Oddał ostatni bochenek nieznajomemu. Obdarował... szefa ambasady USA
Sceny jak z filmu miały miejsce w połowie sierpnia w toskańskim Piandisco. Tamtejszy sklep spożywczy odwiedził Amerykanin, prosząc o chleb. Okazało się, że w sklepie został ostatni bochenek, który właściciel odłożył dla swojej rodziny. Postanowił jednak podzielić się nim z klientem.