Bank mówił, że to spadek. 9 miesięcy później pogrążyli Brytyjczyka
54-letni Russell Alexander nie wierzył własnym oczom, gdy na swoim rachunku zobaczył przelewy na łączną kwotę 110 tysięcy funtów. Mężczyzna skontaktował się z bankiem, który potwierdził, że te środki należą do niego i może je zatrzymać. Dziewięć miesięcy później przedstawiciele banku Barclays ponownie skontaktowali się z mężczyzną. Tym razem poinformowali, że doszło do pomyłki, a pieniądze muszą zostać zwrócone.