unia europejska (strona 82 z 197)

Ozdoba do Tuska: Powiedziałbym, żeby puknął się w głowę
1:37

Ozdoba do Tuska: Powiedziałbym, żeby puknął się w głowę

Nie milkną echa manifestacji Donalda Tuska w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej. Politycy opozycji mówią o przełomowych momentach w polskiej polityce, zaś członkowie obozu rządzącego nie szczędzą słów krytyki wobec protestu zwołanego przez szefa Platformy Obywatelskiej. Również poseł Solidarnej Polski Jacek Ozdoba nie krył się ze swoją opinią nt. niedzielnych prounijnych protestów. Na pytanie, co powiedziałby Donaldowi Tuskowi, odpowiedział bardzo wymownie. - Powiedziałbym, żeby puknął się w głowę. Próbuje za wszelką cenę doprowadzić do - po pierwsze - anarchizacji prawa, a po drugie, realizuje być może plany Fundacji Otwarty Dialog, czyli ulica i zagranica. On przecież nie ma problemu z tym, żeby doszło do jakiejś awantury ulicznej, żeby Polacy się na tyle podzielili, żeby doszło być może do tego, aby był rozlew krwi. My do tego nie możemy dopuścić – stwierdził polityk Solidarnej Polski dodając, że jego zdaniem Donald Tusk jest "skrajnie cyniczny". - Ja mam do niego żal jako obywatel, nie jako polityk, że jak był w Europie kimś znaczącym, to nie potrafił nawet stanowczo zatrzymać Nord Stream 2 i potrafił być w jednej frakcji, która rozwala europejską solidarność. To będzie miało skutki nie tylko dla naszego pokolenia, ale też dla przyszłego pokolenia – powiedział Ozdoba. Poseł SP zwrócił także uwagę, że obecnie Polska i Europa może z tego powodu znaleźć się pod szantażem politycznym Rosji. - Jeżeli ktoś dzisiaj mówi o demokracji, to niech się zastanowi, co robi Donald Tusk, co robi pan Sikorski, co robią pozostali, bo widać, że po prostu nie mają żadnych świętości – stwierdził gość programu "Newsroom" WP Jacek Ozdoba.
"To jak rozmowa z idiotami". Polityk opozycji ostro o sporze między rządem a UE
4:21

"To jak rozmowa z idiotami". Polityk opozycji ostro o sporze między rządem a UE

- Decyzja Trybunału Konstytucyjnego to nie jest jednostkowa sprawa. Od wielu miesięcy toczy się spór o praworządność w Polsce. Dziś już mamy naliczane kary za Turów i one będą pobrane ze środków, które powinniśmy dostać. To jest jeden z kolejnych etapów sporu - powiedział w programie "Newsroom" WP Sławomir Neumann. Poseł PO odniósł się w ten sposób do wyroku TK, który uznał wyższość prawa polskiego nad europejskim. Gość Matusza Ratajczaka w ostrych słowach skomentował też zapowiedzi rządu, że jeżeli Unia zmniejszy środki wypłacane Polsce na poczet kar za niewstrzymanie wydobycia w kopalni w Turowie, to rząd zmniejszy składki wpłacane do budżetu UE. - To jest tak, jakby rozmawiać z idiotami. Przecież my wpłacamy znacznie mniej, niż dostajemy z Unii. Jeżeli ktoś kogoś okłamuje, to trzeba to wyraźnie nazywać. Nie da się z kłamcą rozmawiać merytorycznie - oświadczył polityk. Według niego rząd powinien jak najszybciej uregulować stosunki z Brukselą oraz wycofać się ze zmian, które Unia krytykuje. Jak mówił, godzą one w zapisy w traktatach, które Polska zaakceptowała, wchodząc do Wspólnoty. - Jarosław Kaczyński jest w stanie poświęcić wszystko dla władzy tutaj i teraz. On jest w stanie poświęcić marzenia Polaków, nasze aspiracje dlatego, żeby jeszcze ileś miesięcy rządzić. On jest w stanie nas skłócić z każdym partnerem, który dla Polski ma znaczenie - mówił Neumann. Dodał, że ryzykowanie utraty przez Polskę środków unijnych to "zdrada polskich interesów".
Maciej Zubel Maciej Zubel