USA (strona 298 z 380)

WIDEO

Ceny lotów wyższe niż w czasie pandemii COVID-19. Powodem rosnące ceny paliwa

Ceny biletów lotniczych wzrosły od stycznia o 47 proc. od i są nawet wyższe niż przed pandemią. To może doprowadzić do ograniczenia korzystania z lotów przez pasażerów, a to z kolei uderzy w światowy transport lotniczy. Jak podała we wtorek 14 centrum badań i analiz Adobe Digital Insights, liczba rezerwacji na loty w Stanach Zjednoczonych spadła w maju o 2,3 proc. w porównaniu z kwietniem. Wartość sprzedanych biletów wzrosła jednak o 6 proc., do 8,3 mld dolarów. Spowodował to wzrost cen biletów. Ceny lotów w Stanach Zjednoczonych w maju były o 30 proc. wyższe niż w tym samym miesiącu w 2019 roku. Jest to czwarty miesiąc z rzędu, w którym ceny przekroczyły poziom cen, które obowiązywały w czasie pandemii koronawirusa. Adobe oparła swoje dane na transakcjach dokonanych przez sześć z dziesięciu największych amerykańskich linii lotniczych. Ceny biletów lotniczych są jednym z wielu czynników wpływających na najwyższą od 40 lat inflację w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciele linii lotniczych twierdzą, że po dwóch latach pandemii popyt na podróże jest duży. Jeśli chodzi o ceny, twierdzą, że muszą podnieść taryfy, aby pokryć rosnące ceny paliwa lotniczego. Według danych rządowych liczba osób podróżujących samolotami w USA wzrosła do prawie 90 proc. poziomu z roku 2019. Podróże międzynarodowe pozostają w tyle za krajowymi, ale może je ożywić decyzja administracji Bidena o zniesieniu wymogu wykazania się negatywnym wynikiem testu na obecność COVID-19 przed przylotem do USA. Linie lotnicze United Airlines poinformowały w poniedziałek 13 czerwca, że liczba wyszukiwań wycieczek międzynarodowych wzrosła o 7 proc. w ciągu trzech dni po ogłoszeniu przez administrację rezygnacji z wymogu przeprowadzania testów. Linie lotnicze podały, że wiele z tych wyszukiwań dotyczyło letnich podróży m.in. do Europy, Meksyku i na Karaiby.
WIDEO

Potężne burze i ulewy wywołały powódź. Kryzysowa sytuacja w Parku Yellowstone w USA

Ulewne deszcze oraz burze występujące w ostatnich dniach nad Parku Yellowstone, spowodowały ogromne zniszczenia. Pojawiły się lawiny błotne, powodzie oraz podmycia mostów przez wezbrane wody rzek. Parker Manning z Terre Haute w stanie Indiana, posiadający domek letniskowy niedaleko parku, mógł z bliska obserwować podnoszącą się wodę rzeki, która niosła ze sobą zniszczenie. Opublikował nagranie, na którym udało mu się uchwycić moment porwania domu przez rwący nurt rzeki, który stał blisko brzegu. Sytuacja miała miejsce w poniedziałek 13 czerwca. Dom dosłownie popłynął w całości wraz z nurtem. – To były szokujące widoki. Widziałem całe, ogromne drzewa płynące w dół rzeki. Również części budynków, a nawet całe budynki! - powiedział Manning agencji informacyjnej The Associated Press. Park został zamknięty dla odwiedzających do odwołania, mimo że właśnie teraz zaczął się sezon turystyczny. Największe szkody wystąpiły w północnej części parku oraz w miejscowościach położonych tuż obok Yellowstone w południowej Montanie. Cooke City również zostało odcięte przez wody powodziowe, a ewakuacje ogłoszono również dla mieszkańców Livingston. Powódź odcięła dostęp drogowy do Gardiner w Montanie. Jest to miasteczko liczące ok. 900 mieszkańców, położone w pobliżu zbiegu rzek Yellowstone i Gardner, tuż przy ruchliwym, północnym wejściu do Yellowstone. Urzędnicy obliczają straty spowodowane przez burze i ulewy. Na pewno minie sporo czasu, zanim Park Yellowstone będzie znowu dostępny dla turystów.