witalij kliczko (strona 2 z 3)

Okrutne zbrodnie pod Kijowem. Kliczko: cywile są rozstrzeliwani z zawiązanymi rękoma
WIDEO

Okrutne zbrodnie pod Kijowem. Kliczko: cywile są rozstrzeliwani z zawiązanymi rękoma

Mer Kijowa Witalij Kliczko odwiedził w niedzielę (3 kwietnia) ze swoim bratem Władimirem zniszczone przez Rosjan miasto Bucza, na przedmieściach Kijowa. To m.in. tutaj doszło do masowych zbrodni na ukraińskich cywilach. - Nie rozumiem, co za człowiek może zrobić coś takiego, ale jestem pewien, że w wielu miastach takich scen jest więcej – powiedział na miejscu Witalij Kliczko. - Agresor zapłaci wysoką cenę za życie tysięcy Ukraińców. Nie wybaczymy tego, co zostało zrobione naszym miastom i naszym mieszkańcom – zapowiedział mer Kijowa. Po odparciu rosyjskich wojsk z zajętych terenów wokół stolicy, ukraińskie wojsko znalazło w Buczy masowe groby z ciałami cywilów. Wiele zakopanych ciał miało związane ręce i nosiło ślady tortur. Mieszkańcy, którym udało się przeżyć, przekazali, że wojska rosyjskie przeprowadzały egzekucje na cywilach bez wyraźnego powodu. W rozmowie z agencją informacyjną Associated Press mieszkańcy podali, że w masowych grobach w Buczy jest ok. 280 ciał. Jak dodają, może być ich dużo więcej. Mer Kijowa podkreślił w relacji w mediach społecznościowych, że obrazy, które zwykle ogląda się w filmach, w Ukrainie są przerażającą rzeczywistością. We wsi Motożyn znaleziono ciało naczelniczki miejscowości, jej męża i syna. Olga Sukhenko wraz z rodziną została zastrzelona. Trzy ciała przysypano ziemią w okopie, w którym wcześniej stacjonowani Rosjanie. Ukraińcy odkryli jeszcze ciało mężczyzny, które wrzucono do studni. Jak podaje AP, zabójstwa wyglądały na egzekucje z bliskiej odległości w odwecie za brak współpracy z okupantem. Władze Ukrainy cały czas dokumentują i zbierają dowody okrucieństw, których miałyby się dopuszczać rosyjskie wojska na ukraińskich cywilach. Rosja oskarżana jest wprost o dokonywanie zbrodni wojennych. Aby wydać wyrok skazujący, prokuratorzy Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze będą musieli udowodnić masowe i śmiertelne ataki rosyjskich wojsk na ludność cywilną. Ministerstwo Obrony Rosji odrzuciło zarzuty o ataki na ludność cywilną. Uważają całą sprawę za "prowokację" ze strony Ukrainy i próbę ukazania Rosji w złym świetle na arenie międzynarodowej.
Rosyjska armia atakuje Kijów. Mer stolicy: jest chyba ze 20 km stąd, może mniej
WIDEO

Rosyjska armia atakuje Kijów. Mer stolicy: jest chyba ze 20 km stąd, może mniej

Rosyjskie wojska są coraz bliżej stolicy Ukrainy, Kijowa. Mer miasta – Witalij Kliczko, jest dumny z ducha walki swoich obywateli. Obawia się jednak, że utrzymanie miasta będzie coraz trudniejsze wraz z upływającym czasem. Agencja Associated Press udostępniła nagranie z rozmowy przeprowadzonej 27 lutego, tuż po wyczerpującej nocy rosyjskich ataków na obrzeżach miasta. Kliczko zamilkł na kilka sekund na pytanie, czy istnieją plany ewakuacji ludności cywilnej, gdyby wojskom rosyjskim udało się zająć Kijów. - Nie możemy tego zrobić, ponieważ wszystkie drogi są zablokowane - powiedział Witalij Kliczko. Jego rzecznik prasowy napisał później na Twitterze, że burmistrz źle się wyraził, Kijów nie jest otoczony. Tuż po inwazji metro w Kijowie stało się schronem dla wielu ludzi. Mer Kijowa przekazał również w wywiadzie, że do tej pory potwierdzono śmierć dziewięciu dorosłych cywilów oraz jednego dziecka. Władze nie były w stanie zidentyfikować czterechosób. Wielu cywilów zgłosiło się na ochotników do obrony stolicy przed armią rosyjską. W mieście widać było długie kolejki ludzi - zarówno mężczyzn, jak i kobiet - oczekujących na odbiór broni, po tym, jak władze postanowiły rozdawać broń każdemu, kto jest gotowy do obrony miasta. Rozdano kilkanaście tysięcy sztuk broni. - Zbudowaliśmy obronę terytorialną w bardzo krótkim czasie. Ci ludzie są patriotami – powiedział Witalij Kliczko.