atak zimy (strona 3 z 5)

Atak zimy sparaliżował Niemcy. W Norwegii spodnie zamarzły w kilka chwil
WIDEO

Atak zimy sparaliżował Niemcy. W Norwegii spodnie zamarzły w kilka chwil

Atak zimy sparaliżował część Europy. Siarczyste mrozy dały o sobie znać w Skandynawii. W Vittangi w Szwecji odnotowano najzimniejszą temperaturę powietrza od 58 lat. Termometry wskazały tam minus 44,6 st. C. Także część Niemiec była w środę sparaliżowana. Rano na lotnisku we Frankfurcie odwołano pół tysiąca lotów, z kolei w Monachium odwołano ich ponad 250. Sytuacja wróciła do normy dopiero wieczorem. W zachodnich Niemczech lotnisko Saarbruecken zostało zamknięte na cały dzień, a w całym kraju na lotniskach dochodziło do opóźnień. Agencja AP udostępniła nagrania z portu we Frankfurcie, na których można zauważyć, że służby drogowe pracowały tam nieustannie, dbając o zachowanie bezpieczeństwa na płycie lotniska. Wielkie maszyny potrzebowały czasu, by uporać się z oblodzeniem samolotów przed ich startem. Pojawiły się też nagrania z Belgii, gdzie mieszkańcy Brukseli na długo utknęli w korkach, a tych którzy chcieli skorzystać z komunikacji miejskiej spotkała niemiła niespodzianka. Agencja Reutera udostępniła z kolei nagranie wenezuelskiej pary, przebywającej akurat na urlopie w Norwegii. Kobieta zostawiła na kilka minut jeansy, w których chwilę wcześniej chodziła i okazało się, że siarczysty mróz zamienił je w skałę. Wideo szybko stało się hitem w mediach społecznościowych, obrazując skalę ekstremalnych mrozów, z jakimi zmagają się ludzie m.in. w Norwegii.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Potężny atak zimy na południu Europy. 400 miejscowości bez prądu
WIDEO

Potężny atak zimy na południu Europy. 400 miejscowości bez prądu

Atak zimy sparaliżował południe Europy. Od niedzieli Rumunia i Bułgaria mierzą się z obfitymi opadami śniegu. W wyniku załamania się pogody na drogach dochodziło do wypadków, wiatr powalał drzewa, a ok. 400 miejscowości w Rumunii do poniedziałku było odciętych od prądu i wody. Agencja AP udostępniła nagrania, które krążyły po rumuńskich i bułgarskich mediach. Widać na nich, że setki kierowców utknęły na drogach z powodu śnieżycy. Silny wiatr utrudniał pracę strażakom, a pewnym momencie można zauważyć, że jeden z funkcjonariuszy ledwo trzyma się na nogach, gdy w trakcie usuwania przeszkód z drogi wiał bardzo silny wiatr. Władze w obu krajach apelowały do mieszkańców, by nie wyjeżdżali na drogi, bo z powodu ciężkich warunków interwencje są bardzo utrudnione. Zamknięte były odcinki dróg lokalnych i krajowych, a także porty na Morzu Czarnym. Najgorzej w Rumunii było w miejscowościach Konstanca, Tulcza, Gałacz i Braila. Doszło również do wypadku autokaru, którego kierowca wpadł w poślizg, co skutkowało przewróceniem pojazdu na bok, ale szczęśliwie skończyło się jedynie na drobnych urazach i w tym przypadku nie ma informacji o ofiarach. W Bułgarii w mieście Sofia mieszkańców w niedzielę dość mocno zaskoczył krajobraz po nocnej śnieżycy. Dziesiątki drzew zostały powalone przez wiatr o prędkości nawet 100km/h, z kolei w Mołdawii 40-letni mężczyzna zmarł po tym, jak auto, w którym się znajdował, zjechało z drogi i uderzyło w drzewo. W poniedziałek pogoda na południu Europy się poprawiła, co ułatwia usuwanie szkód przez służby, ale według najnowszych prognoz śnieżyce wrócą tam jeszcze w tym tygodniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki