Waldemar Pawlak

Polski polityk, były Prezes Rady Ministrów oraz były Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego ur. 5 września 1959 roku w Modelu.

Wykształcenie i działalność Waldemara Pawlaka po roku 1989

Waldemar Pawlak jest absolwentem Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W roku 1985 przystąpił do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Z list tego ugrupowania zdobył mandat poselski do Sejm kontraktowego. W ławach poselskich zasiadał nieprzerwanie aż do końca VII kadencji Sejmu. W roku 1990 został członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dwukrotnie obejmował funkcję Prezesa Rady Ministrów. W roku 1992 próby skonstruowania rządu zakończyły się niepowodzeniem.

Waldemar Pawlak - dalsza kariera polityczna

Sztuka ta udała się dopiero rok później, a sam Waldemar Pawlak był premierem przez blisko dwa lata. Również dwukrotnie startował w wyborach na prezydenta: w roku 1995 i 2010. W latach 2007-2012 piastował urząd ministra gospodarki. Waldemar Pawlak dwa razy stał na czele Polskiego Stronnictwa Ludowego: od 1991 do 1997 roku oraz od 2005 do 2012 roku. Bez powodzenia starał się uzyskać mandat senatorski w wyborach parlamentarnych 2015.

Daniel Obajtek dotrzyma słowa? "Powiedział, że honor mu nie pozwoli"
WIDEO

Daniel Obajtek dotrzyma słowa? "Powiedział, że honor mu nie pozwoli"

- Jak długo jeszcze Daniel Obajtek będzie prezesem Orlenu? - z takim pytaniem do gościa programu "Tłit", posłanki KO Agnieszki Pomaski, zwrócił się jego prowadzący Patrycjusz Wyżga. - Pamiętam wypowiedź pana Daniela Obajtka, który powiedział, że jak Donald Tusk będzie premierem, to honor mu nie pozwoli, aby pełnić tę funkcję. Oczekuję, że 12 grudnia, kiedy wybierzemy Donalda Tuska na premiera, pan Daniel Obajtek zrezygnuje z funkcji prezesa Orlenu - odparła posłanka KO. - A jeśli nie zrezygnuje, to mu pomożecie? - dopytywał prowadzący. - Nie ma wątpliwości, że lista przewin pana Daniela Obajtka jest bardzo długa. Poczynając od wykorzystywania środków publicznych do kampanii wyborczej, do celów politycznych, kwestie nie tylko zarządzania Orlenem, ale także kwestie zakupu gazet, po to, by nie mogły pisać o panu Obajtku i ekipie rządzącej. Kwestia sprzedaży Lotosu, a tak naprawdę oddania Lotosu za pół darmo Saudi Aramco i MOL-owi, wymaga wyjaśnienia, wymaga moim zdaniem komisji śledczej, bo nie poznaliśmy jeszcze dokumentów w tej sprawie. Pan Daniel Obajtek powinien być tym, który będzie się tłumaczył, a nie tym, który będzie zarządzał największą spółką skarbu państwa. Nie mówiąc już o tym, że jest to największa spółka o nadmiarowych, miliardowych zyskach i te zyski były przeznaczane na cele, na które nie powinny być przeznaczane - stwierdziła Pomaska. - Daniel Obajtek nie powinien być prezesem Orlenu ani jednego dnia dłużej - dodała. - Kto przejmie władzę w Orlenie? Czy Waldemar Pawlak byłby dobrym prezesem? - dopytywał prowadzący. - Czytam gazety, ale o tym nie słyszałam. Chciałabym, aby Orlen był zarządzany przede wszystkim przez profesjonalnego menedżera, nie przez polityka. Nie rozstrzygam, kto to będzie, to nie jest moja decyzja. Natomiast nie mam wątpliwości, że tego typu spółki, tego typu firmy, powinny być trzymane jak najdalej od polityki, nie powinny być narzędziem w rękach polityków - oceniła posłanka KO Agnieszka Pomaska.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja
WIDEO

Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja

- Rosyjski gaz już nie płynie do Polski - przekazał w programie "Tłit" wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. - Oprócz tego, że Rosjanie odcięli gaz do Polski, mamy do czynienia ze wstrzymaniem dostaw gazu do Litwy i Bułgarii, co świadczy o tym, że to działanie polityczne, które jest pewnie reperkusją dotyczącą działań Zachodu jeśli chodzi o agresję na Ukrainę - podkreślił. Ozdoba poinformował, że nasze magazyny są zapełnione w 76 proc. - Możemy być spokojni, dlatego że - po pierwsze - jesteśmy już po sezonie grzewczym, po drugie - magazyny dają nam gwarancję, gdybyśmy nie mieli innego źródła dostaw do Polski niż rurociąg jamalski, że kilka miesięcy jesteśmy w stanie funkcjonować - wyjaśnił. Wiceminister podkreślił też, że nasze magazyny będą sukcesywnie zapełniane. - Do Polski gaz jest dostarczany gazoportem, mamy własne wydobycie, za chwilę oddany do użytku będzie Baltic Pipe. (...) Od maja mamy uruchomione połączenie z Kłajpedą - wymieniał. - Sytuacja jest stabilna. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy byli w dużym niebezpieczeństwie, (...) żeby dostawy do polskich domów, do przemysłu, były przerwane - zapewnił Ozdoba. Ostro skrytykował przy tym byłego premiera Waldemara Pawlaka za jego wypowiedzi nt. Baltic Pipe. Nazwał go "szkodnikiem" i "osobą niebezpieczną dla Polski, dla Europy". - Pytanie o ewentualne związki biznesowe, o intencje. Być może to drugi Schroeder, który pojawia się na polskiej scenie politycznej - stwierdził polityk Solidarnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
"Oczekuję przeprosin dla Tuska". Kosiniak-Kamysz przytoczył twarde dane
WIDEO

"Oczekuję przeprosin dla Tuska". Kosiniak-Kamysz przytoczył twarde dane

"Moim zdaniem dodatkowy gazociąg do Polski nie jest potrzebny. W 2010 roku podpisaliśmy aneks do umowy z Rosjanami, który pozwolił na rewers wirtualny na gazociągu jamalskim. Następnie zaczął działać także rewers fizyczny. Mamy możliwość importu gazu z kierunku zachodniego. Budowa nowego gazociągu jest bezzasadna" - powiedział w "Rzeczpospolitej" o Baltic Pipe były premier Waldemar Pawlak. Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Po pierwsze, dlaczego nie kupujemy teraz i nie płynie gaz z Norwegii? Właśnie o tym mówił Pawlak - że gaz z Norwegii dzisiaj może już płynąć, przez tę umowę z 2010 roku, i to w dużo większej ilości niż nawet byśmy sobie mogli wyobrazić. Rozmawiałem dokładnie wczoraj z nim długo na ten temat - stwierdził. W ocenie Kosiniaka-Kamysza wszystkie decyzje, które podejmował rząd PO-PSL, były słuszne. - My obniżaliśmy ceny gazu. Oczekuję przeprosin dla Pawlaka i dla Tuska od rządzących. W 2012 r. PGNiG obniża za naszych rządów ceny gazu o 10 proc., teraz dla przedsiębiorców wzrosły o 500 proc. To jest ta różnica. Stała umowa dawała przewidywalną cenę, a nie takie skoki cenowe jak kupowanie gazu na giełdzie - podkreślił. Kosiniak-Kamysz odniósł się również do zapowiedzi Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości zamierza złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdzić, czy "tryb przyjęcia decyzji o drastycznej zmianie systemu UE ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji - red.), na którą zgodzili się Donald Tusk i Ewa Kopacz, nie naruszał przepisów Konstytucji RP". - Z uwagi na te zgody Kopacz i Tuska rząd dostaje pieniądze do naszego budżetu - 25 mld zł w ubiegłym roku. Co z tymi pieniędzmi robi? To jest pytanie do pana ministra Ziobry - oznajmił prezes PSL.
Natalia Durman Natalia Durman