Putin mówi o bombie w Warszawie, internet reaguje. "Czytelna sugestia"
Fala komentarzy po słowach Władimira Putina na temat katastrofy smoleńskiej i ładunków wybuchowych na pokładzie Tu-154M. - Samolot skąd leciał, z Moskwy? Z Warszawy - to znaczy, tam je podłożono. Szukajcie w takim razie u siebie - stwierdził rosyjski prezydent. Internauci zastanawiają się, co Putin chciał osiągnąć tymi słowami.
Arkadiusz Jastrzębski