Koalicja Obywatelska - program i obietnice wyborcze (strona 49 z 77)

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA
2:17

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA

Za nami gorąca polityczna niedziela, o której zrobiło się głośno także na świecie. Podczas gdy politycy z PiS zorganizowali wiec wyborczy w Katowicach, ludzie z całej Polski przyjechali do Warszawy, aby wziąć udział w opozycyjnym Marszu Miliona Serc. Czterokilometrowa trasa między rondami Dmowskiego i Radosława była wypełniona tysiącami Polaków. Niezwykłe obrazki z miejsca wydarzenia szybko obiegły media, gdzie wskazywano na ogromną liczbę osób biorących udział w inicjatywie Koalicji Obywatelskiej. Tłumy obecne na marszu sprawiły, że o Warszawie głośno było m.in. w USA. Amerykańska agencja Associated Press opublikowała nagrania, na których można usłyszeć najważniejsze wypowiedzi lidera KO Donalda Tuska. Amerykanie pokazali również fragment przemowy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. - Chcemy Polski, w której to kobieta decyduje o swoim zdrowiu i o swoim życiu - nawiązywał do polityki aborcyjnej PiS, prezydent Warszawy. "Tysiące ludzi zebrało się w niedzielę w Warszawie, aby poprzeć "Marsz Miliona Serc" prowadzony przez byłego przewodniczącego Rady Europejskiej i kandydata Koalicji Obywatelskiej, Donalda Tuska. Tusk ma nadzieję, że zgromadzi poparcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych" - tak dziennikarze AP podsumowali wielki marsz opozycji. Do tej pory nie podano jednak dokładnej liczby uczestników. Tusk przemówił do uczestników zgromadzenia na początku i na końcu manifestacji, twierdząc, że "jest nas więcej niż milion". Natomiast rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk w rozmowie z Polsatem poinformowała, że niedzielny marsz to "największa demonstracja w historii Warszawy".
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Spięcie o Ukrainę w debacie. Natychmiastowa odpowiedź Nowackiej
1:41

Spięcie o Ukrainę w debacie. Natychmiastowa odpowiedź Nowackiej

Jednym z tematów #debatykobiet w Wirtualnej Polsce były ostatnie napięcia w stosunkach Warszawy i Kijowa związane z embargiem na zboże z Ukrainy. Kandydatka Konfederacji zapytała w związku z tym Barbarę Nowacką o stosunek do polskiego rolnictwa. - Pani poseł, czemu w czasie kampanii udajecie, tak jak PiS czy PSL, że bronicie polskiego rolnictwa, tworzycie agrokluby, wciągacie Kołodziejczaka na listy - zaczęła Anna Bryłka z Konfederacji. - Dlaczego wobec tego w 2022 roku w PE głosowaliście za otwarciem rynku polskiego i europejskiego na niekontrolowany import artykułów produktów z Ukrainy? Jaki jest wasz stosunek do tego tematu, czyli importu? - to jedno pytanie, a drugie: Jaki stosunek macie do wejścia Ukrainy do UE i jak chcecie rozwiązać konflikt o zboże? - zapytała. Nowacka zareagowała natychmiast. - Dobrze, że zadała pani to pytanie wspólnie, bo często nie widzi się połączenia między jednym i drugim - stwierdziła. - My jesteśmy zwolennikiem tego, żeby Ukraina była bezpieczna i jak najszybciej została włączona w struktury UE, bo to również zapewni bezpieczeństwo i nam, i Ukrainie. Natomiast musimy pamiętać o interesach Polski i polskich rolników - odpowiedziała "jedynka KO" z Gdyni. Nowacka stwierdziła, że negocjacje z Ukrainą będą trwać, a w najbliższych latach zboże z Ukrainy powinno trafiać na "naturalne dla siebie rynki zbytu - Azji, Afryki i Ameryki Południowej". Posłanka przypomniała także, że to rządy PO-PSL pomogły zdobyć rolnikom "gigantyczne subwencje". - Dzisiaj doskonale wiemy, że obecny rząd również przez swoją antyunijną politykę zablokował dostęp rolnikom do dobrej przyszłości. My pomożemy i w tych inwestycjach, i zabezpieczymy polskich rolników przed niekontrolowanym przepływem zboża - podsumowała.