Pobicie kobiety w Warszawie. Uwagę zwraca działanie policji
Wykrzykiwał w jej stronę wulgarne hasła, a potem uderzył w twarz. Zareagowała policja, jednak uznano, że ostatecznie z agresorem nie można nic zrobić. - Powiedzieli mi, że takie jest w Polsce prawo. Czyli że w Polsce można bić obce kobiety na ulicy? - pyta Diana, która wciąż odczuwa skutki ataku.