wojna w Ukrainie (strona 239 z 380)

Laser bojowy kontra osioł. Były szef AW: Nie ma z czego się śmiać
WIDEO

Laser bojowy kontra osioł. Były szef AW: Nie ma z czego się śmiać

Ukraińcy chwalą się, że mają nową broń laserową, tymczasem w sieci pojawiają się doniesienia, że do jednego z oddziałów rosyjskich na froncie amunicję dostarcza osioł. Powód? Rosjanom brakuje już ciężarówek. Czy można wierzyć w takie doniesienia? - z takim pytaniem do płk. Andrzeja Derlatki, byłego szefa Agencji Wywiadu, zwrócił się prowadzący program "Newsroom" w WP Paweł Pawłowski. - To podstawowa zasada na wojnie: nie wolno wierzyć ani jednej, ani drugiej stronie zaangażowanej w ten konflikt. Druga sprawa, ten rzekomo ukraiński laser, jest laserem opracowanym w Wielkiej Brytanii i udostępnionym Ukraińcom, by mogli przetestować go w warunkach bojowych - odparł gość programu. - Natomiast jeśli chodzi o armię rosyjską i wykorzystanie zwierząt pociągowych do celów militarnych, to też trzeba wiedzieć, że armia niemiecka w czasie II wojny światowej miała chyba półtora miliona koni pociągowych. I tak naprawdę te wszystkie zwycięskie ofensywy zawdzięczała tym nieszczęsnym zwierzętom. Inna sprawa jest taka, że w Rosji brakuje sprzętu. UKraińcy zniszczyli ogromne ilości sprzętu, nie tylko czołgi, ale także samochody - tłumaczył. Dodał, że sprawa ta ma także drugie dno: może to bowiem oznaczać, że Chiny zmniejszyły swój strumień dostaw sprzętu podwójnego zastosowania, jakim są ciężarówki, do Rosji. - Pojawiły się nieoficjalne informacje o tym, że prezydent Donald Trump zniósł zakaz przeprowadzania ataków na cele w głębi Rosji. Przypominają jednocześnie, że wcześniej zakaz ten zniósł Joe Biden. Czy ta decyzja Trumpa może coś zmienić? - pytał swojego gościa Pawłowski. - To jest rewolucyjna decyzja. Obserwatorzy pominęli fakt, że Biden zgodził się na ataki w głębi obwodu kurskiego, natomiast Trump zniósł ten zakaz na całej linii frontu - odparł płk Derlatka. Jego zdaniem ta decyzja ma związek z prowadzonym przez Amerykanów negocjacjami w sprawie pokoju w Ukrainie. - Jeśli negocjacje idą gorzej, to wprowadza się ostrzejsze posunięcia. To jest forma nacisku na Rosjan - przekonuje płk Andrzej Derlatka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Order od Putina dla Szijjarto.  Bosak: Ja bym nie przyjął
WIDEO

Order od Putina dla Szijjarto. Bosak: Ja bym nie przyjął

- Nie przeszkadza panu, że Peter Szijjarto, szef MSZ Węgier, z którym się pan spotkał, został odznaczony przez Putina w 2021 roku Orderem Przyjaźni? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka (Konfederacja, Ruch Narodowy). - Nie, nie przeszkadza - odparł gość programu. - Natomiast ja bym takiego orderu nie przyjął - zadeklarował polityk Konfederacji. Na uwagę, że Szijjarto odebrał ten order kilkadziesiąt dni przed wybuchem wojny w Ukrainie, kiedy sojusznicy w NATO wiedzieli już, że do niej dojdzie, odparł, iż bardziej mu przeszkadza to, że "Niemcy zbudowali sobie z Rosjanami rurę, która ma omijać Polskę". - A Szijjarto mówił panu coś o Rosji? - dopytywał prowadzący program. - Oczywiście - odparł Bosak. Dopytywany, co Szijjarto mówił na ten temat odparł, że "nie chce naruszać dyskrecji rozmów". - To urzędujący szef MSZ - tłumaczył Bosak. Na uwagę prowadzącego, że chyba Polscy obywatele powinni się dowiedzieć, co mówi minister, który jeździ do Moskwy, odparł ponownie, że musi zachować dyskrecję. - To nie uważa pan, że jest to niebezpieczne, jeśli szef węgierskiego MSZ-u przekonywał Pana do wznowienia relacji z Rosją? Czy nawijał rosyjską propagandę na uszy, a pan mi teraz nie chce powiedzieć, co pan usłyszał - mówił prowadzący rozmowę. - Mogę od razu zdementować, nic takiego nie miało miejsca - stwierdził Bosak. - Zapytam wprost: to jest tajemnica, co szef węgierskiego MSZ powiedział panu o Rosji? - zapytał prowadzący program. - Nie mogę cytować słów, ale mogę przedstawić mój wniosek z tego spotkania. A wniosek jest taki, że nikt w Europie nie ma pomysłu na to, jak zakończyć wojnę w Ukrainie - odparł Bosak. - Na forum międzynarodowym w tej chwili rozmawiają, w jaki sposób Putina przekonać do zakończenia tej wojny. I wszyscy mają wrażenie, że nie ma tutaj dobrych kart do gry - mówił Bosak. - Moim zdaniem w całej klasie polityków uprawiających politykę międzynarodową jest świadomość w tej chwili, że jeżeli świat zachodni chce, żeby Rosja zakończyła tę wojnę, to musi Rosji złożyć jakąś ofertę - dodał, wyjawiając, że nieoficjalnie mówi się o cofnięciu sankcji i przywróceniu handlu z Rosją. - Uważa Pan, że cofnięcie sankcji powinno być dopuszczane przez polski rząd? - dopytywał prowadzący. - Oczywiście - odparł polityk Konfederacji. - To będzie transakcja wiązana, jak zwykle w polityce międzynarodowej - dodał Krzysztof Bosak.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Bosak o kontaktach z Rosją. Chwali Węgry
WIDEO

Bosak o kontaktach z Rosją. Chwali Węgry

We wtorek Polskę odwiedził węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. Spotkał się m.in. z wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja, Ruch Narodowy). - O czym rozmawialiście? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do wicemarszałka Sejmu, który był w środę gościem programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce. - Rozmawialiśmy głównie o sprawach międzynarodowych - stwierdził polityk Konfederacji. Tłumaczył, że obecnie w polityce międzynarodowej dzieje się bardzo dużo, a minister Szijjarto ma w tej sprawie duże doświadczenie, bo jest szefem węgierskiej dyplomacji od 11 lat. - Spotyka się z wieloma politykami, z którymi nie spotykają się polscy dyplomaci. Na przykład wytykają to niektórzy komentujący, i słusznie, że wielokrotnie jeździł do Rosji. Dzięki temu wie więcej niż my - oświadczył. - Naprawdę nie przeszkadzały panu te spotkania i jeżdżenie do Moskwy? - dopytywał prowadzący program. - Mam trochę niesmak, bo wiem, co robi Rosja w Ukrainie. Natomiast z drugiej strony, redaktorze, jak ma być osiągnięty pokój w Ukrainie? - odparł Boska. - Ktoś z tą Rosją musi rozmawiać i pertraktować warunki - dodał. Jego zdaniem każde państwo zajmuje na forum międzynarodowym jakąś pozycję. - Polska zajęła pozycję państwa, które całkowicie nie rozmawia z Rosją. Nie jestem pewien, czy to jest najmądrzejszy wariant z możliwych. Węgry natomiast zajęły pozycję państwa potencjalnie mediującego - tłumaczył. Dopytywany, czy jego zdaniem Polska powinna, tak samo, jak Węgry, rozmawiać z Rosją, odparł, że nie wie, "czy Polska ma kwalifikacje do tego, by stać się państwem mediującym, bo jest zaangażowana po jednej stronie". Jednak jego zdaniem, całkowite zerwanie stosunków z Rosją uważa za niekorzystne dla Polski. - Więc dla pana dopuszczalna byłaby wizyta któregoś z ministrów czy wiceministrów w Moskwie? - zapytał Michalski. - Oczywiście, że byłaby dopuszczalna. Natomiast pytanie, czy byłaby potrzebna. Ja uważam, że obecnie nie jest potrzebna - odparł Krzysztof Bosak.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran