Sławomir Nitras (strona 4 z 11)

Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa
3:15

Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa

- Uważam, że za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością. Dobrze, żeby to się stało w sposób niegwałtowny, racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty. Na zasadzie: to jest uczciwa kara za to, co się stało. Musimy was opiłować z pewnych przywilejów - mówił poseł KO Sławomir Nitras podczas Campusu Polska Przyszłości. Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Przywilejem obywatela na podstawie Konstytucji jest wolność wyznania. I to jest przywilej każdego obywatela, to nie jest przywilej katolika. Nie pozwolę, by prawa jakiejkolwiek wspólnoty były naruszane. To niedopuszczalne - nie ze względów etycznych, tylko ze względów prawnych - przekonywał. - Nie zgodzę się, by ktoś naszej wspólnocie, naszym tradycjom, naszym obrzędom zagrażał. Nie wolno atakować wspólnoty - mówił Kosiniak-Kamysz. Pytany, czy Nitras zaszkodził Trzaskowskiemu i organizowanemu przez niego wydarzeniu, podkreślił, że jego zdaniem "ta wypowiedź jest niedobra dla Polski" i "fundamentalnie się z nią nie zgadza". - Jak jest niedobra dla Polski, to pewnie nie jest też dobra dla wydarzenia. Ale to nie wydarzenie jest przez to obciążone, tylko raczej formacja polityczna ma dziś z tym problem. Trudno winić samo wydarzenie, że tam padły słowa. To dziś jest problem PO, bo ma głęboki podział wewnętrzny w tej sprawie - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Natalia Durman Natalia Durman
Awantura w Sejmie z udziałem Terleckiego i Nitrasa. Marek Pęk komentuje
2:31

Awantura w Sejmie z udziałem Terleckiego i Nitrasa. Marek Pęk komentuje

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wyłączył mikrofon Borysowi Budce. Uznał, że lider PO mówi zbyt długo. - Co to jest? - zapytał go w odpowiedzi Budka. - Jedna minuta, proszę opuścić mównicę - stwierdził Terlecki. To nie spodobało się Sławomirowi Nitrasowi. Polityk wstał i oczekiwał wyjaśnień. "Siadaj, Nitras" - usłyszał. Do wicemarszałka z PiS podszedł potem szef klubu KO Cezary Tomczyk. - Ale co on tu robi? Jedną minutę ma, panie Budka - kontynuował Terlecki. W tym momencie Borys Budka zszedł z mównicy. - Nie dziwię się, że opozycja narzeka, że nie ma lidera - skwitował Terlecki. Sprawę komentował w programie "Tłit" wicemarszałek Senatu Marek Pęk. - Ja nie widzę, żeby tu marszałek Terlecki powinien być przedmiotem jakiejś szczególnej oceny krytycznej. Jego zachowanie wynika z tego, co się nieustannie w Sejmie wyprawia. Byłem kilkukrotnie na obradach Sejmu i z osłupieniem przyglądam się temu, co się po stronie opozycji wyprawia - przekonywał. - Śmieszy mnie to, kiedy posłowie PO, którzy łamią wszelkie dobre obyczaje parlamentarne, nagle próbują recenzować marszałka Terleckiego. To nieustanna prowokacja, nieustanne nerwy. To naprawdę nie ma nic wspólnego z dobrym obyczajem politycznym - kontynuował Pęk. - Niech zaczną od siebie, niech pokażą, że reprezentują jakiś elementarny poziom kultury i wtedy na pewno pan marszałek Terlecki będzie spokojny i nie będzie musiał na nich nieustannie pokrzykiwać. Normalnym językiem do nich nie ma co mówić, bo to po prostu nie przynosi żadnego efektu - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman