lewica (strona 5 z 66)

Ważne głosowanie w Sejmie. "Czas na to, żeby posypać głowę popiołem"
WIDEO

Ważne głosowanie w Sejmie. "Czas na to, żeby posypać głowę popiołem"

W Sejmie odbędzie się głosowanie nad obniżeniem składki zdrowotnej. Propozycja została wpisana do umowy koalicyjnej. Budzi jednak sprzeciw Lewicy bo według obliczeń spowoduje wyrwę w wysokości 5 mld zł w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia. O tej sprawie w programie "Tłit" WP rozmawiał prowadzący Patryk Michalski z posłem Polski 2050 Mirosławem Suchoniem. - Jesteśmy dogadani z obywatelami, z przedsiębiorcami na to, że zasady płacenia składki zdrowotnej zostaną zmienione. Zapisaliśmy to w umowie koalicyjnej i teraz jest kolejny krok, który ma spowodować, że od 2026 roku te zasady zostaną w taki sposób skonstruowane, że nie będą niszczyć polskich firm - mówił gość programu. Suchoń podkreślił, że umowę koalicyjną podpisali wszyscy koalicjanci. - W związku z tym ja ufam i głęboko liczę na to, że wszyscy koalicjanci zagłosują za tym dobrym rozwiązaniem - powiedział polityk. Prowadzący zwrócił uwagę, że to rozwiązanie może pomóc przedsiębiorcom, jednak są uwagi, że obniżenie składki zdrowotnej może spowodować jeszcze większe braki w finansowaniu służby zdrowia. - Nie spowoduje, dlatego że tutaj mamy zapewnienie środków finansowych w budżecie państwa i ten ewentualny ubytek po zmianach składki zdrowotnej zostanie uzupełniony z budżetu państwa - wyjaśniał. Polityk Polski 2050 przekazał, że w tej sprawie odbyły się rozmowy z Lewicą, jednak nie ma pewności, jak zagłosują. - Natomiast moje serce jest bardzo pojemne, moja nadzieja jest również bardzo silna na to, że ta refleksja nastąpi - powiedział. Prowadzący dopytywał, czy odbyły się rozmowy z PiS-em, ponieważ jeśli Lewica zagłosuje przeciwko, to koalicja rządowa nie uzyska większości. - Nie, żadnych rozmów z PiS-em nie było. To jest moment, w którym też sami posłowie PiS mogą w pewien sposób zrehabilitować się przed opinią publiczną - odparł. Suchoń stwierdził, że wszyscy w PiS-ie mają świadomość, że wprowadzony mechanizm opodatkowania zdrowotnego zniszczył setki tysięcy polskich firm. - Dzisiaj jest czas refleksji. Dzisiaj jest czas na to, żeby powiedzieć przepraszam, na to, żeby posypać głowę popiołem - dodał. Prowadzący dopytywał, czy może zadeklarować, że uda się przegłosować ten projekt. - Przy każdym głosowaniu istnieje pewien margines niepewności. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdego głosowania, chociaż kluby wcześniej deklarują swoje zachowanie, ale na sali plenarnej różnie może się to potoczyć - podsumował.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Odwołanie naukowca za pomocą maila. Minister nauki się tłumaczy
WIDEO

Odwołanie naukowca za pomocą maila. Minister nauki się tłumaczy

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek odwołał z Rady Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej dr. hab. Adama Gendźwiłła. O usunięciu naukowiec dowiedział się z maila. Na jego miejsce powołano dr. Damiana Syjczaka, który jest byłym szefem gabinetu politycznego Dariusza Wieczorka. - Czystki polityczne w resorcie? - zapytał Kulaska prowadzący program "Tłit" WP Michał Wróblewski. - Absolutnie nie. Rada jest organem powołanym przez ministra w celu pomocy, ale również i nadzoru NAWY, więc tam są przedstawiciele nie tylko resortu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale i spraw zagranicznych i finansów, i odpowiedniego ministra gospodarki - tłumaczył minister. Stwierdził, "żeby tam współpracować, trzeba znać ludzi, których się tam oddelegowuje". Prowadzący zwrócił uwagę, że dr Syjczak był też sekretarzem generalnym SLD w zachodniopomorskim. - Tak naprawdę jest takie wrażenie, że niektórym mniej można, mniej wolno. Chcę powiedzieć, że również jest wrażenie, że Lewicy - powiedział Kulasek. Minister podkreślił, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych tak w taki sam sposób wymieniał już drugi raz osoby. - Jakoś nie było z tego takiej burzy. My wymieniliśmy i od razu jest burza. Ja mam czasami wrażenie, że potwierdza się to zdanie, wiemy kogo, że Lewicy w Polsce mniej wolno – stwierdził gość programu. Dodał, że nie znał dr. Gendźwiłła, "a czasami lepiej mieć osobę zaufaną". - Damian Syjczak, który pracuje w Ministerstwie Nauki, będzie pracował w radzie NAWY, nie będzie pobierał, za to pieniędzy. Więc też patrzymy na pewnego rodzaju oszczędności - przekazał Kulasek. Odnosząc się do odwołania za pośrednictwem maila, stwierdził, że sposób poinformowania pana profesora był niewłaściwy. - Poleciłem już to zmienić. Jako człowiek lewicy, który serce ma po lewej stronie, nie chciałbym się dowiadywać w taki sposób, jak to zostało zrobione - podsumował.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul