WAŻNE
TERAZ

KO czy PiS? Polacy wskazali faworyta wyborów w 2027 roku. Sondaż

strzelanina (strona 12 z 68)

Krwawy atak we Francji. Moment zasadzki na więzienny konwój
WIDEO

Krwawy atak we Francji. Moment zasadzki na więzienny konwój

Niepokojące obrazki z Francji. W Normandii grupa uzbrojonych mężczyzn zaatakowała we wtorek więzienny konwój. Zginęło dwóch strażników, a trzech zostało poważnie rannych. W wyniku krwawej akcji zbiegł niebezpieczny przestępca 30-letni Mohamed Amra, zwany "Muchą". Agencja Reutera udostępniła nagranie z kamery monitoringu na autostradzie, gdzie doszło do tego zdarzenia. Widać, że zamaskowani sprawcy wykorzystali moment na autostradzie A154, gdzie był akurat punkt poboru opłat i konwój musiał się zatrzymać. Wówczas doszło do strzelaniny. Cała akcja działa się na oczach przejeżdżających obok ludzi. Co więcej, Reuters udostępnił też nagranie z autobusu, którym poruszała się japońska wycieczka i inni turyści. W pewnym momencie na nagraniu świadka, możemy zauważyć, jak ludzie ze strachu czołgają się po podłodze pojazdu. Trwa obława za zbiegiem i jego wspólnikami. Władze zmobilizowały ok. 200 żandarmów, prowadzane są kontrole pojazdów w kluczowych lokalizacjach - donosi BBC. - Wykorzystywane są wszystkie środki, by schwytać tych przestępców - zapewnił francuski minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin. Natomiast Mohamed Amra to handlarz narkotykami, działający na północy Francji, ale mający powiązania z gangiem narkotykowym w Marsylii. Jak pisze "Le Monde", Amra nie jest "grubą rybą", raczej "uplasowanym w środku przestępczej hierarchii oportunistycznym graczem z wieloma kontaktami".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Strzelanina w Finlandii. Dramatyczna relacja ucznia
WIDEO

Strzelanina w Finlandii. Dramatyczna relacja ucznia

- Najpierw widzieliśmy strzelca na zewnątrz, był na placu zabaw, gdzie wszyscy się bawią. Potem wszedł do klasy i następnie strzelał między nami do trzech osób. Jedna z nich była martwa, jak sądzę. Następnie próbował uciec, ale potem chyba złapała go policja - zdradził Sawa, uczeń i świadek strzelaniny w szkole w Vanda. Finlandią wstrząsnęło wydarzenie z wtorkowego ranka na przedmieściach stolicy. Na północ od Helsinek doszło do strzelaniny w szkole i agencja AP udostępniła nagranie z rozmowy z jednym z uczniów, który był świadkiem tej tragedii. Chłopiec o imieniu Sawa przyznał, że wszystko stało się nagle, a strzelec na początku stał na placu zabaw, by następnie wejść do jednej z klas i otworzyć ogień. Jak przekazały później fińskie media, sprawcą jest 12-letni chłopiec, który zabił rówieśnika, a dwóch innych ciężko ranił. Do szkoły skierowany został oddział ciężko uzbrojonych policjantów, ale kiedy pojawili się na miejscu, strzelca już tam nie było, co zgadałoby się z relacją Sawy. - Inni mówili, że ktoś był na zewnątrz. To był jeden z uczniów. Wtedy jeden z nauczycieli powiedział mu, żeby wszedł do środka. Gdy wszedł do środka, po chwili usłyszeliśmy strzały i doszło do strzelaniny - dodał Sawa. Prawdopodobnie nauczycielka nie miała pojęcia, że będący na dworze chłopiec ma przy sobie broń. Policja tego samego dnia przekazała, że 12-latek przyznał się, a co więcej, całą akcję zaplanował. Dochodzenie prowadzone jest pod kątem zabójstwa i usiłowania zabójstwa.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki