abw (strona 10 z 26)

Rosyjskie ataki cybernetyczne na Polskę. Ekspert: poziom złożoności tych ataków wzrósł
WIDEO

Rosyjskie ataki cybernetyczne na Polskę. Ekspert: poziom złożoności tych ataków wzrósł

W ostatnich latach ataki w cyberprzestrzeni stały się nieodzownym elementem działań wojennych oraz prób destabilizowania sytuacji w danym kraju. W Polsce w ostatnim czasie służby odnotowały wiele prób wpływania na społeczeństwo za pomocą wrogich działań w sieci. Jakiego typu ataki i strategie wybierają hakerzy, którzy chcieli lub chcą zaszkodzić naszemu Państwu? - Hakerzy próbują tak atakować, aby nie ponosić zbyt dużych kosztów, czyli próbują używać socjotechniki, działań psychologicznych, phishingu, aby uzyskać też jakieś dane. Naszym zadaniem jednym z wielu jest podnieść koszt takiego ataku, by był on nieopłacalny, aby adwersarz nie był w stanie pokonać naszych zabezpieczeń. Wiedza, na temat takty, techniki, jakimi się posługują, pozwala nam uniemożliwiać im dostęp do naszych sieci - powiedział gen. bryg. Karol Molenda, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, który był gościem programu ''Newsroom WP''. Generał Molenda został zapytany także o to, czy w związku z trwającą wojną w Ukrainie, Polska jest częściej atakowana w cyberprzestrzeni, niż to miało miejsce przed agresją ze strony Rosji. - Byliśmy przygotowani do takiego działania. My jako wojsko, ale też i kraj. Został podniesiony próg alarmowy związany z cyberbezpieczeństwem. Mieliśmy świadomość, że takie oddziaływanie na naszą infrastrukturę może mieć miejsce, więc ta lekcja została odrobiona. Nie tylko przez nas, ale też ABW i NASK, czyli dwa pozostałe elementy ekosystemu cyberbezpieczeństwa w Polsce. Co do ilości, to myślę, że to nie przekłada się na ilość. Jest zauważalne, że poziom złożoności tych ataków wzrósł w niektórych aspektach. Nie są to już typowe ataki phishingowe, ale bardziej złożone metody, którymi próbują oddziaływać nasi adwersarze - odpowiedział gość programu ''Newsroom WP''.
Rosyjscy szpiedzy w Polsce. Ekspert ostrzega przed dostępem do "bezcennych danych"
WIDEO

Rosyjscy szpiedzy w Polsce. Ekspert ostrzega przed dostępem do "bezcennych danych"

ABW zatrzymała w Warszawie rosyjskiego szpiega. To Polak, który 19 lat pracował w stołecznym urzędzie. Został oskarżony o przekazywanie Rosji danych operacyjnych. Mężczyzna miał wgląd m.in. w dane osobowe z Urzędu Stanu Cywilnego. - To świetne dane. Jedna z najbardziej zaawansowanych operacji wywiadowczych to wyposażyć oficera wywiadu w dane istniejącego człowieka, znajdującego się we wszystkich bazach danych - powiedział w programie WP Newsroom Piotr Niemczyk, były oficer UOP, ekspert ds. bezpieczeństwa. - Można dzięki temu próbować wyrobić pod jakimś pretekstem prawdziwe dokumenty i posługiwać się nimi, podszywając się pod inną osobę. To warte każdej ceny przy obecnych procedurach np. kontroli granicznej. Na terenie całej Europy, każdy policjant zatrzymujący oficera, który posługuje się podrobionymi dokumentami, odkryje to. Nie będą zgadzały się numery. Natomiast jeżeli dokumenty są autentyczne, a dane można wydobyć np. z akt stanu cywilnego, to są one bezcenne – tłumaczył Piotr Niemczyk. Jak podkreślił ekspert, kradzież danych mogła nie dotyczyć wyłącznie Polaków, a np. cudzoziemców, którzy w Polsce zawarli związki małżeńskie. - Milczenie ABW w tej sprawie jest intrygujące i niepotrzebne. Jeżeli te dokumenty były wykradane na potrzeby rosyjskiego wywiadu, to Rosjanie mają problem, bo muszą w zasadzie likwidować siatkę tzw. nielegałów, którzy mogli się posługiwać dokumentami wykradzionymi z Polski – podsumował były oficer UOP i ekspert ds. bezpieczeństwa.