kościół katolicki (strona 11 z 26)

Jaki to był rok dla polskiego Kościoła? "Upolitycznienie to dobre słowo"
WIDEO

Jaki to był rok dla polskiego Kościoła? "Upolitycznienie to dobre słowo"

Jaki to był rok dla polskiego Kościoła? Na to pytanie w programie "Newsroom" WP odpowiadał dominikanin, ojciec Roman Bielecki. - On urealnia Kościół w kolejnych trudnościach, z którymi się zmaga. Mamy problem związany ze skandalami pedofilskimi. Mamy - także my jako dominikanie - swoje trudności związane ze skandalem, który został ujawniony na początku marca i całą komisją Tomasza Terlikowskiego, która we wrześniu tego roku opublikowała raport zamykających przynajmniej to dochodzenie w związku z tym, co 20 lat temu działo się w duszpasterstwie dominikanów w klasztorze we Wrocławiu - powiedział duchowny. - Mamy też gigantyczny problem, ponieważ wciąż trwa pandemia i ona się na razie nie kończy - dodał. Odnosząc się z powrotem do tematu licznych skandali stwierdził że "upolitycznienie" w kontekście obecnego polskiego Kościoła "to jest dobre słowo". - Myślę, że to podkopuje autorytet i autentyczność - zauważył. - Polityka jest wszędzie, w naszym życiu wszystko traktujemy politycznie (…). I to jest niedobre, że Kościół jest wmontowany - kontynuował. - Sojusz ołtarza z tronem to jest rzecz, która jest zawsze zła. Nie po to jesteśmy osobami wierzącymi. Nie łączą nas barwy partyjne, łączy nas ewangelia. I jeżeli zaczynamy tak myśleć, że chodzenie do kościoła niestety związane jest z przynależnością do jakiejś partii, to jest tragedia. To jest koniec ewangelii (…). To jest dramat. Myślę sobie, że wiele może tak postrzegać kościół - wskazywał. O. Bielecki zwrócił też uwagę na "nieśmiałe próby, które podejmują niektórzy z biskupów (…), uwolnienia się z tego politycznego kieratu". - Niestety nie są słyszalne - mówił dodając, że ci przedstawiciele Kościoła, którzy zabieraj głos i mają zdanie inne niż partia rządząca, "przestają być automatycznie partnerami dla władzy".
Duchowni wspierają PiS? "Kościół płaci cenę za swoich hierarchów"
WIDEO

Duchowni wspierają PiS? "Kościół płaci cenę za swoich hierarchów"

Wszystko wskazuje na to, że w Krakowie trwa mobilizacja politycznych sił prawicy. Do radnych Prawa i Sprawiedliwości z tego regionu przyjechali w ostatnim czasie m.in. była premier Beata Szydło czy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Z kolei z marszałkiem województwa małopolskiego spotkał się arcybiskup Marek Jędraszewski. W związku z tym można wywnioskować, że lokalni politycy mają w chwili obecnej nie tylko wsparcie głównych polityków PiS, ale także i czołowych polskich hierarchów. - To nie jest sprawa wewnętrzna Kościoła – twierdzi były premier Włodzimierz Cimoszewicz. – Zachowania pana Jędraszewskiego mają swoje konsekwencje społeczne, ale - jak widać - także polityczne i dotyczą losu wielu ludzi (…), chociażby w Małopolsce. (…) Kościół płaci cenę za tego typu hierarchów, jakich dzisiaj ma. Ta cena polega na przyspieszonej laicyzacji polskiego społeczeństwa – uważa były premier. - To mnie nie martwi nad wyraz, przyznaję zupełnie szczerze. Natomiast to, że się angażują politycy rządowi, także niemający nic wspólnego z tego typu zagadnieniami, ludzie nie od polityki społecznej itd., to tylko kompromituje całą formację polityczną – dodaje były szef polskiego rządu. - Prawo i Sprawiedliwość jest środowiskiem nietolerancyjnym, antygejowskim, ksenofobicznym, które prowadzi tego typu politykę ze względu zarówno na swoje poglądy, jak i przekonanie, że w ten sposób może obronić swoją egzystencję polityczną w kraju, w którym coraz więcej ludzi odwraca się od tej formacji – powiedział w "Tłicie" Wirtualnej Polski Włodzimierz Cimoszewicz.
Kościół nie chce współpracować z komisją ds. pedofilii? "To są sprawy niejasne od lat"
WIDEO

Kościół nie chce współpracować z komisją ds. pedofilii? "To są sprawy niejasne od lat"

Przewodniczący komisji ds. pedofilii prof. Błażej Kmieciak podczas publikacji pierwszego raportu przekazał, że Kościół nie udostępnia komisji wszystkich wymaganych dokumentów. - Tutaj sytuacja jest bardziej złożona. Mój generalny osąd w tej sprawie się nie zmienia. Kościół rzeczywiście jest bardzo oporny w takiej otwartej współpracy we wszystkich kwestiach związanych z przestępstwami duchownych, zwłaszcza w sprawach nieletnich - komentował w programie "Newsroom WP" dominikanin o. Paweł Gużyński. - Patrząc na ten raport rządowy, zastanawiam się nad dwoma rzeczami. Po pierwsze, jak to jest w tej ukrytej grze pomiędzy Episkopatem a władzą. Bo ten sojusz tronu z ołtarzem jakąś rolę musi odgrywać. To są sprawy niejasne od lat. (...) A po drugie, w jakichś szczegółowych sprawach może być tak, że ujawnienie jakieś informacji narusza przepisy związane z RODO. Być może Kościół nie dostrzega tutaj podstawy prawnej do tego - tłumaczył duchowny. - W Polsce przydałby się wariant chilijski. On by otrzeźwił skutecznie biskupów i sprawiłby, że zmieni się ich perspektywa widzenia. W tym układzie, który mamy w Episkopacie, wciąż dominują tacy, którzy nie dostrzegają wystarczająco wagi problemu i wydaje im się, że to się da przeczekać. Ci, którzy chcieliby rozwiązać problem, są w mniejszości - podkreślał o. Gużyński.
Abp Głódź zabrał głos. "Sołtysów nie trzeba konsultować z Watykanem"
WIDEO

Abp Głódź zabrał głos. "Sołtysów nie trzeba konsultować z Watykanem"

- Wieś nie jest kategorią drugą ani trzecią, tylko taką samą, jak obywatele Warszawy, Białegostoku czy innego miasta. Stąd też jestem wdzięczny wyborcom, że jednogłośnie zagłosowali, bo oni mają więcej wyczucia niż pseudointeligenci - powiedział we wtorek dziennikarzom abp Sławoj Leszek Głódź. Po tym jak były metropolita gdański został sołtysem we wsi Piaski na Podlasiu, duchowny we wtorek po raz pierwszy pojawił się na sesji Rady Gminy Jaświły. Wcześniej odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy, którzy pytali go m.in., dlaczego zdecydował się kandydować na urząd sołtysa. - To jest funkcja społeczna. Nie jest rządowa ani nawet samorządowa, a coś trzeba robić na emeryturze. Ja stąd wyszedłem i tu wracam - odparł duchowny. Dopytywany czy to zgodne z prawem kanonicznym, arcybiskup powtórzył, że objął funkcję społeczną, a w prawie kanonicznym - według niego - nie ma przepisów, które by tego zakazywały. Dziennikarze pytali też, czy swoją kandydaturę były metropolita konsultował z polskim Episkopatem lub z Watykanem. - Panie, to jeszcze nie jest tak, żeby sołtysów konsultować z Watykanem. Ja nie chcę jeszcze umierać, ja chcę żyć - odparł duchowny. Hierarcha odniósł się też do zarzutów dotyczących zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych w Kościele. - Ja robiłem to wszystko, co trzeba, zgodnie z sumieniem i z prawem. Nikogo nie skrzywdziłem - powiedział. Dodał, że jako sołtys chce spełniać oczekiwania mieszkańców swojej wsi. - Żeby pokrzywy nie rosły na chodnikach, światło żeby było, takie społeczne sprawy - wymieniał.
Maciej Zubel Maciej Zubel