Szymon Hołownia (strona 73 z 92)

Radni walczyli z "ideologią LGBT" i są w Polsce 2050. Hołownia tłumaczy
WIDEO

Radni walczyli z "ideologią LGBT" i są w Polsce 2050. Hołownia tłumaczy

Szymon Hołownia w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się do kontrowersyjnych transferów do Polski 2050. Do tego ugrupowania politycznego dołączyła radna PSL Sejmiku Lubelskiego Ewa Jaszczuk, która była jedną z osób głosujących za "strefą wolną od LGBT" w województwie lubelskim. Przypomnijmy, że Jaszczuk otrzymała medal od ówczesnego wojewody Przemysława Czarnka z okazji Międzynarodowego Dnia Rodzin. Wtedy też Czarnek odznaczał samorządy m.in. za podjęte działania w celu ochrony instytucji rodziny przed zagrożeniami ze strony destrukcyjnych ideologii poprzez włączenie się w akcję "Samorząd wolny od ideologii LGBT". - Ja spotkałem się z panią radną raz do tej pory - wyjaśnił były kandydat na prezydenta i dodał, że przeanalizuje to głosowanie. - Słyszałem do tej pory o przypadku z Poniatowej, gdzie jednemu z naszych radnych zarzucano, że wsparł tego typu uchwałę. Ten radny (Grzegorz Zburzyński - przyp. red.) akurat bardzo jasno wyjaśnił swoje stanowisko, przeprosił i powiedział, że nie miał świadomości skutków tej uchwały i tego, w którą stronę ona pójdzie. Nigdy więcej takiej uchwały by nie przegłosował. Popełnił błąd i miał odwagę publicznie o tym powiedzieć - przekazał Szymon Hołownia. Gość WP dodał, że jeśli chodzi o panią Jaszczuk, "to nie wszystkie decyzje docierają do mojego szczebla". - Zapytam posłankę Joannę Muchę, odpowiedzialną za ten region, o tę dokładną sprawę i mam nadzieję, że ją szybko wyjaśni - wskazał rozmówca Michała Wróblewskiego i podkreślił, że "strefy wolne od LGBT" to absurd.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Sprawozdanie finansowe Hołowni odrzucone przez PKW. Polityk się tłumaczy
WIDEO

Sprawozdanie finansowe Hołowni odrzucone przez PKW. Polityk się tłumaczy

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe z ubiegłorocznych wyborów prezydenckich m.in. komitetu Szymona Hołowni. Powodem było przyjęcie z naruszeniem przepisu kodeksu wyborczego łącznie ponad 201 tysięcy złotych. Do tej sprawy w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się Hołownia, twierdząc, że PKW intensywnie badała sprawozdania, "a my cały czas w czasie kampanii i po wyborach korespondowaliśmy z PKW, bo w Polsce nie było jeszcze takiej kampanii". - Zdecydowana większość kandydatów dostaje przelew z partii i towarzyszą temu nieliczne przelewy obywatelskie. My musieliśmy to zrobić zupełnie odwrotnie - wyjaśnił były kandydat na prezydenta. PKW przekazała również, że 168 tysięcy złotych wpłaconych na komitet Szymona Hołowni pochodziło od nieuprawnionych podmiotów. Do tej kwoty odniósł się lider Polski 2050. - Te 168 tysięcy złotych to jest bardzo specyficzna kategoria przelewów. Pochodzą one najczęściej od ludzi, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i nie są vatowcami. Używają swojego konta zarówno do celów firmowych, jak i prywatnych - wyjaśnił gość WP. Hołownia zaznaczył, że problem polega na tym, że nie można wtedy odróżnić, czy ta jednostka wpłacała jako firma, czy osoba prywatna. - My nie uchylamy się od odpowiedzialności za kształt naszej kampanii wyborczej i dalej będziemy te kwestie wyjaśniać. Odwołamy się pewnie do sądu - dodał rozmówca Michała Wróblewskiego.
Nergal wskazał Szymona Hołownię. Lider Polska 2050 odniósł się do słów Adama Darskiego
WIDEO

Nergal wskazał Szymona Hołownię. Lider Polska 2050 odniósł się do słów Adama Darskiego

Adam "Nergal" Darski stawia, że jeśli ktoś w polskiej polityce ma oderwać Kościół od państwa, będzie to Szymon Hołownia. Czy takie stwierdzenie zaskoczyło założyciela ruchu Polska 2050? Jak przyznał Hołownia w programie "Newsroom" WP, czuje się tym faktem pozytywnie zaskoczony. - Ja go spotkałem chyba raz czy dwa razy w życiu, skończyło się na krótkiej rozmowie. Ale czytam czasami jakieś wywiady i obserwuję jego obecność w przestrzeni publicznej. Co tu dużo mówić? Cieszę się, że on, nawet ze swoim, że tak powiem entourage’em , widzi w tym programie, a raczej projekcie 12-punktowym, który zaproponowaliśmy, poukładanie relacji między Kościołem a państwem. Można go przeczytać, jest bardzo konkretny. Mówi o religii w szkole, o cennikach na cmentarzach, o likwidacji funduszu kościelnego, o wielu innych elementach, które dzisiaj są niezwykle istotne. Również tych symbolicznych, jak niemieszanie pojęć – podkreślił polityk. - To znaczy, że Nergal jest pragmatyczny i wie, że ja - będąc jednocześnie obywatelem Rzeczpospolitej, ale też członkiem Kościoła katolickiego i to mam wrażenie nawet dość zaangażowanym w jego życie od lat, czego nie ukrywam - mam mandat do tego, żeby przychodząc właśnie z wewnątrz tej wspólnoty powiedzieć: basta, dość! – stwierdził gość Wirtualnej Polski Szymon Hołownia.
Hołownia dogadany z wyrzuconymi z PO? Raś zaprotestował
WIDEO

Hołownia dogadany z wyrzuconymi z PO? Raś zaprotestował

- Chciałbym zaprotestować. Koledzy, którzy piszą uzasadnienie po werdykcie, który podjęli w piątek, sugerują, że jesteśmy dogadani, a to z Szymonem Hołownią, a to z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a to z Jarosławem Gowinem. Niech się zdecydują. To jest tylko ich uzasadnienie, które kreują sami, by odwrócić uwagę od faktu, że ta decyzja jest tylko po to, by pozbyć się osób, które trafiają w punkt, jeśli chodzi o sytuację polityczną Platformy Obywatelskiej. Nie planowaliśmy i nie planujemy dziś drogi na jutro. O jutrze będziemy myśleć, gdy rozstrzygnie się ostatecznie nasze odwołanie od decyzji zarządu o usunięciu z partii - stwierdził w programie "Newsroom" w WP były polityk PO Ireneusz Raś. Tak zareagował na pytanie, czy razem z Pawłem Zalewskim mają polityczny plan awaryjny po wyrzuceniu z PO i czy ten plan przewiduje przejście do ugrupowania Szymona Hołowni. - Moją partią jest Kraków i Małopolska. Tak było zawsze. I to się nigdy nie zmieni. Nie przychodzę do polityki zmieniać tylko i wyłącznie życia wewnątrzpartyjnego. Partia jest narzędziem do robienia rzeczy pro publico bono. Zawsze taki byłem i będę. Nie będę uprawiał gierek, będę mówił od dziś całą prawdę w polityce. W wyborach 2019 roku z szóstego miejsca na liście w Krakowie dostałem drugi wynik. Z hasłem, że chcę prawdy w polityce. Dziś chcę prawdy w polityce i prawdy w Platformie Obywatelskiej - dodał poseł Ireneusz Raś.
Violetta Baran Violetta Baran