Rok po nawałnicy. Cmentarzysko drzew i ludzkich dusz
Babciu, ja nie chcę umierać - mówi mały chłopczyk, widząc zbierające się na niebie chmury. Panicznie boi się burzy. Rok temu z jego domu w Szynwałdzie, małej wiosce w woj. kujawsko-pomorskim nawałnica, która przetoczyła się przez region, zerwała dach. Maluch do dzisiaj to pamięta. Dorośli starają się wymazać ten wieczór i noc z pamięci. Ale to nie jest takie proste.
V. Baran