Donald Trump (strona 246 z 380)

Strefa Gazy reaguje na pomysł Trumpa. Padły mocne słowa
WIDEO

Strefa Gazy reaguje na pomysł Trumpa. Padły mocne słowa

Palestyńczycy ze Strefy Gazy odpowiedzieli na ostatnie słowa Donalda Trumpa. Agencja AP pojawiła się w Gazie z kamerą i zapytała jej mieszkańców, co sądzą o pomyśle Trumpa. - Nie odejdę, ani ja, ani moje dzieci, rodzina, córki czy wszyscy ludzie, których tu znam. Jeśli mamy umrzeć, to umrzemy na naszym piasku, jeśli chcą nas ostrzelać rakietami to i tak stąd nie wyjedziemy - przekazała mieszkanka Gazy Nayefa Rehan. Kilka słów w tej sprawie powiedziały też córki tej odważnej kobiety. - Umieranie tutaj jest lepsze niż wyjazd gdziekolwiek indziej. Chociaż nasze domy zostały zburzone, są dla nas warte całego świata. - Przeżyliśmy bombardowania artyleryjskie. Rakiety zabijające i raniące ludzi. I tu zostaliśmy, nie wyjechaliśmy - dodały Reem i Sahar Rehan. Propozycja Trumpa zakłada przejęcie przez Stany Zjednoczone kontroli nad całą Strefą Gazy i wysiedlenie wszystkich palestyńskich mieszkańców do krajów arabskich, takich jak Egipt i Jordania, a następnie przekształcenie kompletnie zniszczonego obszaru w "Riwierę Bliskiego Wschodu". Plan spotkał się z szerokim potępieniem ze strony krajów arabskich. Arabia Saudyjska oświadczyła, że nie nawiąże relacji dyplomatycznych z Izraelem bez utworzenia niepodległego państwa palestyńskiego obejmującego Strefę Gazy i Zachodni Brzeg. Jak widać, Palestyńczycy też nie zamierzają podporządkowywać się Trumpowi i zostaną tam nawet, jeśli Izreael wznowi swoje ataki.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Propozycja Trumpa ws. Strefy Gazy.  Były szef AW: Miała wstrząsnąć światem arabskim
WIDEO

Propozycja Trumpa ws. Strefy Gazy. Były szef AW: Miała wstrząsnąć światem arabskim

Czy Stany Zjednoczone są obecnie wiarygodnym partnerem w związku z tym, co mówi prezydent Donald Trump, chociażby o Strefie Gazy? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" w WP zwrócił się do swojego gościa, płk. Andrzeja Derlatki, byłego szefa Agencji Wywiadu. - Proszę odrzucić propagandę od realnych faktów. Stany Zjednoczone są wiarygodnym i silnym partnerem. Bez Stanów Zjednoczonych nic w świecie się nie stanie, musi być zgoda USA - stwierdził gość programu "Newsroom". Jego zdaniem, Trump próbuje wzmocnić pozycję USA, która w ostatnich latach się osłabiła. - Trzeba też zrozumieć mentalność Trumpa, to jest mentalność biznesmena - ocenił. Zdaniem gościa programu, problem ze Strefą Gazy "nie jest do rozwiązania normalnymi metodami". - Ta propozycja miała wstrząsnąć światem arabskim, bo to ich współwyznawcy stanowią problem - stwierdził płk Derlatka. Zwrócił uwagę na fakt, że reakcja świata arabskiego, który natychmiast skrytykował propozycję Trumpa, może stanowić "pozycję negocjacyjną". - Po prostu chcą wynegocjować od Amerykanów jakieś daleko idące koncesje, jakieś wsparcie finansowe - mówił były szef AW. Przypomniał, że także świat arabski ma problem z Palestyńczykami. - Wystarczy wspomnieć Czarny Wrzesień w Jordanii (wojna domowa w tym kraju, wywołana przez radykalne palestyńskie organizacje zbrojne, które ogłosiły powstanie wyzwolonego terytorium palestyńskiego w północnej Jordanii w 1970 roku - przyp. red.) - tłumaczył. - To, co jest w tej chwili, czyli utrzymanie sąsiedztwa Palestyńczyków ze Strefy Gazy i Izraela w takiej formie, jak jest to obecnie, jest to nie do utrzymania - ocenił płk Andrzej Derlatka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Laser bojowy kontra osioł. Były szef AW: Nie ma z czego się śmiać
WIDEO

Laser bojowy kontra osioł. Były szef AW: Nie ma z czego się śmiać

Ukraińcy chwalą się, że mają nową broń laserową, tymczasem w sieci pojawiają się doniesienia, że do jednego z oddziałów rosyjskich na froncie amunicję dostarcza osioł. Powód? Rosjanom brakuje już ciężarówek. Czy można wierzyć w takie doniesienia? - z takim pytaniem do płk. Andrzeja Derlatki, byłego szefa Agencji Wywiadu, zwrócił się prowadzący program "Newsroom" w WP Paweł Pawłowski. - To podstawowa zasada na wojnie: nie wolno wierzyć ani jednej, ani drugiej stronie zaangażowanej w ten konflikt. Druga sprawa, ten rzekomo ukraiński laser, jest laserem opracowanym w Wielkiej Brytanii i udostępnionym Ukraińcom, by mogli przetestować go w warunkach bojowych - odparł gość programu. - Natomiast jeśli chodzi o armię rosyjską i wykorzystanie zwierząt pociągowych do celów militarnych, to też trzeba wiedzieć, że armia niemiecka w czasie II wojny światowej miała chyba półtora miliona koni pociągowych. I tak naprawdę te wszystkie zwycięskie ofensywy zawdzięczała tym nieszczęsnym zwierzętom. Inna sprawa jest taka, że w Rosji brakuje sprzętu. UKraińcy zniszczyli ogromne ilości sprzętu, nie tylko czołgi, ale także samochody - tłumaczył. Dodał, że sprawa ta ma także drugie dno: może to bowiem oznaczać, że Chiny zmniejszyły swój strumień dostaw sprzętu podwójnego zastosowania, jakim są ciężarówki, do Rosji. - Pojawiły się nieoficjalne informacje o tym, że prezydent Donald Trump zniósł zakaz przeprowadzania ataków na cele w głębi Rosji. Przypominają jednocześnie, że wcześniej zakaz ten zniósł Joe Biden. Czy ta decyzja Trumpa może coś zmienić? - pytał swojego gościa Pawłowski. - To jest rewolucyjna decyzja. Obserwatorzy pominęli fakt, że Biden zgodził się na ataki w głębi obwodu kurskiego, natomiast Trump zniósł ten zakaz na całej linii frontu - odparł płk Derlatka. Jego zdaniem ta decyzja ma związek z prowadzonym przez Amerykanów negocjacjami w sprawie pokoju w Ukrainie. - Jeśli negocjacje idą gorzej, to wprowadza się ostrzejsze posunięcia. To jest forma nacisku na Rosjan - przekonuje płk Andrzej Derlatka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran