polska (strona 85 z 380)

Prof. Grochmalski: Polska kluczowym elementem globalnej konfrontacji
WIDEO

Prof. Grochmalski: Polska kluczowym elementem globalnej konfrontacji

Prof. Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej ocenił w programie specjalnym WP, że Rosja chce zdobyć stolicę Ukrainy poprzez terror. Atak na Zaporoską Elektrownię Atomową nazwał elementem wojny psychologicznej, który miał wywołać panikę. - To miał być pokaz siły. Planowana była zupełnie inna operacja: przerzucenie sił szybkiego reagowania, które miały przejąć skutecznie lotnisko. Miało nastąpić szybkie uderzenie na dzielnicę rządową i wymordowanie elity politycznej państwa i wstawienie rządu marionetkowego. Celem było i jest dokonanie zasadniczej i politycznej przemiany świata, przebudowy. Putin powiedział to otwarcie już w 2007 roku. Przedstawił zarysy tego, jak widzi świat. W 2014 roku przedstawił USA projekt umowy podziału świata na strefę wpływów - mówił prof. Piotr Grochmalski. Ekspert zwracał uwagę na dawne wypowiedzi Putina. Jak mówił prof. Grochmalski, Polska jest "kluczowym elementem globalnej konfrontacji". - To jest bardzo bliskie temu, co od lat prezentuje Karaganov, nadworny geopolityk Kremla i doradca Jelcyna. On stwierdził, że Rosja jest w stanie długotrwałej wojny i ją wygra, bo demokracje zachodnie są na straconej pozycji. To ma być frontalny atak i nękanie do 2035 roku. A Polska jest kluczowym elementem tej globalnej konfrontacji. Są zintegrowane ze sobą dwa obszary: wschodnia flanka NATO, a z drugiej strony Chiny, które monitorują przebieg konfliktu. Jesteśmy w tej chwili kluczem do bezpieczeństwa europejskiego. Polska i Ukraina są integralnie ze sobą związane. Zbigniew Brzeziński powiedział, że suwerenna Ukraina jest dla bezpieczeństwa polskiego ważniejsza, niż nasza obecność w NATO i Unii Europejskiej - ocenił.
Michał Kamiński wytrącony z równowagi. Tak zareagował na słowa Orbana o Polsce
WIDEO

Michał Kamiński wytrącony z równowagi. Tak zareagował na słowa Orbana o Polsce

- Polacy chcą przesunąć granicę świata zachodniego aż do granicy świata rosyjskiego. Poczują się bezpieczni, jeśli tak się stanie, a NATO, w tym Polska, będą mogły rozmieścić właściwe wojska na zachód od tej linii. Dlatego zaciekle popierają członkostwo Ukrainy w Sojuszu - powiedział w rozmowie z węgierskimi mediami tamtejszy premier Viktor Orban. Oburzenia wypowiedzią nie krył w programie specjalnym WP wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL-KP). - Jeśli kiedykolwiek Putin zacznie grozić Polsce, a za chwilę to się stanie, jeśli nie zostanie pokonany, to będzie używał słów wypowiedzianych przez Orbana jako argumentu - stwierdził. - Nasz rzekomy sojusznik wypowiedział słowa, które będą służyły Putinowi do grożenia Polakom śmiercią i bombardowaniem. (...) To jest dokładnie język Putina, język, którego rosyjska propaganda używa i będzie używać do uzasadniania walki z Polską. Dziękujemy takim sojusznikom - ironizował Kamiński. Nazwał przy tym Orbana "okropnym megafonem rosyjskiej propagandy w Europie". - Polacy oddawali życie za wolne Węgry w walce z rosyjskim okupantem, (...) a dziś nasi bracia Węgrzy plują na Polskę ustami swojego premiera i idą ręka w rękę z faszystą Putinem. Dziękuje za takich braci. Nasi bracia są w Kijowie, a nie w Budapeszcie - kontynuował wicemarszałek. - To jest propaganda Putina. (...) W tej sprawie powinna być co najmniej wezwana węgierska ambasador do polskiego MSZ. Dlaczego pozwalamy Orbanowi powtarzać tezy rosyjskiej propagandy, które służą dziś do bombardowania Kijowa? - pytał Kamiński. W jego ocenie, jeśli Orban powtarza słowa, które uzasadniają ten napad, to "również ponosi moralną odpowiedzialność za to, co się dziś dzieje w Kijowie".
Natalia Durman Natalia Durman