24-letnia studentka błagała o pomoc. Kulisy zbrodni w Krakowie
- Młoda studentka medycyny nie mówiła po polsku, ale sąsiedzi szybko zorientowali się, że krzyczy "help me", następnie te krzyki miały zmienić się już w jeden długi, rozpaczliwy jęk. Po nim nastała cisza - wynika z relacji świadków, z którymi rozmawiała małopolska policja.