"Żywe tarcze" - gdy cywile stają się skuteczną bronią odpierania ataku
- Zmusili nas, żebyśmy maszerowali z przodu i po bokach pojazdów wojskowych. (...) Były wśród nas dzieci - wyznał organizacji Human Rights Watch jeden z Syryjczyków, użytych przez żołnierzy jako "żywe tarcze". Z kolei w Iraku działała grupa międzynarodowych ochotników, których obecność w strategicznych miejscach miała zapobiec bombardowaniu. Ale nie tylko na Bliskim Wschodzie cywili wykorzystuje się w ten sposób. Jak opisuje reporterka Aneta Wawrzyńczak, także trwający konflikt na Ukrainie "potwierdza gorzką prawdę: na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone".