karol nawrocki (strona 135 z 155)

Batyr, czyli Nawrocki. Wicepremier: Bardzo się ośmieszył
WIDEO

Batyr, czyli Nawrocki. Wicepremier: Bardzo się ośmieszył

Polityk, autor książek, powieściopisarz - przedstawiał swojego gościa, wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy prowadzący program "TŁit" Michał Wróblewski. - Pisze pan pod nazwiskiem, nie pod pseudonimem - zwrócił uwagę prowadzący. - Tak, chociaż rozważaliśmy z redaktorami, z którymi współpracowałem i wydawcami taką opcję. Ale uznałem, że nie będę się wstydził swojego nazwiska i nie będę uciekał od tego, żeby mnie ktoś mógł ocenić - odparł wicepremier Gawkowski. - Ocena społeczna będzie jasna, komuś się podoba, napisze, że Gawkowski pisze dobrze, komuś się nie podoba, napisze, że źle. Ale będzie wiadomo, że od niczego nie uciekałem, niczego się nie wstydziłem, miałem odwagę, a przede wszystkim chciałem pokazać, że pisanie jest dla wszystkich. Myślę, patrząc dzisiaj na pana Nawrockiego, że to była dobra decyzja - dodał. - Nie mam nic przeciwko, że Karol Nawrocki napisał książkę pod pseudonimem - mówił gość programu "Tłit". - Tylko jak oglądałem program, w którym z zasłoniętą twarzą mówił, że on jako autor książki bardzo dziękuję Karolowi Nawrockiemu, to jest to śmieszne. To tak, jakbym przyszedł do pana, poprosił o zasłonięcie twarzy i mówił, jaki dobry jest ten minister cyfryzacji - ocenił Gawkowski. - Są w życiu sytuacje, które ośmieszają polityka, a też pisarza, i w tej sytuacji pan Nawrocki bardzo się ośmieszył. I tak to trzeba nazwać po imieniu - stwierdził Krzysztof Gawkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Batyr, czyli Nawrocki. "Ciągną się za nim poważniejsze historie"
WIDEO

Batyr, czyli Nawrocki. "Ciągną się za nim poważniejsze historie"

Karol Nawrocki, kandydat PiS na prezydenta, w przeszłości - jak ujawnił Onet - posługiwał się fikcyjną tożsamością "Tadeusz Batyr". Oficjalnie był to pseudonim literacki, pod którym napisał biografię "Nikosia", trójmiejskiego gangstera. Jednak Nawrocki jako Batyr - w czapeczce z daszkiem i zmienionym głosem - chwalił też Nawrockiego w telewizji. Jako Karol Nawrocki zaś na profilach w mediach społecznościowych chwalił z kolei książkę Batyra. Jak pani to ocenia? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, rzeczniczki Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Doroty Łobody. - To jest bardzo zabawna historia, szczególnie ten wątek dotyczący wzajemnego chwalenia się dwóch osobowości Karola Nawrockiego - odparła posłanka KO. - To jest zabawne, natomiast ciągną się za nim dużo poważniejsze historie i akurat to, że napisał książkę o gangsterze, nie jest najgorszą rzeczą z przeszłości Karola Nawrockiego. Dużo gorsze są realne kontakty ze światem gangsterskim, które Karol Nawrocki miał i ma, i wcale się ich nie wypiera, wręcz uważa gangsterów za swoich kolegów - dodała. - Zapozna się pani z tym dziełem Tadeusza Batyra? - dopytywał prowadzący program. - Jeżeli chodzi o wątki kryminalne, to ja akurat jestem wielką fanką literatury skandynawskiej, więc pozostanę przy Camilla Läckberg i Jo Nesbo - odparła Dorota Łoboda. Patryk Michalski przypomniał, że książkę wydał także Rafał Trzaskowski, a niedawno zrobił to Szymon Hołownia. - Może Karol Nawrocki też jeszcze coś wyda, jakąś biografię, albo autobiografię. Pojedynek na książki? - zauważył. - Ale to byłoby świetne, gdybyśmy mieli kampanię wyborczą, w której pojedynkujemy się i w której literatura jest jednym z elementów tego pojedynku - stwierdziła Dorota Łoboda.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran