rak (strona 2 z 15)

Arłukowicz przekonał PE. "Podejmujemy historyczną decyzję"
WIDEO

Arłukowicz przekonał PE. "Podejmujemy historyczną decyzję"

- To miejsce pracy, w którym teraz jesteśmy [Parlament Europejski - przyp. red.], nastrój, jaki panuje wokół Polaków, wokół Węgrów, pokazuje, że są to naprawdę kluczowe wybory, bo one opiszą przyszłość na najbliższe długie lata - przekonuje w rozmowie z Wirtualną Polską Bartosz Arłukowicz, eurodeputowany PO z Grupy Europejskiej Partii Ludowej. Jego zdaniem nadchodzące wybory parlamentarne będą najważniejsze od '89 roku. Choć Arłukowicz nie wyklucza aktywnego powrotu na polską scenę polityczną, w tej chwili świętuje ważny moment w PE. Eurodeputowany przewodził specjalnej komisji ds. walki z rakiem, której raport jest teraz wdrażany przez Komisję Europejską. - PE podejmuje historyczną decyzję. To jest to, z czym my szliśmy do parlamentu. Europa musi zająć się zdrowiem - podkreślił Arłukowicz. - Trochę w tym wszystkim "pomogła" pandemia, bo pokazała, że w przypadku globalnych wyzwań w pojedynkę nie mamy żadnych szans - dodał polityk, przekonując, że nadchodzące działania są czymś zupełnie nowym. - Parlament powołuje komisję zdrowia. Tego nigdy tutaj nie było. To pokazuje, że udało nam się przekonać polityków w całej Europie, że zdrowie jest najważniejsze i musimy o to zdrowie walczyć także finansowo - wyjaśnił. Celem eurodeputowanego jest wdrożenie trzech postulatów, które zostały ujęte we wspomnianym raporcie. Chodzi o to, by państwa członkowskie pewne działania podejmowały wspólnie. Pierwszym z postulatów jest zniesienie dysproporcji w dostępie do nowoczesnego leczenia, terapii i diagnostyki, by pacjenci ze wschodniej części Europy mieli takie same możliwości co obywatele Europy Zachodniej. Punktem drugim są wspólne zakupy leków i najnowocześniejszych technologii medycznych. Trzecim działaniem ma być natomiast wspólna realizacja zapasów leków krytycznie potrzebnych dla pacjentów. Arłukowicz wyraził swoje zdanie na temat obserwowanego w naszym kraju od dłuższego czasu braku leków, stwierdzając, że "tego nie było nigdy, co się dzieje dzisiaj w Polsce". - Dzwonią pacjenci, dyrektorzy szpitali, lekarze z całej Polski. Mówią: "słuchaj, Bartek, coś się dzieje fatalnego, bo nie mamy dostępu do leków" - kontynuował gość WP, tłumacząc, że za taki stan rzeczy odpowiada minister.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
WIDEO

Zmniejszają ryzyko raka prostaty. Nowe odkrycie naukowców

Naukowcy z The Imperial College of Science, Technology and Medicine z Wielkiej Brytanii ogłosili, że stosowanie statyn (popularnych leków na cholesterol) może zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka prostaty. Badaniom objęto grupę ponad 140 tysięcy mężczyzn. Okazało się, że ryzyko zachorowania na nowotwór gruczołu krokowego jest większe u osób z podwyższonym poziomem lipoproteiny A lub LPA – białka transportującego cholesterol LDL w organizmie. Stwierdzono, że mężczyźni przed 55. rokiem życia z wysokim poziomem LPA są bardziej narażeni na rozwój agresywnego raka prostaty. Obecnie około 8 milionów Brytyjczyków przyjmuje statyny w celu zmniejszenia ryzyka chorób układu krążenia. Statyny to leki, które mają za zadanie obniżyć poziom cholesterolu oraz przeciwdziałać zawałom i udarom mózgu. Naukowcy mówią o potrzebie przeprowadzenia większej liczby badań, aby potwierdzić wpływ statyn na zmniejszenie ryzyka rozwoju raka prostaty. Dzięki obserwacjom, naukowcy mają nadzieję na opracowanie nowych leków, hamujących rozwój choroby. Obecnie, dzięki badaniom jest możliwe zdiagnozowanie raka prostaty na wczesnym etapie rozwoju. Lekarze mogą zlecić pacjentowi badanie PSA, tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny. W przypadku rozpoznania raka gruczołu krokowego zalecana jest biopsja. W Polsce co roku odnotowuje się około 19 tysięcy zachorowań oraz 5,5 tysiąca zgonów z powodu tego nowotworu.