antoni dudek (strona 2 z 4)

Prof. Antoni Dudek o Kaczyńskim i Tusku. "To jest toksyczna symbioza"
WIDEO

Prof. Antoni Dudek o Kaczyńskim i Tusku. "To jest toksyczna symbioza"

- Politycy spierają się o różne rzeczy, ale w tej sprawie, że Jarosław Kaczyński rządzi Polską jednoosobowo panuje powszechna zgoda - stwierdził prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Jego zdaniem prezes PiS jest osobą, na barkach której opiera się cała działalność partii. - Jarosław Kaczyński stworzył najbardziej konsekwentny, scentralizowany model partii wodzowskiej - wyjaśnił gość WP, dodając, że podobną rolę pełnił niegdyś Leszek Miller w SLD oraz Donald Tusk w PO, jednak nigdy nie doszli oni "do takiego etapu scentralizowania procesu decyzyjnego". Czy Tusk powinien obawiać się, gdy Kaczyński wyruszy w trasę? - Myślę, że Donald Tusk jest zachwycony tym, że prezes wraca na trasę, bo będzie miał z czym walczyć, komu ripostować. Walka tych polityków jest tak naprawdę osią sporów w Polsce od 2005 r. - sugeruje gość WP, dodając, że Kaczyński także cieszy się z powrotu Tuska. - Ci panowie tworzą rodzaj symbiozy. To jest taka toksyczna symbioza. Tusk będzie szydził z kolejnych wypowiedzi Kaczyńskiego, a Kaczyński będzie piętnował kolejne deklaracje Tuska - powiedział z przekonaniem, przewidując, że w najbliższych wyborach znów wygra jeden z nich, a “trzeciej opcji nie ma na horyzoncie”.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię
WIDEO

Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię

Czy Jan Paweł II może stać się elementem kampanii wyborczej? - Nie byłem w stanie przewidzieć momentu, ale jakieś 12 lat temu opublikowałem książkę "Osobista historia IPN" i prognozowałem, że takie wydarzenia nastąpią, ale trochę się pomyliłem, bo myślałem, że nastąpią w poprzedniej dekadzie. To temat tak nośny społecznie, że byłoby dziwne, gdyby PiS z niego zrezygnował - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek. - To dla nich fantastyczny temat konsolidacyjny, mobilizacyjny. Kto wie, czy nie okaże się momentem przełomowym w kampanii wyborczej. Zobaczymy to w sondażach za kilka dni. Już pojawiły się opinie, moim zdaniem nieuzasadnione, że skoro za uchwałą w obronie Jana Pawła II głosowały też Konfederacja i PSL, to mamy zalążek przyszłej koalicji rządowej. Trzeba sobie zdawać sprawę, że dla wielu ludzi w Polsce Jan Paweł II jest postacią świętą i będą jej bronić. PiS to wykorzysta. Spodziewam się orędzia prezydenta Andrzeja Dudy. To coś, co będzie w tym roku stałym elementem walki wyborczej. Kościół w PRL ma swoje ciemne karty i one będą wyciągane. Nie tylko w sprawie Jana Pawła II. To była "bomba", którą ktoś w końcu zdetonował. W archiwach IPN jest wiele punktów odniesienia do takich śledztw, jak śledztwo pana Gutowskiego. Jan Paweł II jest niezwykle ważną postacią w polskiej historii, ale nie jest postacią bez skazy - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka
WIDEO

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka

Niemal połowa badanych oceniła w sondażu United Surveys dla WP, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Mateusz Morawiecki powinni stracić stanowiska, jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej respondentów uważa jednak, że to Zbigniew Ziobro powinien odejść z rządu. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom WP" pytała prof. Antoniego Dudka czy ktoś może ponieść odpowiedzialność jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z KPO. - Mogą polecieć (głowy - red.), ale dopiero przy okazji wyborów. Podejrzewam, że do wyborów tych pieniędzy nie dostaniemy. Większość Polaków słusznie uważa, że będzie za to odpowiadał rząd Zjednoczonej Prawicy i jego konflikt o wymiar sprawiedliwości. Odpowiedzialność Ziobry jest największa, ale Morawiecki i Kaczyński też są odpowiedzialni. Reakcją mogą być tylko wybory. Polacy będą wybierali w przyszłym roku nie tylko Parlament, ale też kierunek rozwoju Polski. Jeżeli pani marszałek Małgorzata Gosiewska (w programie "Tłit" - red.) zechciała stwierdzić, że sądy dalej źle wyglądają po siedmiu latach ich rządów, to jeżeli te rządy się utrzymają, to pseudoreformowanie wymiaru sprawiedliwości będzie trwało dalej przez kolejne lata i nie należy się spodziewać, by doprowadziło to do czegokolwiek innego poza Polexitem na raty. Nie wystąpimy z Unii Europejskiej jak Wielka Brytania, ale każdego roku będzie nas coraz mniej w Unii w wyniku kolejnych konfliktów, kar i wykluczeń - ocenił prof. Antoni Dudek. Czy Jarosław Kaczyński może rozważać pozyskanie środków z KPO bez wsparcia partii Zbigniewa Ziobry? Tak twierdzi poniedziałkowa "Rzeczpospolita". - Myślę, że Kaczyński to bardzo poważnie rozważa. Budżet jest w coraz gorszej sytuacji, a my tych pieniędzy bardzo potrzebujemy. Zwłaszcza rządzący, którzy chcą pokazać się w przyszłym roku wyborczo jako dobrzy gospodarze. To byłoby rozwiązanie, z którym mieliśmy do czynienia, gdy Polska przystępowała do Funduszu Odbudowy. Wtedy głosy Lewicy pomogły tę sprawę przegłosować. Ziobryści byli przeciw, ale pozostali w koalicji. Można sobie wyobrazić, że ustawa zostanie przyjęta np. z pomocą posłów PSL, a koalicja będzie dalej trwała. Ziobro powie, że się nie zgadza, ale dla dobra Polski on w tym rządzie pozostaje. Czekanie w stanie zawieszenia, w którym jesteśmy od roku, jest dla PiS-u niekorzystne - ocenił prof. Dudek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim
WIDEO

"Niezwykle prymitywna demagogia. Żyje w świecie równoległym". Ekspert o spotkaniach z Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po kraju. O obraz Polski z jego wystąpień Mateusz Ratajczak zapytał prof. Antoniego Dudka, historyka i politologa z UKSW. - Polska Jarosława Kaczyńskiego jest krajem ogromnego sukcesu. Prezes nieustannie w swoich przemówieniach porównuje nas do Niemiec, które zresztą z innych powodów są elementem jego przemówień - stwierdził prof. Antoni Dudek w programie "Newsroom WP". - Prezes Kaczyński ma świadomość, że do 2015, PiS Polską nie rządził z krótką przerwą na lata 2005-2007, ale uważa, że do tego czasu Polska była nieustannie rabowana. Mimo to w krótkim czasie rządów PiS osiągnęła sukces w wyścigu za Niemcami - dodał. Jarosław Kaczyński zwracał jednak uwagę na problemy z mieszkalnictwem, z którymi PiS sobie nie poradził. - Czasem się zdarza zejść na ziemię i przyznać, że nie wszystko jest w porządku, ale słuchałem jego wystąpienia w sobotę w Częstochowie i najbardziej prezes zaskoczył mnie informacją, że kryzys węglowy jest właściwie rozwiązany i węgla nie zabraknie. Prezes żyje w świecie równoległym, w którym jesteśmy w stanie wojny z Niemcami. Gdyby zrekapitulować wywody prezesa, to głównym zagrożeniem są Niemcy, a Rosja jest odległa. (Mówi, że - red.) Niemcy chcą nas zniszczyć, siejąc ideologię LGBT i koncepcje transpłciowości, więc prezes wraca do tych wypowiedzi i jednego z polityków pytał, czy chce zostać Zosią. Różne takie żarty opowiada. Niekoniecznie są śmieszne, ale sala jest zadowolona - stwierdził prof. Dudek. Czy te wystąpienia mogą pomóc PiS-owi przed nadchodzącymi wyborami? - To mobilizuje elektorat, ale nie daje nowych wyborców. To istota problemu, który PiS ma z prezesem. PiS, żeby się utrzymać przy władzy, musi pozyskać trochę nowych wyborców z tych, którzy od niego odeszli na przestrzeni ostatnich trzech lat. Wynik wyborów Zjednoczonej Prawicy z 2019 r. był powyżej 40 proc., dziś żaden sondaż nie daje PiS-owi 40 proc. Te przemówienia to w sumie jedno przemówienie w różnych wariantach i to nie przyciąga nowych (wyborców - red.). To podstawowy problem PiS-u. Prezes zakłada, że tą koncepcją, według której mamy w Polsce dwie partie: ich i niemiecką, wyborca się nagle ocknie i powie, że nie chce być w partii niemieckiej i chce być z prezesem. Mam nadzieję, że ludzie nie są aż tak naiwni, żeby myśleć, że ci, którzy nie popierają PiS-u, są w partii niemieckiej w Polsce. Prezes uprawia niezwykle prymitywną demagogię - dodał gość programu "Newsroom WP".
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Premier zapowiada wznowienie współpracy z Węgrami. Prof. Dudek: Polaków to nie obchodzi
WIDEO

Premier zapowiada wznowienie współpracy z Węgrami. Prof. Dudek: Polaków to nie obchodzi

Mateusz Morawiecki w wywiadzie w tygodniku "Sieci" zapowiada powrót do współpracy z Węgrami. - Czy my naprawdę jesteśmy w stanie zapomnieć Węgrom i Orbanowi ich postawę, jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie i znowu z nimi współpracować? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa prof. Antoniego Dudka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Nie wiem, czy my, ale premier Morawiecki i prezes Kaczyński, bo premier Morawiecki nie ośmieliłby się powiedzieć czegoś wbrew prezesowi PiS, na pewno tak. To jest uzgodnione przygotowywanie wyborców do ocieplenia relacji z Węgrami - odparł prof. Dudek. - Ja się tego od początku spodziewałem. Po prostu PiS potrzebuje jakiegokolwiek sojusznika na forum Unii Europejskiej - dodał. Jego zdaniem, na taki zwrot wyborcy raczej nie zareagują, bo Polacy - o czym wie PiS - mało interesują się polityką zagraniczną. - Gdyby polityka zagraniczna Polaków interesowała i decydowałoby to o ich poparciu, to PiS miałby o wiele niższe notowania. A cała polityka zagraniczna PiS, jak się patrzy na te siedem lat, to jest jedno wielkie pasmo porażek - ocenił gość programu "Newsroom". Prof. Dudek przypomina, że Polacy tylko raz zareagowali na porażkę PiS - próbę zablokowania reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. - Wtedy rzeczywiście nastąpiło takie tąpnięcie w sondażach. Cała Polska zobaczyła to upokorzenie PiS-u, nic nie pomogły te kwiaty, które prezes Kaczyński wręczał premier Szydło na lotnisku, żeby otrzeć łzy po klęsce - dodał. Jego zdaniem, Polacy nie rozumieją, o co chodzi z KPO i "kamieniami milowymi". W przeciwieństwie do polityków opozycji nie obwinia o to jednak telewizji publicznej. - Nawet w czasach PRL-u ktoś, kto miał dosyć rządowej propagandy, mógł słuchać rozgłośni radiowych nadających z Zachodu, a dzisiaj wystarczy zmienić kanał i ma się zupełnie inne stacje telewizyjne - tłumaczył. - Ludzie muszą się zderzyć osobiście ze skutkami polityki PiS. Egzamin węglowy to jest kluczowa sprawa dla PiS. Premier zapowiedział, że węgla nie zabraknie. Jak tego węgla nie zabraknie, on ten egzamin zda. Jeśli go zabraknie, to ludzie odczują to na własnej skórze - dodał prof. Antoni Dudek.
Violetta Baran Violetta Baran
Tak Kaczyński pozbywa się przeciwników w PiS. Prof. Dudek wskazuje na prosty mechanizm
WIDEO

Tak Kaczyński pozbywa się przeciwników w PiS. Prof. Dudek wskazuje na prosty mechanizm

- Pierwsza kadencja rządów PiS-u to było apogeum potęgi Jarosława Kaczyńskiego. Tam wszystko chodziło jak idealne trybiki w maszynie. Natomiast druga kadencja, po 2019 roku, już wygląda gorzej - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek. Politolog przypomniał, że w ostatnich latach wewnątrz Zjednoczonej Prawicy dochodziło do licznych tarć między PiS-em, a Solidarną Polską i Porozumieniem Jarosława Gowina, gdy ugrupowanie to współtworzyło jeszcze koalicję rządzącą. Krytycy polityki Jarosława Kaczyńskiego znaleźli się nawet w samym PiS-ie, gdy ostatecznie nie udało się przeforsować "Piątki dla zwierząt". - W Prawie i Sprawiedliwości poszczególne frakcje już patrzą, co będzie po prezesie Kaczyńskim. Wszyscy widzimy, że to jest polityk, który przekroczył siedemdziesiątkę i nie jest - jak na ludzi w tym wieku - w najlepszej kondycji fizycznej, więc wielu się zastanawia co dalej - mówił prof. Dudek. Mimo to, jego zdaniem, na razie pozycja obecnego prezesa partii nie jest zagrożona. - Dopóki Jarosław Kaczyński jest sprawny intelektualnie, dopóty te wszystkie frakcje niewiele zdziałają, bo on może ich wyeliminować nie umieszczając ich na listach wyborczych - przypomniał gość WP. - On (Kaczyński- red.) zapewne wszystkich nie wyrzuci (…), będzie równoważył układ sił. Natomiast poszczególne osoby, które mu się ewidentnie czymś naraziły, mogą dostać bardzo niedobre miejsca na listach i siłą rzeczy mogą się nie znaleźć w kolejnym parlamencie - tłumaczył ekspert.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Ziobro oskarża UE. "To jest jałowe"
WIDEO

Ziobro oskarża UE. "To jest jałowe"

- Putin to bandyta, a bandyta zawsze boi się silniejszego. Za to bezkarnie igrał sobie z Unią Europejską. Trzeba uczciwie i głośno powiedzieć: to Unia w ogromnym stopniu przyczyniła się do zbudowania jego potęgi - stwierdził w rozmowie z "Do Rzeczy" minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jego słowa komentował w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek (UKSW). - Zgadzam się ze Zbigniewem Ziobro w tym sensie, że także i Polska, jako część UE, kupując przez długie lata ropę i gaz od Rosji, wspierała rosyjski budżet. Ja rozumiem, że Zbigniewowi Ziobrze chodzi o to, że Francuzi i Niemcy handlowali z Rosją także po aneksji Krymu i mu się to nie podoba. Mnie się też to nie podoba, tylko jest pytanie: co to zmienia? - mówił. - Pan Zbigniew Ziobro nie mówi tego wprost, ale tak naprawdę chce wyjścia Polski z UE, ponieważ nie jest w stanie nakłonić - mimo swoich wieloletnich wysiłków - Unii, jej wiodących państw, do przyjęcia jego punktu widzenia na standardy obowiązujące w wymiarze sprawiedliwości. Więc powtarza te swoje slogany, nic z tego konkretnego nie wynika, poza tym, że to szachuje PiS i uniemożliwia od wielu miesięcy załatwienie sprawy likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - ocenił Dudek. - Pan Ziobro cały czas próbuje na tej antyunijnej retoryce grać, za chwilę zacznie oskarżać UE, że ona nam nie daje pomocy dla uchodźców. Nic z tego nie wynika, to jest jałowe - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman