WAŻNE
TERAZ

Lecą na Bliski Wschód po Polaków. Samoloty wystartowały

egipt (strona 5 z 52)

Tajemniczy budulec piramid w Egipcie. Specjaliści podzieleni
WIDEO

Tajemniczy budulec piramid w Egipcie. Specjaliści podzieleni

Powstałe wiele wieków przed naszą erą piramidy w Egipcie wciąż wzbudzają wiele zainteresowania wśród badaczy. Cały artykuł przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Do dziś nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób te monumentalne budowle zostały wykonane. Choć dominuje teoria o wykorzystywaniu wielkich ramp oraz drewnianych żurawi, za pomocą których ustawiano kamienne bloki, to z czasem pojawiła się inna hipoteza, mówiąca o tym, że piramidy zbudowano ze specjalnego betonu, wlewanego do drewnianych szalunków na miejscu budowy. Teza ta pierwszy raz wypłynęła w latach 70. XX wieku, kiedy Joseph Davidovits, który był chemikiem, wykonał analizę próbek pobranych z piramidy. Według wyników ta zbudowana została z betonu, który składał się głównie z wapienia oraz ziemi okrzemkowej, gliny, węglanu sodu i wapna. Nikomu jednak nie udało się znaleźć potwierdzenia dla takich wyników, stąd uznano, że naukowiec przebadał prawdopodobnie grudki kamienia albo zaprawy. Jednak teoria tajemniczego betonu powróciła na początku XXI wieku, kiedy fizyk Guy Demortier podważył możliwość postawienia olbrzymiej piramidy z bloków skalnych w zaledwie trzy dekady. Jego zdaniem to przeczyło prawom fizyki. On także wykonał analizę próbki pobranej z piramidy, jednak wykorzystał do tego celu bardziej zaawansowaną technikę, a dokładnie specjalistyczne prześwietlenia rentgenowskie oraz spektroskopię magnetyczną. Badanie potwierdziło, że głównym budulcem był wapień, jednak jego skład różnił się od tego, który można było znaleźć w pobliżu piramidy. Mimo trudnych do podważenia wyników, archeolodzy oraz egiptolodzy sceptycznie podeszli do tej teorii. Swoje podejście tłumaczyli szerszą wiedzą z zakresu kultury starożytnego Egiptu oraz wykorzystywanej wówczas technologii. Szymon Zdziebłowski autor książki “Wielka piramida. Tajemnice cudu starożytności” stwierdził, że fizyk na pewno miał dobre intencje, a wyniki badań są autentyczne, jednak nie wiadomo, skąd dokładnie pobrana została próbka. Bardzo możliwe, że fizyk nieświadomie wziął ją nie z bloku skalnego, a z zaprawy, co sprawiło, że teoria o tajemniczym betonie powróciła.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Egiptolodzy zaskoczeni. Zagadka z wnętrza Wielkiej Piramidy
WIDEO

Egiptolodzy zaskoczeni. Zagadka z wnętrza Wielkiej Piramidy

W 1878 r. Waynman Dixon dokonał ciekawego odkrycia w Wielkiej Piramidzie w Gizie. Cały artykuł przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. W komorze królowej znalazł tajemniczy szyb wentylacyjny, a w nim trzy przedmioty: miedziany rozdwojony hak, piłeczkę z dolerytu oraz fragment cedrowego drewna. Hak i piłkę można oglądać dziś w Muzeum Brytyjskim w Londynie, drewienko zaś zaginęło dawno temu. Pojawiły się w związku z tym teorie spiskowe. Ich zwolennicy twierdzą, że na podstawie analizy drewna można określić wiek piramidy. Wówczas mogłoby okazać się, że egiptolodzy nie mówią nam całej prawdy. Druga z teorii głosiła, że przedmiot ten, pozbawiony wartości kolekcjonerskiej, po prostu zgubił się. Przełom nastąpił w 2020 r., gdy przypadkowo odnaleziono drewienko w pudełku po cygarach w muzeum Uniwersytetu w Aberdeen w Szkocji. Okazało się, że przeleżał tak około 70 lat. Trafił tam przypadkiem, po śmierci Jamesa Granta – znajomego Dixona. On również był obecny podczas badania piramidy w 1878 r. i to do niego trafił wówczas kawałek drewna. Nie wiadomo tylko, dlaczego znalazł się on w szwedzkim muzeum w “kolekcji azjatyckiej”. Wreszcie wykonano potrzebne badania. Okazało się, że drewno jest starsze od Wielkiej Piramidy o około 500 lat. Skąd ta rozbieżność? Okazuje się, że można to wyjaśnić na dwa sposoby. Albo drewno pochodzi z centralnej części bardzo starego drzewa, albo ten trudny do identyfikacji drewniany przedmiot został wykonany z recyklingu. W Egipcie zawsze brakowało drewna i ponowne przetwarzanie go było powszechną praktyką. Niestety ze względu na kiepski stan drewnianego przedmiotu, nie da się dziś ustalić, czym dokładnie był oraz jakie znaki znajdowały się na jego powierzchni.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
WIDEO

Niebywałe odkrycie w Egipcie. Skanowanie mumii chłopca ujawniło coś niezwykłego

Sensacja archeologiczna w Egipcie. Badacze z Kairu pierwszy raz zbadali słynną mumię "Złotego Chłopca", która została odkryta w 1916 r. i od tamtej pory przebywała w nienaruszonym stanie w Muzeum Egipskim w Kairze. Tomografia komputerowa pozwoliła nieinwazyjnie ustalić, że w ciele pochowanego nastolatka znajduje się aż 49 amuletów, z czego zdecydowana większość jest pokryta złotem. Badania wywołały ogólnoświatowe poruszenie. Wyniki skomentowała w rozmowie z agencją Associated Press główna autorka badań. - Było tam 49 amuletów. Ich układ w trzech kolumnach był naprawdę bardzo unikalny i niewidziany nigdy wcześniej – podkreśliła prof. Sahar Saleem, radiolożka z Uniwersytetu Kairskiego. Jak wynika z analiz opublikowanych w serwisie Frontiers in Medicine, amulety umieszczone wewnątrz i wokół ciała nastolatka miały pomóc mu w podróży do życia pozagrobowego. Złoty amulet języka umieszczony w ustach miał pomóc chłopcu mówić po śmierci. Złoty skarabeusz na klatce piersiowej symbolizował ochronę jego serca. - Dzięki tomografii komputerowej uzyskaliśmy nieinwazyjne i całkowicie bezpieczne informacje o szczegółach tej mumii bez rzeczywistego i fizycznego jej rozpakowywania - przekazała agencji AP prof. Saleem. - Był to chłopiec w wieku 14 lat, jego ciało było dobrze zachowane i dobrze zmumifikowane – dodała ekspertka. "Złoty Chłopiec" został pochowany w dwóch trumnach. Na swoich stopach miał białe sandały, które, jak wierzyli starożytni Egipcjanie, pozwoliły mu pozostać "pobożnym i czystym".
Przełomowe odkrycie z Egiptu. Badacze o tajemnicach mumifikacji
WIDEO

Przełomowe odkrycie z Egiptu. Badacze o tajemnicach mumifikacji

Przez tysiące lat starożytni Egipcjanie mumifikowali swoich zmarłych, aby pomóc im osiągnąć życie wieczne. Teraz badacze z Egiptu wykorzystali obecną technologię do ujawnienia wciąż niezbadanych tajemnic mumifikacji. Udało się tego dokonać dzięki pracy zespołu nieżyjącego już Ramadana Husseina, który w 2016 r. odkrył warsztat do balsamowania z ceramiką sprzed ponad 2,5 tys. lat. Niesamowitego odkrycia dokonano na obszarze słynnych starożytnych grobowców w Sakkarze. Przez ostatnie lata międzynarodowy zespół ekspertów analizował każdy z odnalezionych przedmiotów oraz rozszyfrowywał napisy na nich. Wyniki badań opublikowano właśnie w czasopiśmie "Nature". Badacze dopasowali zachowane na zewnątrz nazwy z naczyń, porównując je ze śladami chemicznymi z ich wnętrza. Udało się dopasować niektóre składniki, których używano do balsamowania konkretnych części ciała. W ten sposób ujawniono także nowe szczegóły dotyczące składów substancji, których używano już tysiące lat temu. Słoje oznaczone jako "antiu" rozszyfrowano jako mieszankę tłuszczu zwierzęcego, oleju cedrowego i żywicy jałowca. Co ciekawe, niektóre składniki nie były pozyskiwane lokalnie, a część substancji w ogóle nie pochodziła z Egiptu. Badacze odkryli m.in. dwa rodzaje żywicy z lasów dalekiej Azji. Tak było np. z elemi, która do dziś jest pozyskiwana wyłącznie w południowo-wschodniej Azji. Odkrycie wskazuje dodatkowo na silne rozwinięcie szlaków handlowych i rzuca nowe światło na relacje starożytnego Egiptu z innymi.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki