tłit (strona 71 z 214)

Przemysław Czarnek odpowiada nauczycielom. Uszczypliwy komentarz
WIDEO

Przemysław Czarnek odpowiada nauczycielom. Uszczypliwy komentarz

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek był pytany w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, co by powiedział nauczycielom, którzy w sobotę zamierzają protestować w Warszawie. - To nie myśmy przygotowali pakiet reform, który przedstawiliśmy związkom zawodowym, tylko nauczyciele i dyrektorzy szkół, którzy widzą potrzebę zmian - potrzebę, która zakłada 36 proc. podwyżki, 1420 zł przeciętnego wynagrodzenia w górę dla nauczyciela wchodzącego do zawodu i debiurokratyzację pracy nauczyciela bez zwiększania godzin, które nauczyciel przepracowuje zgodnie z Kartą Nauczyciela, czyli 40 godzin tygodniowo. Jeśli nauczyciele chcą wspomagać tę reformę, to znakomicie, że się spotkają. Nie widzę żadnych przeszkód - stwierdził. Minister pytany był również o to, co by powiedział tym nauczycielom, którym jego propozycje nie odpowiadają, bo - jak twierdzą - więcej czasu będą musieli spędzać przy tablicy. - Ale zdecydowanie mniej czasu będą musieli spędzać na biurokracji. Debiurokratyzujemy pracę nauczyciela. Powodujemy, że będzie miał kilka godzin tygodniowo więcej z uwagi na to, że nie będzie musiał wypełniać dokumentów, które wypełniał do tej pory, a część tego czasu będzie przeznaczał na konsultacje z uczniami i pracę przy tablicy - powiedział Czarnek. Jak podkreślił minister, "nauczyciele dziś średnio pracują przy tablicy - 21 godzin". - Podniesienie pensum o jedną godzinę, przy debiurokratyzacji, nie zwiększa czasu pracy nauczyciela. Wiedzą to wszyscy, którzy dokładnie zastanawiają się nad czasem pracy nauczyciela - oznajmił. Czy część nauczycieli zostanie zwolniona? - Z całą pewnością część nauczycieli będzie odchodzić na emerytury, które proponujemy. (…) Proszę zwrócić uwagę, że niestety mamy w systemie 1 mln 200 tys. dzieci mniej w ciągu kilkunastu lat. To również musi rodzić swoje konsekwencje - powiedział minister. O jakiej liczbie nauczycieli mówimy? - Nie wiemy. (…) Wszystko zależy od tego, jak poukłada się siatka godzin. Wtedy będziemy wiedzieć, jak to będzie wyglądać. To będzie koło maja przyszłego roku kalendarzowego - poinformował Czarnek.
Natalia Durman Natalia Durman
Przemysław Czarnek odpowiada prof. Łętowskiej. Padły mocne słowa
WIDEO

Przemysław Czarnek odpowiada prof. Łętowskiej. Padły mocne słowa

Prof. Ewa Łętowska zauważyła, że "grozi nam podważanie wyroków", wskazując, że np. frankowicze "stali się zakładnikiem władzy". - Sędziowie, gdy w składzie orzekającym są neo-sędziowie, stoją przed nierozwiązywalnym dylematem, diabelską alternatywą, do której władza nigdy nie powinna była dopuścić: czy narazić się na postępowanie dyscyplinarne, czy zadbać o stabilność wydawanego wyroku. Miecz w postaci możliwości podważenia wyroku wisi nad każdą taką sprawą - stwierdziła. Do jej słów odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. - Pani profesor Łętowska zdaje się podważać legalność państwa polskiego. To jest jej sprawa. Absolutnie niegodna polskiego prawnika - oznajmił. - Kompetencje UE nie wchodzą w obszar organizacji wymiaru sprawiedliwości. Nie ma takiego przepisu, który by przekazywał UE prawo do ingerowania w organizację wymiaru sprawiedliwości. (...) Przekazaliśmy UE nasze kompetencje w niektórych sprawach, tak jak wskazuje zresztą przepis konstytucji, na podstawie którego to zrobiliśmy, i do tych spraw nie należy np. organizacja wymiaru sprawiedliwości. Zatem my przestrzegamy orzeczeń TSUE, które są zgodne z prawem traktatowym, natomiast jeśli TSUE orzeka w sprawach, które kompletnie nie należą do UE, to te orzeczenia nie mogą być przestrzegane - powiedział Czarnek.
Natalia Durman Natalia Durman
Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz
WIDEO

Była u Gowina, przeszła do PiS. Gorzki komentarz

Posłanka Porozumienia, a wcześniej Lewicy, Monika Pawłowska dołącza do klubu PiS. O głośny transfer pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Porozumienia Michał Wypij. - Powiem szczerze, że od zeszłego roku, czyli od tej trudnej sytuacji, kiedy udało nam się zatrzymać nielegalne wybory kopertowe, już bardzo mało jest mnie w stanie zdziwić. Wychodzą słabości ludzkiego charakteru. To się komentuje samo - stwierdził. Polityk odniósł się również do tłumaczeń posłanki, że robi to nie dla siebie, ale dla Polski. - Oni wszyscy to robią dla Polski. Cała grupa - "związek zawodowy sekretarzy stanu". Tak się mówi w Sejmie potocznie na grupę, która stworzyła zespół parlamentarny "OdNowa": Ociepa, Piechota, Murdzek, Gut-Mostowy.... "Związek zawodowy sekretarzy stanu" - zainteresowani głównie tym, żeby utrzymać ten stan, czyli swoje stanowiska - ironizował Wypij. Kontynuując w temacie Pawłowskiej, dodał: "Nie chciałbym obrażać pani poseł, ale od jakiegoś czasu w Sejmie dochodzą do nas głosy, że de facto handluje swoim głosem". - Stąd wstrzymanie się w temacie wotum nieufności dla ministra Pudy - najgorszego ministra rolnictwa w ostatnim 30-leciu. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, jest tylko potwierdzeniem, że faktycznie coś było na rzeczy. Sytuacja jest dosyć przykra - objaśnił. - Oczywiście jak pan redaktor zada pytanie pani poseł, to usłyszymy, że zrobiła to dla dobra Polski. Ale wydaje się, że jednak to dobro Polski zostało gdzieś daleko w tyle - podsumował Wypij.
Natalia Durman Natalia Durman
Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!
WIDEO

Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przygotowało projekt ustawy, który zakłada modyfikację w kolejności zwrotek hymnu narodowego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - To jakieś szalone pomysły - stwierdził. - W niedzielę byłem w Iłowej, spotkałem się z kilkudziesięcioma starszymi ludźmi, ale też z samorządowcami. W czasie tego spotkania ludzie mówili o tym, że nie mogą dostać się do lekarza, martwili się tym, czy dojedzie do nich karetka, że nie stać ich na pójście do sklepu, czy wybuchnie wojna na wschodniej granicy. Nie słyszałem żadnej wypowiedzi na temat hymnu - kontynuował Arłukowicz. - To są goście, którzy będą zajmowali się właśnie takimi rzeczami, by odciągać naszą uwagę, żebyśmy rozmawiali o hymnie i kolejności zwrotek, a nie o tym, co się dzieje na granicy. Nie o tym, że umarło 75 tys. ludzi w pandemii, nie o tym, że rozpędza się czwarta fala, karetki nie wyjeżdżają, a lekarze siedzą na trawie przed KPRM. To są problemy Polski, a nie hymn - wskazał europoseł PO. - To jakaś aberracja rządzących, żeby dzisiaj, w dobie tych wszystkich problemów, rozmawiać o kolejności zwrotek w hymnie. Ci goście kompletnie nie rozumieją rzeczywistości, w której żyjemy, albo w sposób bardzo cyniczny wrzucają tego typu wrzutki, żeby zajmować opinię publiczną tego typu tematami, a nie tym, co się dzieje na granicy - mówił Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman