charków (strona 8 z 10)

"Pełna mobilizacja". Najnowsze wieści z Charkowa
4:20

"Pełna mobilizacja". Najnowsze wieści z Charkowa

- To była najspokojniejsza noc z dotychczasowej wojny. Nad ranem było słychać kilka wybuchów, ale poranek jest bardzo spokojny - relacjonował w programie specjalnym WP ks. Wojciech Stasiewicz, dyrektor Caritas-Spes-Charków. Duchowny poinformował, że służby przekazały mieszkańcom informację o zawieszeniu broni. - Wszyscy mieszkańcy z wielką nadzieją czekają na dalszy rozwój wydarzeń, że być może ta cisza nie będzie tylko chwilowa, tylko będzie oznaką zakończenia działań wojennych - podkreślił. Ks. Stasiewicz przekazał, że służby wykorzystują ten czas, by uporządkować miasto po wybuchach. - W wielu osiedlach nie ma światła. Sklepy były pozamykane, jest problem z artykułami spożywczymi, z chlebem - oznajmił. Duchowny poinformował, że najbardziej ucierpiały trzy osiedla na północy Charkowa - w bezpośredniej łączności z granicą rosyjską. Właśnie tam w ostatnich dniach słychać było wybuchy, ostrzały, były również bombardowania z samolotów. - Te osiedla bardzo ucierpiały. Spłonęło tam kilka bloków. Te osiedla są wyludniałe, bardzo dużo ludzi wyjechało - mówił ks. Stasiewicz. Jak podkreślił, z miasta wyjeżdżają głównie rodziny z dziećmi. - Najczęściej mężczyźni dowożą do bezpiecznego miejsca, później wracają, by wspomagać obronę terytorialną - wyjaśnił. - Ukraina zwycięża w planie ducha. Ukraińcy mobilizują się, wierzą, bardzo dużo się modlą, by nastał pokój, by postawa waleczności była w sercach jeszcze bardziej. Jest pełna mobilizacja, duch do dalszej walki, do obrony - powiedział duchowny.
Natalia Durman

N. Durman

Pomagają ukraińskim żołnierzom w walce z armią rosyjską. ''Robimy wszystko, co możemy''
2:41

Pomagają ukraińskim żołnierzom w walce z armią rosyjską. ''Robimy wszystko, co możemy''

Tysiące ludzi na całej Ukrainie angażuje się w pomoc swoim żołnierzom, którzy stawiają czoła rosyjskiej inwazji. We Lwowie, na zachodzie Ukrainy, zdecydowano się przekształcić jedną z bibliotek w punkt pracy dla wolontariuszy. Ochotnicy robią na miejscu m.in. maskujące siatki dla żołnierzy oraz sprzętu wojskowego. Agencja medialna Associated Press odwiedziła ten punkt w poniedziałek (1 marca). Jedna z wolontariuszek, 26-letnia nauczycielka języka angielskiego, Natalia Kukhta, wyjaśniła sposób, w jaki wykonywane są owe siatki. - Na początku bierzemy trochę materiału i rwiemy na długie paski. Potem wiążemy paski, żeby mieć coś w rodzaju siatki dla naszych żołnierzy, żeby mogli ukryć swój sprzęt – powiedziała. Na sali brakuje już miejsca dla kolejnych wolontariuszy, dlatego inni zaangażowali się w transport gotowych przedmiotów do żołnierzy i punktów obrony, a także do przynoszenia potrzebnych surowców do robienia kolejnych siatek i innych przydatnych rzeczy. We wtorek (1 marca) rozpoczął się szósty dzień inwazji armii rosyjskiej na Ukrainę. Najbardziej zaciekłe walki trwają na północy Ukrainy, na przedmieściach stolicy Kijowa, wschodzie kraju - w obwodach donieckim, ługańskim oraz w Charkowie. Delegacje Ukrainy i Rosji spotkały się na granicy białorusko-ukraińskiej w poniedziałek (28 lutego), aby negocjować zawieszenie broni. Po kilku godzinach rozmów strony ogłosiły, że ustaliły kilka punktów, które będą dalej dyskutowane. Rozpoczęcie rozmów nie skłoniło Kremla do zaprzestania ataków. Zdjęcia satelitarne wykonane przez firmę Maxar Technologies w poniedziałek (1 marca) pokazały, że do Kijowa zbliżają się setki rosyjskich czołgów, wozów opancerzonych oraz artylerii. Konwój znajduje się obecnie zaledwie ok. 20 kilometrów od stolicy.