Władimir Putin (strona 100 z 380)

Europa oburzona propozycjami Trumpa. "Nie bądźmy świętoszkami"
9:59

Europa oburzona propozycjami Trumpa. "Nie bądźmy świętoszkami"

Nie dla Ukrainy w NATO, nie będzie powrotu Ukrainy do granic sprzed 2014 roku, misja rozjemcza ma leżeć w rękach Europy - mówi Donald Trump i jego administracja, przedstawiając swoje stanowisko w negocjacjach dotyczących pokoju w Ukrainie. Jak to odbiera Władimir Putin? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa, historyka, eksperta ds. Rosji, dra Michała Patryka Sadłowskiego, z Uniwersytetu Warszawskiego. - To, co ogłosiła teraz administracja amerykańska, jest jakby pokłosiem tego, o czym już mówiono w kuluarach, czy tego, co już sygnalizowała dyplomacja rosyjska. Pamiętajmy, że Putin wystąpił z tak zwanym planem pokojowym w czerwcu ubiegłego roku I to, co teraz administracja amerykańska powiedziała, to jest to, o czym już wszyscy wiemy - eksperci, dyplomaci, służby specjalne, dziennikarze także. Tutaj nie ma dużego zaskoczenia - odparł gość programu. - Niewątpliwie Ameryka podjęła duże ryzyko, ponieważ troszkę zaczęła grać w grę Putina - dodał, podkreślając, że wydaje się, iż wstęp do negocjacji toczy się na rosyjskich warunkach. - John Bolton, były doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa stwierdził, że to, co powiedział w Brukseli szef Pentagonu Pete Hegseth, mogłoby być spisane na Kremlu - przypomniała prowadząca program. - Czy ta narracja, która teraz się pojawia, jest wodą na rosyjski młyn? - zapytała gościa. - Z jednej strony tak, ale z drugiej - nie grajmy świętoszków - odparł. - Pytanie, co my, co Europa, co Zachód jest w stanie zagwarantować Ukrainie? - zastanawia się dr Sadłowski. Jego zdaniem, jeśli Zachód nie jest w stanie zrealizować swoich obietnic, nie jest w stanie lub nie chce pokonać Rosji, to musi iść na ustępstwa. - Moim zdaniem Trump i jego administracja mówi to, co administracja Bidena być może też by musiała powiedzieć za pół roku czy rok, jeżeli by oczywiście tak dawkowała pomoc - dodał dr Michał Patryk Sadłowski.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Violetta Baran Violetta Baran
Gen. Skrzypczak: Trump stara się wedrzeć w łaski Putina
4:31

Gen. Skrzypczak: Trump stara się wedrzeć w łaski Putina

Sekretarz obrony USA ocenił w środę, że członkostwo Ukrainy w NATO i jej powrót do granic sprzed 2014 roku jest nierealny. Stwierdził natomiast, że porozumienie z Rosją jest możliwe. Czy możemy powiedzieć, że to już koniec marzeń Ukrainy o przystąpieniu do Sojuszu? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP zwrócił się do swojego gościa, gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych. - Ta narracja nie jest nowa - ocenił gość programu. - Natomiast uważam, że to nie jest przesądzone. Historia dyplomacji uczy, że ferowanie wyroków przed rozpoczęciem negocjacji jest nieuzasadnione. Ukraina, moim zdaniem, jest przedwcześnie przez wielu polityków skazywana - dodał. Jego zdaniem wszystko wyjaśni się, gdy rozpoczną się negocjacje. - Widać, że to Trump przekonuje Putina do tego, żeby Rosja ustąpiła, żeby uległa. Chociaż widać też wyraźnie, że to postępowanie Trumpa raczej buduje przewagę Rosji - ocenił. gen Skrzypczak. Jego zdaniem Trump "gra w swoją grę". - Odnoszę takie wrażenie, że stara się pozyskać łaski albo wedrzeć się w łaski Putina. A Putin ma świadomość tego, że ma atuty w ręku - dodał. - Jak do tej sprawy powinniśmy podejść w Polsce, bo wielokrotnie nasi politycy, nasi przywódcy mówili: Ukraina powinna aspirować do NATO, powinna aspirować do Unii Europejskiej, ba, nie odpuścimy granic Ukrainy z 2014 roku. Czy w takim razie nasze postrzeganie sprawy i nasza narracja, jeśli chodzi o politykę zagraniczną, powinny się zmienić? - dopytywał prowadzący program. - Moim zdaniem, jeśli chodzi o członkostwo w NATO, to nie jest to tylko sprawa Polski. Oczekiwałbym, że to NATO, Komitet Polityczny i szef NATO się w tej sprawie wypowiedzą - odparł gen. Skrzypczak, dodając, że Polska nie powinna w tej sprawie wychodzić przed szereg. - Historia uczy, że zachowanie spokoju, zimnej krwi do czasu rozpoczęcia negocjacji, służy sprawie - ocenił gen. Waldemar Skrzypczak.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Ukraina nie odzyska swoich ziem? Polityk PiS: Trump jest realistą
11:05

Ukraina nie odzyska swoich ziem? Polityk PiS: Trump jest realistą

W środę prezydent USA Donald Trump przez półtorej godziny rozmawiał z Putinem na temat negocjacji pokojowych. Później rozmawiał też z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim. Czy widzi pan coś niewłaściwego w tej kolejności? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, posła PiS Marka Asta. - Donald Trump jest przywódcą światowego mocarstwa - Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie zapowiadał, że po wygranych wyborach prezydenckich będzie dążył do zakończenia tego konfliktu. To jego decyzja, jak będzie prowadził negocjacje - odparł poseł PiS. Prowadzący wspomniał, że Trump stwierdził, że jest mało prawdopodobne, aby Kijów odzyskał wszystkie swoje ziemie oraz, że nie sądzi, by członkostwo Ukrainy w NATO było praktyczne. - Co pan sądzi na ten temat? - W tej chwili wejście Ukrainy do NATO oznaczałoby konieczność przystąpienia całego Sojuszu do wojny. Więc myślę, że to, o czym mówi Trump, to jest też pewnego rodzaju oczywistość. Gdyby Ukraina mogła wejść do NATO, to już członkiem tej organizacji byłaby od dawna. Kwestia z kolei, na jakich warunkach mogłoby być przeprowadzone zawieszenie broni? Myślę, że w tej sprawie Donald Trump jest pewnie realistą mówiąc o tym, że jeżeli dojdzie do pokoju, to pewnie Ukraina będzie musiała troszkę ustąpić, a Rosja też będzie musiała zrobić kilka kroków do tyłu - stwierdził poseł PiS. Prowadzący wspomniał, że do tej pory USA miało w tej sprawie inne stanowisko. - Czy zawieszenie tak nisko poprzeczki, na początku negocjacji z Rosją, jest dla pana do zaakceptowania? - dopytywał gościa programu. - Najważniejsze jest to, czy jest to do zaakceptowania dla Wołodymyra Zełenskiego i dla samej Ukrainy - odparł Marek Ast. - Trump, po rozmowie z Putinem przyznał, że zgodził się z Putinem na ścisłą współpracę, w tym na wzajemne "odwiedzanie swoich narodów". Nie ma pan wrażenia, że to, co robi Donald Trump, to jest swoisty reset z Moskwą? Czy pan wspiera ten reset stosunków z Moskwą? - dopytywał prowadzący program. - Wspieram wszelkie dążenia do tego, aby wojna zakończyła się i zakończyła się na warunkach ukraińskich, a nie rosyjskich - odparł gość programu. - Natomiast nie znając ustaleń i treści rozmów Trumpa i Putina, nie odpowiem na pytanie, czy ten, jak pan to nazwał, reset relacji USA z Rosją popieram, bo nie wiem, czy do takiego resetu w ogóle doszło - oświadczył Marek Ast.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran