Chłopiec nie żyje. Tylko 4-latek wie, co się wydarzyło
- Nie wiemy, co tam się wydarzyło. Nie było świadków, a na klatce nie ma monitoringu - przekazała WP Ewa Dziadczyk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. W piątek około godziny 15 miała rozpocząć się sekcja zwłok 7-letniego chłopca, który zginął na klatce schodowej w Białogardzie.