skarb (strona 2 z 10)

Polowanie na skarb nazistów. Tajemnicza mapa znaleziona w archiwum
2:18

Polowanie na skarb nazistów. Tajemnicza mapa znaleziona w archiwum

Ta ręcznie odrysowana mapa może być kluczem do odkrycia tajemnicy zaginionego w trakcie II wojny światowej skarbu. Mowa o kilku zakopanych skrzyniach pełnych biżuterii, złota, srebra i rubinów, które w 1944 roku padły łupem nazistowskich Niemiec. Holenderskie Archiwum Narodowe w Amsterdamie upubliczniło serię dokumentów, które przez lata były owiane tajemnicą. W jednej z teczek natknięto się na ręcznie narysowaną mapę i opisy miejsca, w którym może być ukryty skarb zrabowany przez nazistów. Temat szybko stał się wiralem w holenderskich mediach społecznościowych. Do niewielkiej wsi Ommeren, ok. 80 km od Amsterdamu, szturmem zaczęli zjeżdżać poszukiwacze skarbów. Przez tereny gminy Buren przetoczył się front II wojny światowej. To właśnie w okolicach Ommeren spadły niemieckie bomby na skarbiec, w którym przechowywano drogocenne przedmioty. Armia Hitlera otrzymała rozkaz grabieży holenderskich skarbów i zakopania ich w okolicznych lasach. Ta niesamowita historia budzi pewne obawy wśród mieszkańców dzisiejszej miejscowości. - Tak, to oczywiście spektakularna wiadomość, która zachwyciła całą wioskę. Przyjeżdżają tu jednak ludzie, którzy stąd nie pochodzą - przyznał Marco Roodveldt, mieszkaniec Ommeren. Od kilku tygodni poszukiwacze skarbów zjeżdżają się do gminy Buren i na własną rękę szukają artefaktów. - Kopią i robią to bez pozwolenia. Powoduje to pewien niepokój we wsi - dodał Roodveldt. Lokalne władze opublikowały na swojej stronie internetowej oświadczenie, informując, że na terenie całej gminy obowiązuje zakaz prowadzenia wykopalisk. Opublikowano również ostrzeżenie przypominające, że teren ten był linią frontu podczas II wojny światowej, a pod ziemią wciąż mogą znajdować się groźne niewybuchy.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Opcje
Pies wytropił skarb na Dolnym Śląsku. Określono wartość sensacyjnego odkrycia
0:54

Pies wytropił skarb na Dolnym Śląsku. Określono wartość sensacyjnego odkrycia

Nawet 2,8 mln zł – tyle może być wart średniowieczny skarb odkryty w niewielkiej wsi na terenie Dolnego Śląska. Tamtejsza policja uczestniczyła w czynnościach po odkryciu glinianego naczynia pełnego starych monet. Trwają ich badania, ale już wiadomo, że takiego znaleziska nie było w Polsce od ponad 100 lat. Za przypadkowym odkryciem stoi pies, który odkopał skarb w trakcie spaceru leśnymi ścieżkami. Właściciele psa natychmiast zgłosili odkrycie. Monety prawdopodobnie pochodzą z początku XIII wieku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że są to w większości dobrze zachowane brakteaty wybite w ówczesnych mennicach na terenie Brandenburgii, Saksonii lub Śląska. O sensacyjnym odkryciu poinformował Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków. W badaniach uczestniczą także eksperci z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Do sprawy odniosła się dolnośląska policja, która podkreśliła rekordową wartość średniowiecznego skarbu. Funkcjonariusze poinformowali też, że monety posiadają rangę zabytku archeologicznego. W związku z tym są własnością Skarbu Państwa i trafią w najbliższym czasie do jednego z muzeów. Zgodnie z obowiązującym prawem każde tego typu znalezisko należy niezwłocznie zgłosić właściwym organom. Przywłaszczenie odkrytego zabytku jest przestępstwem.
Opcje