szczepienia przeciwko covid-19

Dr Sutkowski o wywodach posłanki PiS ws. szczepień: Wszystko można podkręcić. To absolutna bzdura
3:10

Dr Sutkowski o wywodach posłanki PiS ws. szczepień: Wszystko można podkręcić. To absolutna bzdura

W środę posłanka PiS Maria Kurowska stwierdziła na mównicy sejmowej, że "teraz, gdy mamy najwięcej zachorowań na COVID-19, mamy także największy odsetek zaszczepionych". Sugerowała tym samym, że szczepienia antycovidowe są nieskuteczne. - Duża liczba zakażeń jest związana nie ze szczepieniami, ale w związku z dużą ilością wykonanych testów. Wszystko można podkręcić w tabelkach i na wykresach - komentował jej wypowiedź w programie "Newsroom" WP dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. - Politycy w ogóle nie powinni się w takich kwestiach wypowiadać, bo albo celowo mówią nieprawdę, albo po prostu nie mają na ten temat zbyt dużego pojęcia - zestawiają dane, których nie ma sensu zestawiać - ocenił. - Jakbyśmy w Polsce wykonywali milion, czy 500 tys. testów, to prawdopodobnie mielibyśmy w Polsce 200 tys. zakażonych. I tutaj najważniejsze - zakażony to nie znaczy tak chory, że trafia od razu do szpitala albo jest umierający. Zaszczepiony i zakażony jest dla siebie i dla otoczenia bezpieczniejszy. I to jest najważniejsza rzecz - podkreślał. - Szczepienie chroni przed hospitalizacją, przed ciężkich przebiegiem, przed zgonem. O tym mówiliśmy od początku. Wciska nam się w usta słowa, których nie mówiliśmy, czyli, że "jak się ktoś zaszczepi, to nie zachoruje". To jest nieprawda, nikt tak nie mówił - to jest absolutna bzdura - tłumaczył Sutkowski. - W kwestiach związanych z pandemią słuchajcie państwo fachowców - apelował lekarz.
Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach
3:04

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach

Szczepienia obowiązkowe dla wszystkich? W Platformie Obywatelskiej słychać różne głosy na temat obowiązkowości szczepień przeciwko koronawirusowi. Patryk Michalski zapytał o to w programie "Tłit" Bartosza Arłukowicza, europosła PO i byłego ministra zdrowia. - Odpowiadam w swoim imieniu. Jestem lekarzem pediatrą i dla mnie szczepienia obowiązkowe nie są niczym nadzwyczajnym - stwierdził Bartosz Arłukowicz. - Czym innym jest opinia w sprawie szczepień obowiązkowych - moja jest jednoznaczna, nie mam wątpliwości, że tak powinno być - a czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy ustawowy nakaz szczepień doprowadzi do wzrostu liczby szczepień. Nie do końca, jeżeli rząd nie robi nic w sprawie przestrzegania minimalnych restrykcji - dodał. Były minister zdrowia przytoczył sytuację z niedawnych zakupów. - W hipermarkecie widzę 70 proc. ludzi bez maseczek. Próbowałem wielokrotnie reagować. Pewnego dnia zwróciłem się do kasjera, który był w maseczce i zadałem mu pytanie, trochę nie przemyślawszy odpowiedzialności, która na nim spoczywa: dlaczego obsługujecie ludzi, którzy są bez maseczek. Spojrzał na mnie wzrokiem samotności i powiedział: "Panie ministrze, co ja mam zrobić? My zostaliśmy z tym sami". To jest kluczowa odpowiedź na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób rząd ma zdolność wpływania na bezpieczeństwo ludzi. Co ma ten kasjer zrobić? Pobić się z tymi ludźmi? Od tego są służby państwa, żeby chronić życie ludzi - podsumował.