komisja śledcza ws. pegasusa (strona 10 z 16)

Przesłuchanie Ziobry? Bosacki: Za dwa tygodnie opinia biegłego
WIDEO

Przesłuchanie Ziobry? Bosacki: Za dwa tygodnie opinia biegłego

Co z przesłuchaniem Zbigniewa Ziobry? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do swojego gościa, posła KO Marcina Bosackiego, wiceprzewodniczącego komisji ds. Pegasusa. - Mam nadzieję, że za dwa tygodnie dostaniemy niezależną, profesjonalną, bezstronną ocenę stanu zdrowia pana Zbigniewa Ziobry i jego możliwości odpowiadania przed komisją. Dlaczego tak mówię? Z jednej strony słyszymy ze środowisk pisowskich, że stan pana Ziobry jest niezwykle ciężki, z drugiej strony dość często, także w ostatnich tygodniach, on się pojawia w mediach przychylnych PiS-owi. Więc ten biegły musi nam wyznaczyć jasne kierunki, po pierwsze, czy pan Ziobro w ogóle może być przesłuchiwany, po drugie, czy może być przesłuchany w trybie normalnym - odparł gość programu "Tłit". Tłumaczył, że np. przesłuchanie agenta ABW trwało trzy godziny i nie wiadomo, czy Ziobro może być tak długo przesłuchiwany, czy też trzeba będzie ograniczyć czas przesłuchania do godziny dziennie. - To wszystko biegły może określić i oczekujemy, że to określi. Z dotychczasowych prac komisji wynika, że to, w jaki sposób w Polsce kupowano Pegasusa oraz go używano w dużej mierze zależało od ówczesnego ministra sprawiedliwości pana Zbigniewa Ziobry - dodał. - Uważa pan, że to przesłuchanie jest niezbędne? - pytał prowadzący program. - Tak, pod warunkiem, że on może być przesłuchany. Ale to przesłuchanie dałoby bardzo wiele wiedzy komisji - odparł wiceprzewodniczący komisji ds. Pegasusa Marcin Bosacki.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Komisja ds. Pegasusa. Bosacki: jest przełom
WIDEO

Komisja ds. Pegasusa. Bosacki: jest przełom

Z medialnych doniesień wynika, że współpraca między komisją śledczą ds. Pegasusa a służbami, a także częściowo prokuraturą, nie przebiega najlepiej. - Czy ktoś sabotuje prace komisji? z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w WP zwrócił się do posła KO Marcina Bosackiego, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji ds. Pegasusa. - Mieliśmy tutaj do czynienia z całą pewnością i mówię tutaj głównie o CBA, bo o tym były doniesienia medialne, z dość niesłuszną i szkodliwą, ale dla mnie zrozumiałą, biorąc pod uwagę logikę państwa, ostrożnością służb, zwłaszcza CBA w kontaktach z komisją. W ostatnich dniach doszło do, na razie niewystarczającego, ale jednak przełomu. Dostaliśmy dwa dni temu list od szefowej CBA, która wreszcie zgadza się, pod pewnymi warunkami, na przesłuchania byłych funkcjonariuszy CBA. Te warunki, moim zdaniem, trzeba zmieniać i rozszerzać, ale ja widzę pozytywny przełom i sądzę, że on będzie kontynuowany - odparł gość programu "Tłit". - Dostaliśmy na razie zgodę na przesłuchania w sprawie zakupu Pegasusa oraz tego, co było w sprawie używania Pegasusa legalne, a co nie. Nie dostaliśmy na razie zgody na badanie poszczególnych spraw, a moim zdaniem powinniśmy dostać taką zgodę - dodał wiceprzewodniczący komisji. Patryk Michalski wspomniał, że część członków komisji miała rozważać zwrócenie się w tej sprawie do premiera Donalda Tuska. - Czy pana zdaniem konieczna jest rozmowa z Donaldem Tuskiem na temat tego, z czym musi się mierzyć komisja śledcza? - pytał prowadzący program. - Ze względu na charakter prac komisji śledczej, nie chcę publicznie rozważać wszystkich naszych wewnętrznych rozmów czy ustaleń - odparł Bosacki. - Robimy wszystko, żeby wypełnić mandat, który w styczniu nałożył na nas Sejm, czyli żeby zbadać sprawę Pegasusa do dna - dodał Marcin Bosacki.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran