaj na korzyść Ukrainy i na niekorzyść Rosji, bo okazuje się, że rosyjskie władze przelicytowały i nie myślały, że będzie tak duży opór po stronie ukraińskiej. Nawet pudrowanie rzeczywistości w rosyjskich mediach, pokazuje, że Rosjanie i tak wiedzą swoje i mają poczucie, że w jakimś stopniu są zagrożeni. - Wielu ekspertów mówi, że duża nadzieja w tym, że czołowi wojskowi przestaną wierzyć Putinowi i przestaną wierzyć w Putina, czy to jest możliwy scenariusz? – dopytywała gościa Agnieszka Kopacz, prowadząca program. - Myślę, że to bardzo trudne, bo jednak ta operacja wojskowa odbyła się przy pełnym poparciu sztabu generalnego, jak i Ministerstwa Obrony - odpowiedziała Anna Maria Dyner. Zauważyła jednak, że operacja wojskowa jest "dziwna", bo Rosjanie sprawiają wrażenie, że nie mają planu działania. Dodała przy tym, że część żołnierzy, która trafiła do niewoli relacjonowała, że miała świadomość uczestnictwa w ćwiczeniach, a nie regularnej wojnie z Ukrainą, które wielu z nich nie uważał wcale za wrogie. - Dużo osób w sztabie generalnym i Ministerstwie Obrony zastanawia się teraz co zrobić dalej, żeby umieć odpowiadać przed społeczeństwem - dodała Dyner.