Wojciech Maksymowicz przerywa milczenie. Twierdzi, że błędu medycznego nie było
- W najbliższym czasie poinformuję o krokach prawnych, które zamierzam podjąć. Uważam, że nie było żadnego błędu w sztuce kolegi – tak Wojciech Maksymowicz, poseł Polski 2050 odpowiada na opisaną w Wirtualnej Polsce wstrząsającą historię pacjentki. Kobieta zmarła niedługo po zabiegu, przy którym miał asystować właśnie prof. Maksymowicz. Jak ujawniliśmy, asysta była wyłącznie papierowa, bo przez większość czasu profesor zostawił pacjentkę w rękach lekarza w trakcie specjalizacji.
P. Michalski