kpo (strona 4 z 14)

Droga Polski do miliardów z KPO. Ekspert zdradza, jakie postawiono nam warunki
WIDEO

Droga Polski do miliardów z KPO. Ekspert zdradza, jakie postawiono nam warunki

Dlaczego praworządność była tak ważna przy odblokowaniu środków z KPO dla Polski? To pytanie Paweł Pawłowski zadał swoim rozmówcom. - Wskutek pandemii i przestojów gospodarczych niespotykanych w naszych czasach państwa znalazły na to sposób, uzgadniając, że w ramach Unii Europejskiej będą miały znacznie silniejszą pozycję, jako negocjujący dużą pożyczkę na wsparcie gospodarek – tłumaczył prof. Robert Grzeszczak, kierownik Centrum Badań Ustroju Unii Europejskiej WPiA UW. - Stworzono specjalny fundusz z różnymi strumieniami finansowymi. By mogły one być uruchomione, musiały być zatwierdzone w ramach jakichś pomysłów. To są Krajowe Plany Odbudowy i każdy kraj członkowski ma taki plan opracowany – dodał prof. Grzeszczak. Jak tłumaczył gość Pawła Pawłowskiego, obowiązywały pewne warunki i zasady, które są tzw. kamieniami milowymi. - W Polsce i na Węgrzech kamieniami milowymi było przywrócenie niezależnego sądownictwa, wykonanie wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zaprzestanie prześladowania sędziów za przestrzeganie prawa UE, wycofanie się z pewnych zmian ustawowych, m.in. kagańcowej, tej dyscyplinującej sędziów – wyliczał ekspert. - Spełnienie tych kamieni milowych było warunkiem, by móc zacząć aplikować o pieniądze w konkretnych projektach – dodał. Jak przyznał, na początku nic się nie działo, bo to rząd premiera Morawieckiego nie wykazywał woli załatwienia sprawy. – Nic się nie działo, nie występowaliśmy o pieniądze, więc sprawa była długo w zawieszeniu – podsumował gość WP. Sytuacja zmieniła się po wyborach. Nowy rząd zaczął podejmować konkretne działania dotyczące praworządności, co odblokowało miliardy złotych dla Polski. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
20 lat Polski w Unii Europejskiej. Bilans zysków i strat
WIDEO

20 lat Polski w Unii Europejskiej. Bilans zysków i strat

- O wiele więcej zyskaliśmy, niż straciliśmy. Wymiar ekonomiczny nie jest tu bez znaczenia, co potwierdzają wszystkie raporty Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ekonomiści są zgodni: bez wejścia do UE nie rozwijalibyśmy się tak szybko - przyznała prof. Małgorzata Molęda-Zdziech, politolożka i socjolożka z SGH. – Dla mnie to ogromny skok cywilizacyjny. Widzimy, że Polacy, według badań CBOS z 2023 r., czują się częścią Unii Europejskiej, identyfikują z tożsamością polską i europejską, doceniają wolność podróżowania i podnoszenia kwalifikacji. Trochę się to zmieniło za czasów rządów PiS, ale powracamy do tego. Bez członkostwa w UE to nie byłoby możliwe – dodała Molęda-Zdziech. Podobnego zdania była druga rozmówczyni Pawła Pawłowskiego. - Zyskały uniwersytety, zyskali studenci, ale i wykładowcy. Wartości europejskie dają nam poczucie wspólnoty. Paradoksalnie najwięcej zyskali rolnicy – przyznała prof. Mieńkowska-Norkiene z UW. W ramach wspólnej polityki rolnej, która stanowi ogromną część budżetu UE, dostawali nie tylko osławione dopłaty bezpośrednie, ale też mnóstwo środków na restrukturyzację rolnictwa i wsi. Tam cały czas szerokim strumieniem płyną środki i warto o tym pamiętać, kiedy myślimy, co się dzieje, jeśli chodzi o protesty rolnicze – dodała. Skąd więc nasilenie nastrojów eurosceptycznych w ostatnim czasie? - Czynników jest sporo, nie o wszystkich można mówić, pokazując twarde dane. Wiemy czym jest propaganda kremlowska, ale jest ona finansowana z ośrodka, który jest kompletnie nietransparentny. Polacy są bardzo proeuropejskim społeczeństwem, co więcej Węgry tak samo, w przeciwieństwie do władzy. Populiści czy dezinformacja wpływają na emocje i to niestety wciąż w polityce odgrywa ogromną rolę – tłumaczyła prof. Renata Mieńkowska-Norkiene. - Eurosceptycyzm nam się w ogóle nie opłaca, bo żadna postawa oparta na negatywnych emocjach i stereotypach nie przynosi zysków. Widzimy, że tylko najtwardszy elektorat Prawa i Sprawiedliwości był podatny na propagandę – stwierdziła prof. Molęda-Zdziech. - PiS przez 8 lat próbowało nam wmówić np., że Niemcy są naszym największym wrogiem, a w ostatnim sondażu dotyczącym postrzegania narodów pozycja Niemiec troszkę się osłabiła, ale jednak jest to ciągle ponad 40 proc. sympatii – podsumowała socjolożka i politolożka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
27 mld zł z KPO już w Polsce. Ekspertka wskazała winnego opóźnień
WIDEO

27 mld zł z KPO już w Polsce. Ekspertka wskazała winnego opóźnień

- Prawo i Sprawiedliwość rękami Zbigniewa Ziobry blokowało środki z Krajowego Planu Odbudowy, co nie pozostanie bez znaczenia dla Polski – skomentowała prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego, wskazując winnego opóźnień. Część krajów członkowskich już od dwóch lat inwestuje otrzymane środki. Polska ma na to czas do końca 2026 roku. - Bez renegocjonowania KPO, jeśli chodzi o możliwość przedłużenia wydatkowania środków, na pewno nie można mówić o tym, że damy radę wykorzystać wszystko. My nie możemy domagać się, tylko dlatego, że przez 8 lat mieliśmy populistyczny i antyeuropejski rząd, innego traktowania niż pozostałe państwa europejskie – skomentowała ekspertka. Do Polski trafiło właśnie 27 mld zł. To największy w historii przelew z Unii Europejskiej. Na co oprócz ochrony zdrowia będą przeznaczone te pieniądze? - Po pierwsze mamy duży blok nazwany "zieloną ścieżką rozwoju". Chodzi o energetykę i ekologiczne ogrzewanie budynków. Druga rzecz to cyfrowe technologie – szybki internet, poprawa tej infrastruktury w szkołach. Dalej sprawna i nowoczesna ochrona zdrowia - to wszystko to są takie namacalne inwestycje, z których obywatel Unii będzie mógł korzystać – wyliczyła prof. Małgorzata Molęda-Zdziech, socjolog z SGH. Przy okazji rozmówczynie Pawła Pawłowskiego zwróciły uwagę na to, że "ciągle mamy problem z komunikowaniem tego, co Unia Europejska robi dla Polski, ale również tego, co Polska robi dla Unii". Jak podsumowały ekspertki, środki z KPO to ogromny zastrzyk finansowy dla samorządów i wsparcie inwestycji, które normalnie by nie ruszyły.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski