migranci (strona 6 z 50)

Tusk nie chciał zepsuć relacji z Niemcami? Bielan komentuje kontrole
1:28

Tusk nie chciał zepsuć relacji z Niemcami? Bielan komentuje kontrole

Polityk związany z Prawem i Sprawiedliwością Robert Bąkiewicz zainicjował obywatelskie "patrole" na granicy polsko-niemieckiej. Osoby zrzeszone do Ruchu Obrony Granic w ostatnim czasie pojawiają się na granicy polsko-niemieckiej i twierdzą, że pilnują granicy przed osobami, które nielegalnie próbują ją przekroczyć. W następstwie tych wydarzeń premier Donald Tusk ogłosił wprowadzenie kontroli granicznych na przejściach z Niemcami oraz Litwą. W programie "Tłit" WP europoseł PiS Adam Bielan został zapytany, czy w związku z uruchomionymi kontrolami, ruch powinien nadal działać. - Ja bym chciał, żeby Ruch obrony Granicy nie musiał działać. To znaczy, żeby Straż Graniczna wypełniała swoje swoją rolę, żeby otrzymywała dobre polecenia ze strony rządzących - ocenił gość programu. Według Bielana decyzja rządu jest "spóźniona o wiele miesięcy". - Zobaczymy, jak będzie wyglądało w praktyce. Czy te kontrole będą rzeczywiście skuteczne, czy będzie tak, jak mówią znowu przedstawiciele rządu niemieckiego, że to będą wspólne patrole i tak naprawdę mrugają do swojej opinii publicznej - powiedział Bielan. Dziennikarz, nawiązując do słów prezesa PiS, zapytał, na czym polega wspaniałość tego ruch, zwracając uwagę, że pojawiały się doniesienia o skandalicznych zachowaniach osób "pilnujących" granicy wobec służb. - Tusk by nie podjął tej decyzji, gdyby nie Ruch Obrony granicy, choćby to jest piękne w tym ruchu. Tusk nie podjąłby żadnej decyzji, która byłaby w kontrze do jego niemieckich przyjaciół, gdyby nie presja społeczna - stwierdził Bielan. Dodał, że wolałby, gdyby ochroną granic zajmował się profesjonalne służby. - Natomiast tak nie było dotąd, ponieważ rząd Donalda Tuska robił wszystko, żeby nie zepsuł swoich relacji z niemieckimi partnerami - podsumował.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Pilnują granicy polsko-niemieckiej. Co na to mieszkańcy Słubic?
2:38

Pilnują granicy polsko-niemieckiej. Co na to mieszkańcy Słubic?

W Słubicach, przy granicy polsko-niemieckiej pojawiły się patrole Ruchu Obrony Granic. Obywatele chcą bronić kraj przed migracją wtórną. Na miejsce pojechał reporter WP Jakub Bujnik, aby zapytać mieszkańców o ocenę tych działań. - Według mnie sytuacja jest stabilna. Nie ma żadnych przerzutów. Jak mówią, że przerzucają, że śpią po ławkach. Tu w Słubicach nie ma (migrantów - przyp.red) - relacjonuje jeden z mieszkańców. Z kolei pytana przez nas kobieta przyznała, że zdarza jej się zobaczyć grupkę migrantów. Wśród mieszkańców pojawiają się różne odpowiedzi. Inny mieszkaniec zapytany o patrole obywatelskie, nie kryje oburzenia: - Czemu obywatelskie? A gdzie jest rząd? Gdzie są służby? Kolejny mężczyzna dodaje: - Ja bardzo negatywnie oceniam, bo to jest pośmiewisko dla ludzi i dla obywateli państwa polskiego. Jest od tego Straż Graniczna, jest od tego policja. Ale nie brakuje innych głosów. - Bardzo dobrze, niech pilnują. Pilnować trzeba. Rękę trzeba mieć na pulsie - mówi jedna z kobiet. Udało nam się spotkać jednego z działaczy Ruchu Obrony Granic. - Jest to skandalem, że żebyśmy my musieli bronić polskiej granicy przed działalnością polskiej Straży Granicznej – ocenia. Chwilę później do rozmowy włącza się przechodząca kobieta. - Ja jestem akurat ze Słubic. Tam jest taki ładny plakat przy Collegium Polonicum. Takie Słubice kocham, w takich chcę mieszkać, a za takich jak Pan się wstydzę - mówi kobieta i odchodzi.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Kamila Gurgul Kamila Gurgul