usa (strona 337 z 380)

Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO
2:55

Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO

Stara baza lotnicza Kuçovë z czasów sowieckich w Albanii ma stać się taktyczną bazą operacyjną NATO. W styczniu rozpoczęto prace nad jej unowocześnieniem i przekształceniem w nowoczesne centrum operacyjne, które będzie miało możliwość obsługi szeregu nowoczesnych myśliwców. Agencja Wsparcia i Zakupów NATO zobowiązała się do sfinansowania renowacji pasów startowych, dróg kołowania, magazynów paliwa i amunicji i oczekuje, że baza będzie działać do 2023 roku. NATO planuje przeznaczyć na ten cel 50 milionów euro. Baza lotnicza, położona 85 kilometrów na południe od stolicy, Tirany. Podczas reżimu komunistycznego Albanii Kuçovë nazywano miastem Stalina. Jak wspomina 83-letni Viktor Vangjeli, który służył przez 27 lat w Kuçovë, latając MiG-19, zanim przeszedł na emeryturę w 1990 roku, baza ta "do 1962 r. odpowiadała za pokrycie całej przestrzeni powietrznej kraju". Przekształcenie Kuçovë w nowoczesne centrum NATO miałoby pozytywny wpływ społeczny i gospodarczy na ten obszar. Baza lotnicza, ma być pierwszą bazą lotniczą NATO na Bałkanach Zachodnich. Po upadku reżimu komunistycznego w Albanii w 1990 r. jej siły powietrzne posiadały ponad 200 MiGów w trzech bazach lotniczych, z których większość została zezłomowana. Przez kilka lat niektóre stare samoloty były wykorzystywane w rolnictwie, ale większość przestała działać w 2005 roku. Albania, jako członek NATO od 2009 roku, przystąpiła do ostrych sankcji Unii Europejskiej i zdecydowanie potępiła rosyjską agresję.
Bojkot rosyjskiego biznesu. Największa niechęć od czasów zimnej wojny
2:46

Bojkot rosyjskiego biznesu. Największa niechęć od czasów zimnej wojny

Amerykanie w coraz większym stopniu bojkotują rosyjskie restauracje i sklepy. Wylewają rosyjski alkohol i niszczą tamtejsze produkty. Niektórzy reagują agresywnie w stosunku do Rosjan, prowadzących swoje biznesy w Stanach Zjednoczonych. To wszystko z powodu inwazji wojskowej Rosji na Ukrainę. Obywatele Rosji mieszkający do wielu lat w USA płacą wysoką cenę za decyzje prezydenta Władimira Putina. Pytani o wojnę w Ukrainie, stanowczo potępiają władze Rosji. Podkreślają, że chcieliby jak najszybszego zakończenia konfliktu. Ofiarami rusofobii padają także inni obywatele pochodzący z Europy Wschodniej. Twierdzą, że w USA panują najbardziej antyrosyjskie nastroje od czasów zimnej wojny. Tigran Elchyan, szef kuchni i właściciel restauracji Kalinka w Glendale w Kalifornii jest jedną z osób, które otrzymują pogróżki od anonimowych osób. To wszystko tylko ze względu na prowadzenie lokalu z rosyjską kuchnią. Co ciekawe, mężczyzna nie jest nawet Rosjaninem, a Ormianinem. - Odbieramy po trzy, cztery telefony tygodniowo. Ludzie zaczynają przeklinać, krzyczeć. Używają bardzo brzydkich słów, gróźb. Dostajemy też złe recenzje w mediach społecznościowych – powiedział Elchyan w rozmowie z agencją Associated Press. Sklep Moscow on Hudson oferuje różnego rodzaju produkty pochodzące między innymi z Rosji oraz Ukrainy. Właściciel sklepu, Gleb Gawriłow, który jest z pochodzenia Rosjaninem, również otrzymuje liczne telefony oraz wizyty od osób, które są wrogo nastawione z powodu jego pochodzenia. On także otwarcie potępia władze Rosji. - Teraz mieszkamy tutaj, sami uciekliśmy przed tym całym szaleństwem – skomentował Gawriłow. Mężczyznę nie martwi jednak najbardziej wrogie nastawienie części amerykańskiego społeczeństwa, większym problemem dla niego będą komplikacje z eksportem produktów ze wschodniej Europy. Dystrybutorzy z Brooklynu w Nowym Jorku ostrzegają go, że zapasy niedługo mogą się skończyć.