Trwa ładowanie...

Zwrot ws. wybuchu na Nord Stream? Niemcy kontynuują śledztwo

Prokuratura w Sztokholmie może w najbliższym czasie zakończyć śledztwo dotyczące ataków na rurociąg Nord Stream - donoszą niemieckie media. Niemniej jednak, nie będzie to miało wpływu na postępowanie, które wciąż jest prowadzone w Niemczech.

Zwrot ws. wybuchu na Nord Stream? Niemcy kontynuują śledztwoZwrot ws. wybuchu na Nord Stream? Niemcy kontynuują śledztwoŹródło: East News, fot: Cover Images
d45vtuw
d45vtuw

Niemieckie śledztwo jest prowadzone przez Prokuraturę Generalną oraz Federalne Biuro Policji Kryminalnej (BKA).

- Dochodzenie jest nadal w toku - potwierdzili niemieccy śledczy. Planują oni skorzystać z dowodów zebranych przez Szwecję, która prowadziła swoje własne śledztwo w sprawie potencjalnego sabotażu rurociągu Nord Stream, z którego jedna z nitek przebiega przez szwedzką strefę ekonomiczną.

Niemcy wykazują "szczególne zainteresowanie" fragmentami pękniętych rur, które szwedzkie wojsko wydobyło z Morza Bałtyckiego po eksplozjach, które miały miejsce jesienią 2022 roku – informuje portal dziennika "Sueddeutsche Zeitung".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Generał na prezydenta? "Dobrze byłoby zachować pewien dystans"

Śledczy planują porównać ślady materiałów wybuchowych znalezionych na tych rurach z tymi, które odkryli na jachcie Andromeda. Według niemieckich władz, jest to do tej pory "najmocniejszy trop, który może prowadzić do sprawców".

d45vtuw

Z dotychczasowych ustaleń niemieckiej prokuratury wynika, że jacht Andromeda najprawdopodobniej został wynajęty przez obywatela Ukrainy we wrześniu 2022 roku i opłacony z rachunków polskiej firmy, która również należy do obywatela Ukrainy.

Jacht z sześcioosobową załogą wypłynął z niemieckiego Rostocku. "Podejrzewa się, że ekipa nurków mogła podłożyć ładunki wybuchowe na nitkach rurociągów Nord Stream. Jacht cumował kilka razy, m.in. na duńskiej wyspie Christianso, w Sandhamn w Szwecji i w Kołobrzegu w Polsce" – informuje "Sueddeutsche Zeitung".

W śledztwie polskie władze niechętnie współpracowały

W trakcie śledztwa Niemcy i Szwecja prowadziły ścisłą wymianę informacji – szwedzki prokurator odwiedził Prokuraturę Federalną w Karlsruhe, a niemieccy śledczy udali się do Sztokholmu, gdzie rozmawiali o dowodach, które mogłyby zostać wykorzystane w niemieckim śledztwie.

Jednak, jak podkreśla "Sueddeutsche Zeitung", "w przeciwieństwie do Szwedów, Polska od dawna blokowała współpracę z niemieckimi śledczymi".

d45vtuw

"Pomimo wielokrotnych zapytań, polskie władze przekazały niemieckim śledczym niewiele informacji, i to po dłuższym czasie. Do tej pory Polska najwyraźniej nie udostępniła żadnych obrazów z kamer monitoringu portu w Kołobrzegu, które mogłyby potencjalnie dostarczyć nowych informacji na temat załogi Andromedy" – dodaje dziennik.

Niemieckie śledztwo koncentruje się na celowym spowodowaniu wybuchu oraz na akcie sabotażu przeciwko bezpieczeństwu państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d45vtuw
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d45vtuw
Więcej tematów