Michał Dworczyk (strona 10 z 40)

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym
WIDEO

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym

W najnowszym wycieku mailu ujawniono prośbę, którą doradca premiera miał skierować do szefostwa TVP. Chodziło o "ładne zaatakowanie" sędziego, który wydał niekorzystny wyrok dla Mateusza Morawieckiego. Jeszcze tego samego dnia w mediach prorządowych pojawiły się materiały z "zamówioną" narracją. W programie "Newsroom" WP europoseł PO postawił tezę, że maile mogły wyciec przy pomocy Pegasusa. - Myślę, że ta władza monitorowała też swoich ludzi. To, że ten rząd ma pod kontrolą media publiczne i że idzie tam partyjny przekaz, to chyba nikogo nie dziwi. To, że tak ręcznie sterują "Wiadomościami" i są gotowi atakować wymiar sprawiedliwości za wydawane wyroki jest potwierdzeniem tego, o czym opozycja mówi od lat o tzw. reformach Ziobry i trendzie tego reżimu. Chcą mieć pod kontrolą wymiar sprawiedliwości, żeby zapewnić bezkarność swoim i żeby Kurski mógł bezkarnie zarażać. Chwila moment, to jest telewizja publiczna. Ona jest finansowana z moich i państwa podatków. Teraz widzimy czarno na białym - mówił Radosław Sikorski. - Przypominam, że ta sama ekipa, Kamiński z Wąsikiem, nie tylko inwigilowała, ale zmyślała dowody na członka rządu PiS-LPR-Samoobrona, wicepremiera Andrzeja Leppera. Za to zostali skazani. Pegasus tworzy znacznie łatwiejsze warunki do inwigilowania i tworzenia dowodów. To nie jest narzędzie inwigilacji, to narzędzie kontroli - dodał.
Kolejna odsłona afery z Dworczykiem. "Powinna być dymisja"
WIDEO

Kolejna odsłona afery z Dworczykiem. "Powinna być dymisja"

Do sieci wyciekły kolejne maile, które mają pochodzić ze skrzynki ministra Michała Dworczyka. Szef kancelarii premiera skarży się w nich Mateuszowi Morawieckiemu na sytuację w przemyśle zbrojeniowym. - Najgorsze jest to, że niekompetencja, nieudolność, głupota, a czasem różne ciemne interesy są zawsze podlewane - w MON, PGZ i u nas w polityce - obrzydliwym sosem bogojczyźnianych frazesów. "Dobro sił zbrojnych", "przyszłość polskiego przemysłu" itd. A tak naprawdę wywalamy dziesiątki milionów złotych w błoto lub zgadzamy się na rozkradanie środków budżetowych - wylicza Dworczyk. Co na to wiceprezes Porozumienia Michał Wypij? - To świadczy o tym, że przynajmniej część polityków PiS jedno mówi publicznie, a zupełnie coś innego przyznaje w swojej prywatnej korespondencji. Sam fakt tej afery wskazuje na brak profesjonalizmu jeśli chodzi o obieg informacji rządowych, niestety odsłonił także proces podejmowania decyzji polskiego rządu na zewnątrz. To bardzo ważny przyczynek do tego, by osoby w to zamieszane straciły swoje stanowiska - stwierdził w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Czy Dworczyk powinien podać się do dymisji? - Oczywiście, ponad wszelką wątpliwość. Odsłonił tajemnice polskiego rządu, sposób podejmowania decyzji - podkreślił Wypij, dodając, że także prokuratura powinna zająć się tą sprawą. - Rząd szukał sztuczek PR-owych po to, żeby przykryć elementy niegospodarności. Jeśli minister Dworczyk miał świadomość tego, o czym napisał, a jednak wspierał te działania, to po pierwsze jest to hipokryzja, a po drugie świadome działanie na niekorzyść państwa polskiego. To są bardzo poważne zarzuty, które powinny się skończyć dymisją - podsumował polityk Porozumienia.
Natalia Durman Natalia Durman