zbrodnia (strona 12 z 25)

Gdzie jest Jacek Jaworek? Policja zmienia strategię: "skupiamy się na czynnościach operacyjnych"
WIDEO

Gdzie jest Jacek Jaworek? Policja zmienia strategię: "skupiamy się na czynnościach operacyjnych"

Od brutalnej zbrodni w Borowcach minęły prawie dwa tygodnie. Poszukiwany listem gończym Jacek Jaworek nadal pozostaje nieuchwytny. - Ten etap poszukiwań, o których wcześniej można było informować, już mija. Teraz będziemy skupiać się na czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Ze względu na charakter tych czynności bliżej opowiadać o nich nie mogę, bo po prostu koledzy zajmujący się na co dzień tymi czynnościami mieliby do mnie uzasadnione pretensje, że odkrywam tę kuchnię działań policyjnych. Ale należy się spodziewać, że te działania będą prowadzone w kraju, jak i przy udziale Biura Współpracy Międzynarodowej Policji - komentował w programie "Newsroom WP" insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji. Prowadzący Sebastian Ogórek dopytywał, ile czasu mogą trwać takie poszukiwania. - Tutaj trzeba być realistą i nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Chociaż zdecydowaną większość, ponad 90 proc. poszukiwanych my odnajdujemy bardzo szybko, to są też sprawy, które na całym świecie trwają o wiele dłużej. (...) Ale nie ma czegoś takiego, że odstępujemy po 2-3 tygodniach, zamykamy sprawę i chowamy akta do szafy. (...) Informacji zgłoszonych od ludzi było sporo, one się w większości nie potwierdzały, ale nie były to informacje przekazywane w sposób złośliwy - przekazał insp. Ciarka.
Śmierć 18-latki w Kamieniu Pomorskim. Bezkompromisowy głos z obozu Ziobry
WIDEO

Śmierć 18-latki w Kamieniu Pomorskim. Bezkompromisowy głos z obozu Ziobry

Zbrodnia w Kamieniu Pomorskim, dokonana przez recydywistę na 18-letniej Magdalenie M., wstrząsnęła niemal całą Polską. To, co się stało, budzi wiele pytań, m.in. o odpowiedni wymiar kary dla osób takich, jak Dawid J., który mimo swojej kryminalnej przeszłości ponownie dopuścił się popełnienia brutalnego przestępstwa. Czy wobec takich zbrodniarzy należy zmienić prawo na surowsze? Jak uważa gość "Newsroom" WP, minister w KPRM Michał Wójcik, morderca Dawid J. to bardzo specyficzny przypadek, natomiast o jego karze zdecyduje sąd. - Jeżeli rozmawiamy o morderstwie tej dziewczyny 18-letniej, to wiemy, że przestępczy życiorys tego mordercy (…) był bardzo bogaty. Przecież on zabił już w wieku 14 lat. Zabił dziewczynkę, to było brutalne morderstwo. Potem dokonał rozboju, był w zakładzie poprawczym. Ta resocjalizacja nic nie przyniosła. On uciekał z tego zakładu poprawczego. Potem próbował zgwałcić, następnie niestety doszło do sytuacji, w której przypadkową osobę zamordował. On jest mordercą z całą pewnością. Ta sprawa będzie rozstrzygana przez sąd – stwierdził minister Wójcik. Z kolei zapytany o to, czy w jego przekonaniu mogłyby to być zbrodnie, które zasługują na bezwzględne dożywocie, odpowiedział, że "nie ma możliwości zresocjalizowania takiej osoby". - To jest niemożliwe po prostu. (…) On ma bardzo bogatą kartotekę przestępczą. Zaczął już w wieku 14 lat, a wiadomo, że granice odpowiedzialności są trochę inne w Kodeksie karnym wobec takiej osoby. Oczywiście, można wierzyć w to, że ktoś będzie zresocjalizowany, ale w tym przypadku po prostu nie wyszło. (…) Nie wyobrażam sobie, żeby on wyszedł na wolność. (…) Musimy chronić społeczeństwo – powiedział gość Wirtualnej Polski minister Michał Wójcik.