Szymon Hołownia (strona 42 z 94)

Wąsik nie wytrzymał. "Hołownia pożałuje tej decyzji"
4
2:22

Wąsik nie wytrzymał. "Hołownia pożałuje tej decyzji"

- Traktuję to jako represję ze strony władzy. Jestem posłem, mam na to dokumenty. Mam postanowienie Sądu Najwyższego, mówiące o tym, że uchyla się postanowienie marszałka Szymona Hołowni o uchylenie nam mandatu - mówił Maciej Wąsik po wizycie w prokuraturze w Warszawie. We wtorek Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali wezwani do prokuratury, gdzie mieli usłyszeć zarzuty. Przed wejściem do prokuratury polityk PiS oświadczył, że traktuje wezwanie w kategoriach politycznej represji i w jego ocenie prowadzone czynności nie mają skutku prawnego. Wcześniej również Mariusz Kamiński stwierdził, że "usiłowano" postawić mu zarzuty wzięcia udziału w głosowaniach sejmowych. Jak dodał, odmówił udziału w czynnościach. Natomiast Wąsik miał nieco więcej do powiedzenia. - Traktuję to jako osobistą zemstę Donalda Tuska i będziemy w przyszłości dochodzić swoich praw. Zakończy się to klęską obozu władzy, bo przypomina to po prostu stan wojenny. Atakowany jestem nie tylko ja, ale też Mariusz Kamiński czy moja żona ma postępowanie w pracy dyscyplinarne, właśnie dlatego, że tylko broniła swojego męża. To są standardy ze stanu wojennego, z takiej urbanowskiej Polski - grzmiał Wąsik. Na sam koniec dostało się jeszcze Szymonowi Hołowni. - Działania marszałka Hołowni, który doprowadził do tego, że nie możemy wejść do Sejmu są bezprawne. Potwierdził to Sąd Najwyższy. Myślę, że przyjdzie czas, że on pożałuje tej decyzji - zapewnił. Warto jednak podkreślić, że decyzję o uchyleniu postanowienia marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu Wąsika i Kamińskiego wydała Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN nieuznawana m.in. przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"
8:51

Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"

Gościem Patryka Michalskiego w programie Wirtualnej Polski "Tłit" był poseł i szef klubu Polski 2050 - Trzecia Droga Mirosław Suchoń. Podczas rozmowy poruszono kwestię przyszłości Włodzimierza Czarzastego, która stanęła ostatnio pod znakiem zapytania. Jeden z szefów Nowej Lewicy miał zostać w drugiej kolejności (po Szymonie Hołowni) marszałkiem Sejmu, ale pojawiły się głosy (w tym Piotra Zgorzelskiego z PSL), że polityk może docelowo nie zająć fotela. Do słów tych odniósł się gość programu. Jak powiedział Suchoń, gdy "ktoś posługuje się w swojej retoryce politycznej słupkami poparcia, to sam może dostać rykoszetem". - Rozumiem, że te słowa być może padły w kontekście wyniku wyborczego Lewicy, który jasno wskazuje, że Polacy nie chcą kłótni - dodał. Polityk stwierdził także, że nie wie, czy Czarzasty "będzie chciał być marszałkiem Sejmu", ale jak zauważył Patryk Michalski, na to wskazuje zapis umowy koalicyjnej. - Umowy nie są pismem świętym i można je zmieniać - skomentował gość i dodał, że "rozmowa o tym jest przedwczesna". Polityczny wynik Lewicy w wyborach samorządowych ma mieć także inne skutki i to w nieco mniej odległej przyszłości niż ta dotycząca Czarzastego. Onet donosił 8 kwietnia, że Polskie Stronnictwo Ludowe miało zażądać od Lewicy oddania kierownictwa w jednym z resortów. Do tych słów Suchoń odniósł się krótko: - Nie mam na ten temat wiedzy. Dziennikarz WP zapytał polityka także o dwie osoby z "reprezentacji Polski 2050 w rządzie Koalicji 15 X", które nigdy nie zostały powołane na stanowiska wiceministrów. Grafikę z ich obecnością w rządzie opublikował Szymon Hołownia. - Kwestia stanowisk ministerialnych to wewnętrzna sprawa Polski 2050 i koalicji - powiedział. - Czasem jest tak, że w trakcie różnego rodzaju decyzji one zmieniają kierunek. Nie rozmawiamy publicznie na temat takich nominacji. Zapewniam, że gdybyśmy mieli jakieś uwagi, to one są przedstawiane w cztery oczy, natomiast nie ma potrzeby publicznego roztrząsania takich decyzji - unikał odpowiedzi poseł Suchoń.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Dorota Kuźnik Dorota Kuźnik