Dwa psy, trzy kozy, dwadzieścia kur i ona, Dorota. Żyje bez pieniędzy w sercu Warszawy
Dorota: - Zwierzęta trzymają się swojego rozumu i instynktu. A ludzie ciągle za czymś gonią, najwięcej za pieniędzmi. Cały czas mi wszyscy mówią, że pieniądze są potrzebne. A ja żyję bez pieniędzy. I żyję.
A. Wawrzyńczak