msz (strona 26 z 76)

Wiceszef MSZ o inicjatywie Tuska. "To pozytywny sygnał"
4:35

Wiceszef MSZ o inicjatywie Tuska. "To pozytywny sygnał"

Od kilku tygodnia trwają intensywne działania dyplomatyczne związane z wywołanym przez Rosję kryzysem międzynarodowym. Zewsząd płyną zapowiedzi, że w przypadku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Kreml spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią Zachodu w postaci dotkliwych sankcji gospodarczych. W rozmowie z Wirtualną Polską wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk powiedział, że nie może zdradzić konkretów w tej sprawie, ale podkreślił, że w zapowiedziach krajów zachodnich nie ma żadnej przesady. Polityk mówił również o zapowiedzianej wizycie brytyjskiej minister spraw zagranicznych Liz Truss. - Oczywiście, temat jest jeden, to znaczy sytuacja bezpieczeństwa w regionie, przede wszystkim wokół Ukrainy, ale też na granicy polsko-białoruskiej, bo wydaje się, że te dwa problemy coraz trudniej rozdzielić - powiedział. Dodał, że rozmowy dotyczyć będą również zwiększenia obecności wojsk brytyjskich w Polsce. Wawrzyk potwierdził, że wszystkie działania dyplomatyczne ze strony Polski są prowadzone wspólnie. Prezydent i rząd wymienia się w tej sprawie wszystkimi informacjami. Wiceminister zapewnił również, że udział w działaniach bierze Jarosław Kaczyński. - Zwracam uwagę, że mówimy o wicepremierze ds. bezpieczeństwa i przewodniczącym komitetu bezpieczeństwa, ale też problem, o którym mówimy dotyczy bezpieczeństwa, więc trudno, żeby było inaczej - powiedział. Wawrzyk pozytywnie ocenił również inicjatywę Donalda Tuska, który zorganizował spotkanie byłych prezydentów i byłych szefów polskiej dyplomacji, by omówić sytuację na Ukrainie. - Jesteśmy dzisiaj w takim momencie, że każda inicjatywa, która może wesprzeć działania polskiego rządu, prezydenta jest ważna. Jeżeli taki ma być efekt tego działania, to jest to pozytywny sygnał - powiedział gość programu WP "Tłit".
Rosjanie się wycofują? Wiceszef MSZ: zdjęcia satelitarne pokazują fakty
3:16

Rosjanie się wycofują? Wiceszef MSZ: zdjęcia satelitarne pokazują fakty

Mimo rosyjskich deklaracji, że część wojsk zgromadzonych wzdłuż granicy z Ukrainą wycofała się wgłąb kraju, sytuacja wciąż jest niezwykle napięta. Separatyści z Donbasu oskarżyli ukraińskich żołnierzy o ostrzelanie ich pozycji. O tym, co mogą oznaczać takie informacje rozmawialiśmy z gościem programu WP "Tłit" Piotrem Wawrzykiem. Wiceszef MSZ stwierdził, że jeszcze do niedawna takie doniesienia nie robiłyby na nikim wrażenia, bo były codziennością, ale obecnie należy przyjmować je z niepokojem. - W kontekście tego, co się teraz dzieje, to zmienia postać rzeczy, bo wpisuje się w scenariusz, o którym mówiły wywiady różnych krajów (…), że będą prowokacje prorosyjskie albo oskarżenia rosyjskie, polegające na tym, że Ukraińcy dopuścili się rzekomych zbrodni - tak, jak to nazywał Władimir Putin kilka dni temu ludobójstwa. Być może to jest ten moment który będzie tym pretekstem - powiedział. Pytany o informacje o wycofywaniu się Rosjan, podkreślił, że takie doniesienia podawane są głównie przez media stanowiące tuby propagandowe Kremla i nie należy dawać im wiary. - Ze zdjęć satelitarnych, które też u państwa można zobaczyć widać, że tych miejsc stacjonowania jest coraz więcej, a filmy, które są pokazywane świadczą, że te miejsca przesuwają się w kierunku ukraińskiej granicy - stwierdził.
Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ
2
4:39

Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ

Prezydent Andrzej Duda złożył projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. - To próba wyjścia do przodu, wyjścia naprzeciw tym wszystkim wyzwaniom, jakie stoją w tym momencie przed Polską. Zobaczymy, co z tym projektem zrobi parlament. Chciałbym wierzyć, że dobre projekty są i będą przegłosowane. Wiem, że jest wiele głosów krytycznych. Być może ten projekt będzie w polskim Sejmie zmieniony. Z całą pewnością jest to próba rozwiązania skomplikowanej sytuacji, ale też i kontynuacja reformy sądownictwa - komentował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Jak podkreślił, "kluczowa jest teraz pozytywna odpowiedź ze strony Brukseli". - Ja to widzę jako wyciągniętą dłoń. Bardzo dobrze, że Ursula von der Leyen chce rozmawiać, natomiast trzeba przejść do konkretów. Jeśli jest to pozytywnie oceniane, to powinny być także i pozytywne kroki ze strony Brukseli - stwierdził Przydacz. - Projekt pana prezydenta trafi pod obrady Sejmu. Z całą pewnością będą się do niego pojawiać różnego rodzaju poprawki. Pytanie, czy te poprawki będą głosowane skutecznie na forum komisji czy później - już w dalszym toku prac parlamentarnych. Będziemy oceniać ten projekt, jak wyjdzie z procesu legislacyjnego i trafi pod podpis prezydenta - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzawa po słowach Adama Bielana. Jest komentarz z MSZ
4:07

Wrzawa po słowach Adama Bielana. Jest komentarz z MSZ

Jeżeli Polska nie otrzyma do marca opinii do Krajowego Planu Odbudowy od Komisji Europejskiej, może wycofać się z Europejskiego Planu Odbudowy - zasugerował europoseł PiS Adam Bielan. Jego wypowiedź wywołała falę komentarzy. O ocenę słów europosła pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Jak podkreślił, "MSZ - zgodnie z reformą sprzed paru lat - nie prowadzi polityki europejskiej, polityka europejska jako dział polityki zagranicznej została wyprowadzona z MSZ i znajduje się dzisiaj w KPRM - odpowiada za to minister Szymański". - Jako polscy dyplomaci będziemy starali się szukać formuły porozumienia tak, by z tych środków korzystać. Natomiast pewnego rodzaju planem ewentualnościowym zawsze musi być co, jeśli się to nie uda. Jeśli się nie uda, trudno, żebyśmy żerowali pożyczki, nie mogąc w żaden sposób korzystać z profitów, wynikających z tych pożyczek - kontynuował Przydacz. - Więc plany ewentualnościowe polski rząd na pewno ma, natomiast nie jest to celem samym w sobie. Celem samym w sobie jest to, aby doprowadzić do zamknięcia spraw, które są trudne w relacjach Polski z instytucjami europejskimi i instytucji europejskich z Polską - podkreślił. Wiceminister pytany był też o kontrowersyjną kampanię polskich spółek energetycznych ws. cen prądu.
Natalia Durman Natalia Durman