Piątek krwawych zamachów. Ekspert: to pokazuje, jak aktywni są dżihadyści
Krwawy piątek - tak można określić dzisiejsze wydarzenia, kiedy to doszło aż do trzech tragicznych zamachów terrorystycznych. We francuskim Saint-Quentin-Fallavier zaatakowano zakłady gazowe, a aresztowany napastnik - jak podawały media - rzekomo stwierdził, że przynależy do Państwa Islamskiego. Organizacja ta przyznała się, że stoi także za zamachem bombowym na szyicki meczet w Kuwejcie. Z kolei w pobliżu tunezyjskiego miasta Susa doszło do ataku na hotel - na razie nikt nie wziął za niego odpowiedzialności. Według eksperta ds. terroryzmu Tomasza Otłowskiego, choć zamachy raczej nie były skoordynowane, świadczą o aktywności dżihadystów i o tym, jak swoją propagandą inspirują do ataków.