sondaż (strona 45 z 228)

Nieoczekiwane dane. Ukraińcy zmienili stanowisko
WIDEO

Nieoczekiwane dane. Ukraińcy zmienili stanowisko

- Zaufanie Ukraińców do państwa i jego instytucji było niskie. Przed wojną było bardzo niskie, więc w zasadzie wraca do normalności - skomentował wyniki ostatniego sondażu z Ukrainy Daniel Szeligowski, analityk PISM, który był gościem programu WP "Newsroom". Pozyskane w ostatnim czasie dane pokazują, że aż 96 proc. Ukraińców ma zaufanie do wojska, a 88 proc. do naczelnego dowódcy sił zbrojnych. Spada natomiast zaufane społeczne do prezydenta kraju Wołodymyra Zełenskiego, które obecnie wynosi 62 proc., a jeszcze rok temu, w grudniu zeszłego roku, było to 84 proc. Gość WP podkreślił jednak, że to zeszłoroczny wynik był nietypowy dla społeczeństwa ukraińskiego, a spowodowany był wybuchem wojny. - To była pewna aberracja. Społeczeństwo zjednoczyło się, ukraińska elita polityczna się zjednoczyła, stała murem za prezydentem Zełenskim, który z kraju nie wyjechał i wziął na siebie jakąś osobistą odpowiedzialność za obronę państwa - wyjaśnił zaskakujący wynik sondażu Szeligowski, dodając, że te nastroje sprzed roku już minęły, a polityka wróciła do Kijowa. Co prawda wciąż jeszcze można zauważyć jedność parlamentarną, ale "z miesiąca na miesiąc te spory (polityczne - red.) będą coraz bardziej wychodziły na światło dzienne" - dodał ekspert. - Te 20 punktów procentowych to nie jest duży spadek. To jest ciągle jeszcze wyjątkowe - podsumował gość WP.
Polaków zapytano o Brauna. "Brzydko wyszło"
WIDEO

Polaków zapytano o Brauna. "Brzydko wyszło"

Wirtualna Polska zapytała Polaków, co myślą na temat wtorkowej sytuacji w Sejmie, gdy poseł Grzegorz Braun wykorzystał gaśnicę, by ugasić świece chanukowe. Większość rozmówców zdecydowanie potępiła czyn członka Konfederacji. - Brzydko wyszło. Dla całej Polski - podsumowała jedna z napotkanych na ulicy kobiet. - Każdy ma prawo do swoich poglądów. Mnie nie przeszkadza prawosławny krzyż - tłumaczyła inna, która nazwała siebie "zadeklarowaną katoliczką". Pojawiły się nawet bezkompromisowe słowa potępienia dla zachowania Brauna. - Potępiam go całkowicie. Tak człowiek nie powinien się zachowywać - grzmiała kolejna kobieta. Jedna z rozmówczyń stwierdziła, że Sejm jest zbyt poważną instytucją na takie przejawy nietolerancji. - Mówią tyle o tolerancji, o demokracji, no to gdzie ta demokracja? - pyta retorycznie wzburzona kobieta. Ale byli i tacy, którzy stwierdzili, że tradycje należy kultywować we własnym gronie, a nie w Sejmie. Świece nie powinny tam w ogóle stać, "bo to nie jest jakaś bożnica". - Czy pan zna przykład, że Żydzi obchodzą polskie święta? - pyta dziennikarza jeden z rozmówców. Polaków zapytano także o to, czy zastosowana względem Brauna kara finansowa jest odpowiednia. Przeprowadzony sondaż uliczny pokazuje, że nie. Co więcej, Braun powinien przestać pełnić funkcję posła, bo "jak można ufać takiej osobie, jeśli ona nie panuje nad swoimi emocjami?".