Rosyjski towar dobija polską branżę. Dowody na polu rolnika spod Puław
Rolnik spod Puław, który zamówił nawozy potrzebne do wiosennych prac polowych, otrzymał produkt z Rosji, wyprodukowany przez firmę z listy sankcyjnej MSWiA. - Jak to się dzieje, że moje pole leży 30 km od Grupy Azoty, a najłatwiej dostępnym towarem jest nawóz z Rosji? - pyta zaskoczony. Tymczasem branża alarmuje: "jesteśmy na wojnie handlowej z Rosją".