WAŻNE
TERAZ

Szumna inicjatywa prezydenta. Oto co myślą Polacy

paweł jabłoński (strona 5 z 7)

Tak źle nie było od 25 lat. Wiceminister: ja nie zamierzam udawać
WIDEO

Tak źle nie było od 25 lat. Wiceminister: ja nie zamierzam udawać

W Polsce mamy najwyższą inflację od 25 lat. W programie "Tłit" WP zapytaliśmy wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego, jak prywatnie radzi sobie z tą sytuacją. – Rzeczywiście, takiej inflacji nie widzieliśmy od kilkudziesięciu lat. Nie tylko w Polsce, ale też w większości krajów Europy, w Stanach Zjednoczonych. To jest dotkliwe dla wszystkich - stwierdził Jabłoński. Zapytany przez prowadzącego program Patrycjusza Wyżgę, jakie wskazówki dałby w związku z tym Polakom, odpowiedział, że nie będzie dawał indywidualnych rad. - To jest problem globalny. Ceny są odczuwalne dla każdego z nas. To, co jest najważniejsze w tej chwili, to podejmować wszystkie możliwe działania, żeby skutki tej inflacji łagodzić. Nie będziemy w stanie poradzić sobie z tym samodzielnie, bo za inflację w ogromnym stopniu odpowiada wojna, manipulacja cenami energii - stwierdził wiceszef MSZ. - Ja nie zamierzam udawać, że problemu nie ma, ale jednocześnie nie można twierdzić, że to problem wyłącznie w Polsce - dodał gość WP. Jabłoński zaznaczył, że rząd podejmuje działania, które mają doprowadzić do tego, by "ludzie mieli trochę więcej pieniędzy w portfelach". - Nieco niższe ceny paliwa, nieco niższe podatki, wakacje kredytowe i kolejne działania, które będziemy podejmować - dodał. Prowadzący program pytał też wiceszefa MSZ o zbliżający się kryzys energetyczny. - Mamy sytuację rzeczywiście bardzo niepewną w kontekście energetycznym - stwierdził Jabłoński.
Justyna Adamczyk Justyna Adamczyk
Ziobro krytykuje uległość rządu ws. KE. Jabłoński apeluje o solidarność
WIDEO

Ziobro krytykuje uległość rządu ws. KE. Jabłoński apeluje o solidarność

Gościem Patrycjusza Wyżgi był Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. Zapytany o to, kiedy wreszcie wpłyną do Warszawy pieniądze z KPO, wyraził nadzieję, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy. Dodał, że właśnie wchodzi w życie zmiana ustawy o Sądzie Najwyższym, a pewne procesy muszą jeszcze chwilę potrwać. Gospodarz programu zaznaczył jednak, że zarówno raport KE, jak i wypowiedź komisarz Very Jourovej nie brzmią optymistycznie w temacie wzmocnienia polskiej sytuacji. - Spory między UE a Polską nigdy całkowicie nie wygasną. Nie jest tak, że to ma wyłącznie podstawy prawne, że to jest jakaś wielka troska o stan praworządności. To są motywacje polityczne, których nikt specjalnie nie ukrywa - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. Minister zaznaczył, że w każdym państwie Unii Europejskiej powinny istnieć takie same standardy. Wyżga przytoczył słowa Zbigniewa Ziobry na temat raportu KE. Jego zdaniem Ziobro na Twitterze zdaje się mówić: poszliście na ustępstwa, a i tak nie popłynie żadne Euro. Zrobili was w konia. W odpowiedzi wiceminister zapewnił, że stara się trzymać przyjętych przez koalicję zasad, wspierając nawzajem, a nie krytykując. - Zamiast publicznie się kłócić, lepiej zastanowić się, jak zadziałać, żeby niektóre elementy naszego sądownictwa też działały trochę lepiej – podsumował wiceszef MSZ.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Ambasada USA ostrzega przed rosyjskimi atakami w Ukrainie. Polskie MSZ o zagrożeniu
WIDEO

Ambasada USA ostrzega przed rosyjskimi atakami w Ukrainie. Polskie MSZ o zagrożeniu

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Kijowie apeluje do amerykańskich obywateli przebywających w Ukrainie o pilne opuszczenie kraju. - Ten apel jest podyktowany troską o bezpieczeństwo ludzi, którzy przebywają tam jako cywile. Atak na Winnicę nie był pierwszym, ani niestety nie jest ostatnim atakiem tego rodzaju - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. - W ciągu ostatnich tygodni doszło do kilkunastu takich ataków rakietowych. Wszystkie były skierowane w miejsca, gdzie nie było żadnych instalacji wojskowych. Daleko od linii frontu. To celowe działanie, celowa zbrodnia, akt o charakterze terrorystycznym, mający wywołać przerażenie. Trudno inaczej to nazwać – podkreślił wiceszef polskiej dyplomacji. - Sytuacja zagrożenia cały czas jest bardzo duża. Od samego początku wojny zachęcamy wszystkich Polaków, którzy nie muszą z jakiegoś powodu przebywać w Ukrainie, do opuszczenia tego kraju – powiedział Jabłoński. Jak dodał, wszystkie komunikaty i ostrzeżenia dla Polaków są na bieżąco publikowane na stronie ministerstwa. Rosjanie cały czas intensywnie ostrzeliwują Ukrainę. Do ostatniego ataku doszło 14 lipca w Winnicy w środkowej Ukrainie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał ten atak aktem terroryzmu, a Rosję - państwem terrorystycznym.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
"Żyją złudzeniami”.  MSZ o zadaniu Polski
WIDEO

"Żyją złudzeniami”. MSZ o zadaniu Polski

- To jest wielki test europejskiej solidarności. Tu nie chodzi tylko o płatności w rublach, ale także z taką próbą obejścia tego mechanizmu sankcyjnego poprzez zakładanie kont w euro i w dolarach w Gazprombanku, który nie został niestety wyłączony ze SWIFT-u, to wyłączenie zostało zablokowane - stwierdził w programie "Newsroom" w WP wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Jeżeli Putin odcina gaz Polsce, odcina gaz Bułgarii i już grozi odcinaniem go kolejnym państwom, to jeżeli te państwa zgodzą się na jego szantaż i będą mu płacić w rublach, to po prostu obleją test solidarności. To dotyczy wszystkich stolic, tak samo Budapesztu, jak i Berlina. Będziemy to obserwowali i będziemy przekonywali te stolice i Komisję Europejską, żeby w bardzo zdecydowany sposób tutaj zadziałała. Mamy pierwsze sygnały, dementi kanclerza Austrii, który bardzo ostro odniósł się do tych zarzutów, mam nadzieję, że to się potwierdzi i że Austria takiego kroku nie wykona, ale będziemy tutaj bardzo uważni. Zdajemy sobie sprawę z tego, że cały czas jest bardzo wielu polityków, którzy liczą na to, że ta sytuacja za jakiś czas wróci do normy i będzie można znów z Rosją prowadzić interesy - dodał. - Generalnie jest tak niestety w Europie, to jest efekt długoletniej pracy Rosjan, że i na lewicy, i w centrum, i na prawicy są politycy, którzy żyją złudzeniami, że można z Rosja prowadzić biznes, jak z normalnym partnerem. Przykład z ostatnich wyborów prezydenckich z Francji. To jest niezwykle ciekawe. Mieliśmy tam do czynienia ze starciem wielu kandydatów. Wygrał urzędujący prezydent Macron, który też w przeszłości prowadził politykę, której można bardzo wiele zarzucić, przecież francuskie koncerny sprzedawały broń Rosji. Jego kontrkandydatka w II turze, mówiła, że Ukraina należy do rosyjskiej strefy wpływów, a więc jeszcze gorzej. Trzeci kandydat, który się nie dostał do II tury, Jean-Luc Melenchon wypowiadał tezy skrajnie proputinowskie. We wszystkich siłach politycznych w Europie jest wciąż bardzo dużo złudzeń. To jest wielkie zadanie dla dyplomacji polskiej i innych krajów Europy Środkowej, by te złudzenia rozwiewać - mówił wiceminister Paweł Jabłoński.
Violetta Baran Violetta Baran
Polak w rosyjskim więzieniu. Eksperci komentują sprawę
WIDEO

Polak w rosyjskim więzieniu. Eksperci komentują sprawę

Ostatnio, mimo fatalnych stosunków między Moskwą a Waszyngtonem, doszło do wymiany więźniów. Magdalena Radzajewska, żona Polaka skazanego w Rosji za szpiegostwo, apeluje, by zająć się jej mężem, Polakiem, który odsiaduje wyrok w rosyjskiej kolonii karnej. - Znam tę sprawę, znamy ją od dłuższego czasu. Jednak ze względu na dobro tej sprawy, na możliwość zrealizowania pewnych działań, nie chcę wchodzić publicznie w zbyt dużo szczegółów. Bywają różne możliwości, natomiast w tej chwili deliberowanie na ten temat na pewno by nie pomogło - stwierdził gość programu "Newsroom" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Nie będę tego komentował publicznie, gdyż działania, które są podejmowane w tej sprawie też objęte są pewnymi klauzulami, z żoną tego pana jesteśmy w kontakcie - dodał odnosząc się do przytoczonych słów kobiety, która twierdzi, że usłyszała, iż "nic się nie da zrobić" w sprawie uwolnienia jej męża. - Nigdy żadna sprawa nie jest beznadziejna, czasami nawet w najtrudniejszych sytuacjach udaje się znaleźć rozwiązania, natomiast ważniejsza jest skuteczność niż to, by o tym publicznie dyskutować - dodał wiceminister Paweł Jabłoński. O wymianę jeńców pytany był także płk Andrzej Derlatka, były szef Agencji Wywiadu i były ambasador RP w Korei Południowej. - To jest jeden z kanonów pracy służb. Każdy oficer wywiadu musi mieć świadomość, że nie jest na straconej pozycji, że jego służba będzie o nim myślała, będzie o niego dbała - stwierdził płk Derlatka. - Zawsze zabiegamy o to, żeby wyciągać z tarapatów swoich oficerów, swoje źródła, to jest dla wywiadu podstawowa sprawa. Jeśli nie będzie się dbało o swoich oficerów, jeśli nie będzie się dbało o swoje źródła, wywiad może przestać istnieć - stwierdził były szef Agencji Wywiadu, płk Andrzej Derlatka.
Violetta Baran Violetta Baran
Putin straszy, że zaatakuje NATO. Robi to w jasno określonym celu
WIDEO

Putin straszy, że zaatakuje NATO. Robi to w jasno określonym celu

- Władimir Putin będzie straszył atakiem na terytorium państw członkowskich NATO, dlatego, że on liczy, iż tego rodzaju groźby zniechęcą społeczeństwa zachodnie do tego, aby popierać aktywne wsparcie dla Ukrainy - ocenił wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, gość programu „Tłit” Wirtualnej Polski. Wiceminister przestrzegał też przed tym, do czego jeszcze może być zdolny rosyjski prezydent. - Putin jest zbrodniarzem wojennym, on jest gotowy na wszystko i nie potrzebuje pretekstu. Jeżeli chciałby kogoś zaatakować, miałby do tego zasoby, miałby takie możliwości, to zrobiłby to – mówił gość WP. Dodał, że frustrację Putina może zwiększać świadomość, iż sam uległ propagandzie, która zapewniała od lat o potędze rosyjskiego wojska. - To wszystko okazało się mrzonką. Okazało się, że armia rosyjska jest dużo słabsza, a ukraińska dużo silniejsza i on (Putin – red.) dzisiaj tak naprawdę walczy o życie. (…) On w tej chwili nie ma możliwości rozpoczęcia konfliktu zbrojnego z kimkolwiek innym, a zwłaszcza z NATO, które jest od niego kilka razy silniejsze. Więc Putin będzie straszył, będzie próbował realizować tego rodzaju prowokacje - mówił wiceszef MSZ. Jabłoński podkreślił, że obecnie świadomość tego, jakie dziś są realne możliwości militarne Rosji, powinna być brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wsparciu Ukrainy. - Dzisiaj wojna, która tam się toczy, jest wojną o to, żeby Europa była wolna od zagrożenia rosyjskiego. Nie tylko Ukraina, a cała Europa - oświadczył.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Putin weźmie odwet za zatopienie "Moskwy"? Zaskakujące słowa w rosyjskiej TV
WIDEO

Putin weźmie odwet za zatopienie "Moskwy"? Zaskakujące słowa w rosyjskiej TV

Paweł Jabłoński, wiceszef polskiego MSZ, był gościem programu "Tłit". Pytano go zatopienie przez Ukrainę krążownika "Moskwa". - To kolejna porażka strategiczne Rosjan. Widziałem taki fragment programu kanału pierwszego rosyjskiej telewizji, w którym goście - publicyści bardzo mocno związani z Kremlem i realizujący w pełni tą propagandową linię Putina - bardzo mocno się tym oburzali. To przede wszystkim potwierdza, że ta informacja jest prawdziwa. A po drugie, to jednak świadczy o tym, jak mocno oderwani są od rzeczywistości. Tam padały takie hasła, że "teraz, po tym jak ich krążownik flagowy został zniszczony, to teraz przyszedł czas, żeby wypowiedzieć wojnę [Ukrainie]". Tak jakby się nic nie wydarzyło przez ostatnie siedem tygodni. No to obrazuje albo poziom oderwania tych ludzi od rzeczywistości, albo jest to świadome działanie, mające na celu dalsze zakłamywanie rzeczywistości - relacjonował. Dalej pytano Jabłońskiego, czy po zatopieniu "Moskwy" Putin może - w odwecie - "jeszcze mocniej" eskalować działania wojenne w Ukrainie. Wiceszef MSZ stwierdził, że trudno to sobie wyobrazić. - Putin nie ma jakichkolwiek oporów przed popełnieniem zbrodni wojennych. I to nie popełnianych incydentalnych czy przypadkowo, tylko w sposób zaplanowany, w sposób, który był przygotowywany od miesięcy - wydawano ukazy o tym, jak urządzać masowe groby, dostarczano mobilne krematoria - wyjaśnił. Zaznaczył, że działania Rosjan na Ukrainie noszą znamiona ludobójstwa. - Tak zwana "denazyfikacji", o której piszą propagandowe kanały rosyjskie, oznacza deukrainizację, likwidację Ukrainy jako państwa, jako odrębnego narodu - mówił Jabłoński. - Ludobójstwo zostało zdefiniowane przez polskiego prawnika Rafała Lemkina zaraz po II wojnie światowej. Jest to "działanie w zamiarze wyniszczenia całości lub części grupy narodowościowej lub etnicznej". To dokładnie się dzisiaj dzieje na Ukrainie - wyjaśnił.
Polska wydali rosyjskiego ambasadora? "Będziemy analizować kolejne kroki dyplomatyczne"
WIDEO

Polska wydali rosyjskiego ambasadora? "Będziemy analizować kolejne kroki dyplomatyczne"

Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych, był gościem programu "Tłit". Mówił o napięciach dyplomatycznych pomiędzy Polską a Rosją. Pytano go, czy rząd zamierza wydalić rosyjskiego ambasadora z naszego kraju. - Myślę, że będziemy analizować kolejne ewentualne kroki dyplomatyczne w zależności od tego, co się będzie działo w najbliższych dniach, także jeśli chodzi o działania Rosji względem Polski - powiedział Jabłoński. Przypomniał, że wydalono już 45 pracowników rosyjskiej ambasady. - Te osoby funkcjonowały w Polsce pod przykrywką, jako tzw. dyplomaci. W rzeczywistości wykonywały tutaj zadania o charakterze szpiegowskim, charakterze niezgodny z konwencją wiedeńską, niezgodnym z polskim prawem. Dla bezpieczeństwa państwa zostały wydalone z Polski - wyjaśnił. - Reakcja Rosji była taka, że usunięto naszych dyplomatów bez podania jakiegokolwiek powodu. Po prostu była to retorsja bez wskazywania jakichkolwiek przesłanek - podkreślił wiceszef MSZ. Następnie zapytano Jabłońskiego o plany dotyczące przejęcia kolejnych budynków w Warszawie należących do Federacji Rosyjskiej. Gość programu "Tłit" wyjaśnił, że jest to bardziej złożona sprawa, ponieważ w sprawie wielu nieruchomości toczą się procedury prawno-sądowe. - Tu nie chodzi o to, żeby kogokolwiek siłą wyrzucać z budynków. Natomiast jeżeli ktoś łamie prawo, nie płaci czynszu, nie stosuje się do przepisów, no to takie są konsekwencje. I takie konsekwencje będą wyciągane z pełną surowością, zgodnie z polskim prawem - podkreślił.
Co dalej z MiG-29 dla Ukrainy? Mamy komentarz z MSZ
WIDEO

Co dalej z MiG-29 dla Ukrainy? Mamy komentarz z MSZ

- Bardzo żałujemy, że ta sprawa stała się publiczna po wypowiedziach niektórych polityków poza Polską - nawet nie byli to politycy amerykańscy. To nie było właściwe. Naszym obowiązkiem było publiczne odniesienie się do tej sprawy i przedstawienie polskiego stanowiska. Ono zostało bardzo jasno wyłożone w oświadczeniu MSZ i to stanowisko podtrzymujemy - oznajmił w programie specjalnym WP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. - Jesteśmy gotowi do pojęcia bardzo różnych działań, które mogą wzmocnić potencjał obronny Ukrainy, ale wszystkie te działania muszą być zrealizowane tak, by ryzyko, które Polska - jako członek NATO najbliższy geograficznie Rosji, najbardziej wystawiony na potencjalne ataki - ponosi, było skompensowane przez inne państwa - podkreślił. Jabłoński zapewnił, że "dyskusja rzeczowa, merytoryczna, cały czas się toczy między sojusznikami". - Wierzymy głęboko, że te rozmowy przyniosą bardzo dobry efekt (...). Są bardzo intensywne, prowadzone bez przerwy - podkreślił. - W momencie wojny trzeba sobie zdawać sprawę, co ma priorytet. Priorytet ma skuteczność. Ona wymaga, żeby pewne sprawy były realizowane w zaufaniu. Jeżeli zbyt mocno będziemy je upubliczniać na wczesnym etapie, jest poważne ryzyko, że będą próby utrudniania tego, próby wbijania klina miedzy sojuszników, próby rozbijania jedności NATO - wskazał wiceszef MSZ.
Natalia Durman Natalia Durman
Czy Polska ma się bać Putina? Wiceszef MSZ: Zagrożenie istnieje
WIDEO

Czy Polska ma się bać Putina? Wiceszef MSZ: Zagrożenie istnieje

Rzecznik rządu Piotr Mueller poinformował, że Polska chce uruchomienia art. 4 NATO. - Artykuł 4 to ostatni krok przed działaniami o charakterze obronnym i militarnym. To krok polityczny - komentował w programie "Newsroom" WP wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Polega on na przeprowadzeniu nagłych konsultacji w sytuacji, gdy bezpośrednio zagrożone jest bezpieczeństwo któregokolwiek z członków. Ukraina nie jest członkiem NATO, ale wojna wywołana przez Rosję tuż przy naszej granicy to jest bezpośrednie zagrożenie państw NATO. Podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu tych działań, aby przygotować ewentualne kroki na kolejne dni. (...) Trzeba mieć świadomość, że zagrożenie istnieje, nawet jeśli nie jest tak poważne, jak wokół Ukrainy. Rosja nie ustaje w atakach, także w działaniach hybrydowych, cybernetycznych, nawet w państwach NATO - tłumaczył wiceszef polskiej dyplomacji. - Jesteśmy obiektem cyberataków ze strony Rosji i Białorusi bez przerwy, od tygodni. Te ataki się powtarzają na większą lub mniejszą skalę. Są to najczęściej nieudane próby. (...) Jeśli zachowamy odpowiednie środki ostrożności, to będziemy w stanie znaczną część tych ataków odpierać. (...) Ja mogę doradzić, żeby niezwykle uważać na różne podejrzane strony i maile. To mogą być próby ataku i złamania zabezpieczeń - wskazywał Jabłoński.
Putin może użyć broni jądrowej? "On jest zdolny do wszystkiego"
WIDEO

Putin może użyć broni jądrowej? "On jest zdolny do wszystkiego"

- Myślę, że poczułem to, co wszyscy, którzy śledzą tę sytuację intensywnie; że to jest dokładnie to, czego należało się spodziewać; że niestety po raz kolejny potwierdziły się najczarniejsze obawy i scenariusze. Wszystkie zarzuty, które były kierowane w stronę Putina (…), o których Polska mówiła bardzo głośno, bardzo jednoznacznie – że to jest człowiek absolutnie zdolny do wszystkiego – te obawy były czasem wyśmiewane, uznawane za niepoważne, czasami uważane za przesadzone - powiedział w programie "Newsroom" WP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. – Niestety, dziś potwierdza się, że Polska i państwa Europy środkowej, które mówią w tej sprawie jednym głosem, miały rację. Konieczne jest wyciągnięcia wniosków z tej sytuacji, konieczne jest podjęcie wszystkich działań, które mamy w naszym zasięgu - jako Europa, jako Zachód, jako wolny świat - aby Putina powstrzymać - powiedział. Wiceszef MSZ był pytany także o to, czy – nawiązując do przemówienia Putina o użyciu "środków dotąd niestosowanych" – można mówić o prawdopodobieństwie wykorzystania bomby atomowej przez Rosję. – Powtórzę jeszcze raz: on jest zdolny do wszystkiego, w tym także do użycia tego rodzaju środków – stwierdził rozmówca WP. – Ale trzeba sobie zdawać sprawę z jednej rzeczy: Rosja jest państwem, które od Europy, Unii Europejskiej, NATO jest dużo słabsze - zauważył dodając, że wciąż znacząco jest osłabiona przez sankcje jeszcze z 2014 roku i ma za sobą potężny kryzys ekonomiczny. – Jeżeli my będziemy gotowi do tego, żeby użyć środków, które mamy do naszej dyspozycji, bardzo mocnych sankcji ekonomicznych, personalnych, które zabolą Putina i wspierających go oligarchów (…), to on będzie zmuszony do tego, żeby się cofnąć (…). My naprawdę jesteśmy w stanie go do tego zmusić. Potrzebna jest po prostu wola polityczna - oświadczył wiceminister.
Apel do obywateli Ukrainy. "Każdy może liczyć na wsparcie"
WIDEO

Apel do obywateli Ukrainy. "Każdy może liczyć na wsparcie"

- Przede wszystkim stawiamy tutaj na współpracę sojuszniczą, bo żadne pojedyncze państwo nie jest w stanie samodzielnie przeciwdziałać takiej agresji – oznajmił wiceszef MSZ Paweł Jabłoński w programie "Newsroom" WP, pytany o to, jakie kolejne kroki podejmie Polska w kwestii pomocy Ukrainie zaatakowanej przez Rosję. – W sferze krajowej przygotowujemy się przede wszystkim do wzmocnienia poziomu bezpieczeństwa, a także do przyjęcia grupy ludzi, którzy mogą przez naszą wschodnią granicę przedostać się do Polski. (…) Jesteśmy przygotowani na to, żeby tym ludziom pomagać – zapewnił. Dopytywany, czy Polska może zapewnić schronienie np., setkom tysięcy Ukraińców, odpowiedział – Jest taka możliwość. – Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc każdemu, kto będzie się o takie wsparcie do nas zwracał – dodawał. Wiceminister wystosował też apel do Ukraińców, m.in. tych przebywających obecnie w Polsce. – Jesteśmy z wami, jesteśmy z Ukrainą. Polska przez ostatnie kilka lat stała się domem dla nawet pół miliona obywateli Ukrainy. Jesteśmy mieszkańcami jednego kraju i myślę, że każdy, kto mieszka w Polsce, każdy obywatel Ukrainy wie, że może liczyć na wsparcie Polski, na wsparcie Polaków – powiedział. – Każdemu, komu tylko będziemy mogli, pomożemy – zapewniał. Zwrócił się także do Polaków. – Odradzamy absolutnie wszelkie podróże na Ukrainę. Sugerujemy każdej z takich osób, (która przebywa obecnie na Ukrainie – red.), aby natychmiast podjęła działania zmierzające do opuszczenia terytorium Ukrainy (…). Jeśli to nie jest możliwe - ważne, żeby każdy kto może, zarejestrował się w systemie Odyseusz. To jest system MSZ, który umożliwia nam sprawną łączność z naszymi obywatelami – uściślił. – Sytuacja jest bardzo trudna, bardzo poważna, ale trzeba działać spokojnie, w opanowany sposób i śledzić komunikaty, nie dawać się dezinformacji – podkreślił. Zapytany z kolei o to, czy możliwa są konkretne zmiany w prawie, ułatwiające obywatelom Ukrainy przybycie do naszego kraj, zarejestrowanie się i pracę w Polsce, odparł: - My się przygotowujemy poprzez działania administracji. Bo jeśli chodzi o działania legislacyjne, to te działania prawne są niezwykle proste – mówił, podając przykład uzyskania pozwolenia na pracę. Dodał, że w ramach systemów administracyjnych czasami dochodzi do ich przeciążenia, jednak – jak zapewnił – "będziemy w to także inwestowali, żeby systemy działały sprawnie".
Spór o Turów. Wiceszef MSZ: sprawa jeszcze dziś wycofana z TSUE
WIDEO

Spór o Turów. Wiceszef MSZ: sprawa jeszcze dziś wycofana z TSUE

Spór o kopalnię w Turowie. Polska do tej pory zapłaciła 45 mln złotych kary nałożonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czy sprawa została ostatecznie wycofana z TSUE? - Rozmawiałem z wiceministrem spraw zagranicznych Czech. Sprawa jest w toku, będzie jeszcze dzisiaj wycofana – zapowiedział w programie "Newsroom" WP wiceszef MSZ, Paweł Jabłoński. – Tak, to jest uzgodnione. Wczoraj uzgodnili to ze sobą premierzy – dodawał. Zapytany z kolei o to, czy fakt ten definitywnie zakończy polsko-czeski konflikt ws. Turowa stwierdził, że "to kończy tę sprawę". – Ale jest coś, co jest niezwykle istotne z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa energetycznego i funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów. Jeżeli byśmy tej sprawy nie zakończyli, jeżeli ona by trwała i zakończyłaby się wyrokiem Trybunału, nie mielibyśmy gwarancji, że nie będziemy mieć kolejnych problemów, że nie będą podejmowane kolejne próby po prostu zamknięcia kopalni Turów (…). Mamy do czynienia z zawarciem dwustronnej umowy o współpracy pomiędzy Polską a Czechami, która wprowadza pewien stabilny mechanizm monitoringu ostrzegania o różnego rodzaju potencjalnych zagrożeniach związanych z eksploracją kopalni. Ten mechanizm gwarantuje, że jeżeli jakiekolwiek problemy się pojawią, to strony będą je rozwiązywać w ściśle określonej procedurze – tłumaczył Jabłoński dodając, że jeśli strony będą się do opisanego mechanizmu stosować, wówczas "mamy gwarancję niezagrożonego funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów". Ponadto wiceszef MSZ zapowiedział, że polski rząd zamierza walczyć o anulowanie kary nałożonej na Polskę w związku z Turowem. – Będziemy podejmowali środki prawne i polityczne, żeby te kary nie obciążyły ostatecznie Polski – zadeklarował wiceminister. – Będziemy podejmowali taki działania, żeby Polska tych kar nie musiała płacić. Jakie dokładnie? Nie mogę o tym mówić, bo to też jest kwestia pewnej taktyki procesowej, ale już w najbliższych dniach takie działania zostaną podjęte – kontynuował. Kiedy można spodziewać się pierwszych kroków w tym kierunku? – Nie jestem w stanie podać dziś konkretnej daty, natomiast sądzę, że nastąpi to na pewno jeszcze w tym miesiącu – oznajmił rozmówca WP.