WAŻNE
TERAZ

Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Tusk z wnioskiem do prezydenta

Michał Gramatyka

5 mld euro z UE. To wystarczy? "Ocenimy straty, gdy minie zagrożenie"
WIDEO

5 mld euro z UE. To wystarczy? "Ocenimy straty, gdy minie zagrożenie"

Kraje dotknięte powodzią mają otrzymać 10 mld euro. Połowę tego - 5 mld euro - ma otrzymać Polska. - To dużo czy mało? Te pieniądze pokryją nasze potrzeby? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program specjalny WP, zwrócił się do wiceministra cyfryzacji Michała Gramatyki. - Jakie są potrzeby, jakie będą straty, to prawdopodobnie będziemy w stanie ocenić dopiero, gdy minie bezpośrednie zagrożenie. Teraz kiedy opadła woda w takich miejscowościach jak Kłodzko, Głuchołazy czy Lewin Brzeski, widać cały ogrom zniszczeń - odparł gość programu. Wiceminister poinformował, że nie będą to jedyne środki, jakie zostaną skierowane na tereny objęte powodzią. W ministerstwach ma bowiem trwać przegląd środków, które posiadają. - Oznaczamy te, które można uruchomić jako wsparcie dla osób dotkniętych powodzią. Ważne jest to, jak szybko te środki mogą trafić do potrzebujących - dodał. Ujawnił, że jego resort już przekazał pomoc. - Decyzją wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego przekazaliśmy Starlink, zapewniając łączność w tych miejscach, w których ta łączność została zerwana - stwierdził. Wyjaśnił, że ze Starlinków korzystać mogą wszyscy: zarówno służby, jak i mieszkańcy. - 80 takich Starlinków wyjechało już w niedzielę, Państwowa Straż Pożarna zawiozła je tam, gdzie były najbardziej potrzebne, kolejne czekają. Są też Starlinki, które przekazujemy bezpośrednio służbom, po to, by służby mogły zorganizować swoją łączność awaryjną - wyjaśnił wiceminister Michał Gramatyka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
"Milczeć i bić się w pierś". Minister ostro do Niemców ws. Nord Stream
WIDEO

"Milczeć i bić się w pierś". Minister ostro do Niemców ws. Nord Stream

Czy rewelacje dotyczące Nord Stream są atakiem medialnym na Polskę i Ukrainę? Wydaje się, że Niemcy wydali wyrok, twierdząc, że Polacy zgodzili się, żeby Ukraińcy wysadzili gazociąg. Czy wiceminister cyfryzacji wie coś na temat ewentualnego faktycznego udziału Polaków w akcji na Nord Stream? - pytał Patrycjusz Wyżga w programie "Tłit" Michała Gramatykę. - Nie wiem, być może kiedyś się dowiemy. Natomiast Niemcom, przykładem polskiego premiera, radziłbym zachować milczenie. Pozwolenie na budowę Nord Stream 1 i 2 spowodowało, że Rosja zyskała potężne narzędzia w swojej agresji skierowanej w stronę Ukrainy i krajów bałtyckich, w tym Polski. Niemcy na to pozwolili, przez długie lata czerpali ogromne korzyści. Powinni milczeć i uderzyć się w pierś - mówił Gramatyka. Wiceminister cyfryzacji nawiązał również do wypowiedzi Jacka Siewiery, który poparł Donalda Tuska ws. Nord Stream. - To powinno być czymś naturalnym. Możemy się spierać wewnętrznie, ale kiedy atakują nas jako kraj, powinniśmy występować razem - podkreślił polityk Polski 2050. A czy wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ma pewność, że Polska nie miała udziału w operacji na Nord Stream? - Pan premier Gawkowski z pewnością wie znacznie więcej. Jeżeli mówi, że to jest kłamstwo, no to pewnie tak jest - stwierdził Gramatyka. Gość Wirtualnej Polski przyznał też, że ma nadzieję, iż na kanwie tych wydarzeń powstanie kiedyś film sensacyjny.
Justyna Lasota-Krawczyk Justyna Lasota-Krawczyk