Trwa ładowanie...
d2fi644
Temat

zbigniew parafianowicz

"Wojna zamuliła". Wołodymyr Zełenski stracił szacunek u żołnierzy
25-11-2023 03:44

"Wojna zamuliła". Wołodymyr Zełenski stracił szacunek u żołnierzy

- Żołnierze są przekonani, że polityczne kierownictwo tę wojnę źle prowadzi i są tym wyraźnie sfrustrowani - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Zbigniew Parafianowicz, korespondent wojenny i autor książki "Polska na wojnie".

"Był chodzącą hańbą Putina". Dwa błędy rosyjskiego dyktatora
25-08-2023 12:59

"Był chodzącą hańbą Putina". Dwa błędy rosyjskiego dyktatora

Jaka przyszłość czeka grupę Wagnera po śmierci Jewgienija Prigożyna? - Przez dwa miesiące po puczu trwały prace, by przejąć kontakty Prigożyna. Znane są dwa nazwiska. Ważne, kto do tego samolotu nie wsiadł. Co najmniej dwóch oficerów zadeklarowało lojalność wobec Putina: Troszew i Czubkow. Jeden ma teczki i wiedzę o tym, jak tworzono grupę Wagnera, a drugi był szefem operacji w Afryce, więc jest osobą kluczową. Pewne aktywa zostaną przejęte, więc dojdzie do zmiany formuły biznesowej i nie będzie już nazywana umownie grupą Wagnera. Na pewno nie uzyska już takiego rozmachu jak w czasach Prigożyna, który cieszył się dużym autorytetem - mówił w programie "Newsroom" WP Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej". - Putin musiał dokonać kalkulacji, czy z punktu widzenia jego reżimu i otoczenia biznesowego, ważniejsze jest zapewnienie przepływów finansowych z Afryki, które nie są objęte sankcjami, czy ważniejsze jest pozwolenie na dalsze życie buntownikowi, który był chodzącą hańbą prezydenta. Putin popełnił pierwszy błąd, nie zabijając Prigożyna od razu po puczu, a drugim objawem jego słabości było zabicie po dwóch miesiącach - dodał.

Wagnerowcy przy granicy. "Nie ma opcji, by radykalnie wtargnęli do Polski, bo zostaną zmieceni"
31-07-2023 16:39

Wagnerowcy przy granicy. "Nie ma opcji, by radykalnie wtargnęli do Polski, bo zostaną zmieceni"

- Grupa Wagnera jest straszakiem, dopóki nie postawi się jej czerwonej linii. Oni muszą zobaczyć, że każda próba wtargnięcia na teren Polski czy Litwy skończy się ich śmiercią - mówi w WP Zbigniew Parafianowicz, autor książki "Prywatne armie świata. Czyli jak wyglądają współczesne konflikty".

Śledził losy Prigożyna i jego armii. "Aby trwać, musi go zabić"
29-06-2023 13:15

Śledził losy Prigożyna i jego armii. "Aby trwać, musi go zabić"

Autor książki o prywatnych armiach świata nie ma wątpliwości, że Władimir Putin "musi zabić" Jewgienija Prigożyna. Zbigniew Parafianowicz przekonywał w programie "Newsroom" WP, że tylko w ten sposób udowodni, że "słabość była krótkotrwała", co będzie podstawą dla dalszego trwania jego władzy. - Prigożyn rozszczelnił nie tylko system władzy, ale i informacyjny. Dostarczał Rosjanom alternatywną wizję tego, co się dzieje w Ukrainie: że Putin kłamał, że to wszystko jest bez sensu. A to jest coś, co jest bardzo groźne dla systemu władzy Putina, bo pokazuje, że jest środek alternatywny - mówił dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej". Parafianowicz ocenił, że Prigożyn w ten sposób osłabiał samego Putina, a jego trwanie byłoby "ciągłym wyzwaniem" dla rosyjskiego dyktatora. - Prigożyn będzie mógł się odbudować, ale w mniejszym zakresie. Jeśli dotrze do niego 8 tys. bojowników, nadal będzie ważnym graczem politycznym na Białorusi i w Rosji - ocenił potencjalną przyszłość Prigożyna Parafianowicz.
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
29-06-2023 07:19

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45) i "Newsroom" (godz. 8.10).

d2fi644
Tak Rosjanie "mordowali swoich". Wstrząsające relacje
23-02-2023 12:54

Tak Rosjanie "mordowali swoich". Wstrząsające relacje

- Ludzie obawiają się tego, co się zdarzy. Czy ten strach ich paraliżuje? Absolutnie nie. Kijów cały czas stara się trzymać głowę wysoko - mówi w przededniu rocznicy inwazji Rosji Patryk Michalski. Reporter Wirtualnej Polski, który tak jak rok temu w dniu ataku, również dziś jest w Kijowie. O to, jak wyglądała Ukraina w ciągu 12 miesięcy niezłomnej walki, zapytaliśmy tych, którzy dla nas ją relacjonowali na miejscu: Tatianę Kolesnychenko z WP, Zbigniewa Parafianowicza z "Dziennika Gazety Prawnej" i Pawła Reszkę z "Polityki".

Był w Saltiwce w Charkowie. Dramatyczna relacja
08-04-2022 11:56

Był w Saltiwce w Charkowie. Dramatyczna relacja

- W Saltiwce trudno jest znaleźć budynek, który w jakimś stopniu nie byłby nieuszkodzony. To są uszkodzenia albo mniejsze, wybite szyby albo uszkodzona elewacja, albo uszkodzenia drastyczne, wyrwane od ostrzału całe mieszkania - relacjonował w programie "Newsroom" WP Zbigniew Parafianowicz z "Dziennika Gazety Prawnej". - Rosjanie mają taki pomysł, taką taktykę, żeby odciąć Charków wokół obwodnicy miasta. Na razie im się to średnio udaje. Wojskowi mają hipotezę, że leczą frustrację, że mają problem z zajęciem miasta, które jest kilkanaście kilometrów od granicy rosyjskiej - przekazał. - To jest przerażające. Tam już nie ma alarmów lotniczych. Przyjmuje się do wiadomości, że ostrzały są stałe, trwają dzień i noc. Przedmieścia Charkowa, które udało się Ukraińcom wyzwolić częściowo lub całkowicie, to druga część góry lodowej, którą najprawdopodobniej będziemy odkrywali w kolejnych miesiącach - stwierdził. Parafianowicz podkreślił, że najtrudniejsze są losy starszych ludzi, którzy nie mają gdzie i jak uciec. - Żyją ponad 40 dni bez wody, bez prądu, bez leków. Są skazani na pomoc humanitarną, która czasem dociera, czasem nie. (…) Żyją w warunkach urągających wszelkim standardom. To wstrząsające - mówił. Parafianowicz zwrócił też uwagę, że ludzie w takich miejscach jak Saltiwka nie mają dostępu do żadnych informacji. - Żyją przekazem ustnym, który jest im dostarczany przez ludzi, którzy wiedzą coś więcej. To jest kolejna odsłona dramatu. Są zawieszeni w próżni informacyjnej, żyją bez łączności ze światem. Oni nie wiedzą np. o tym, co się dzieje w Buczy - powiedział.

Próbowali otruć Romana Abramowicza? Jest teoria
31-03-2022 11:37

Próbowali otruć Romana Abramowicza? Jest teoria

Rosyjski oligarcha Roman Abramowicz miał zostać podtruty przy okazji wzięcia udziału w rozmowach pokojowych Ukraina-Rosja. - Hipoteza robocza jest taka, że ktoś rozpylił substancję chemiczną w jego mieszkaniu, bo negocjatorzy ukraińscy mieli objawy znacznie mniejsze - zdradził w programie "Newsroom" WP Zbigniew Parafianowicz z "Dziennika Gazety Prawnej". Z informacji gazety wynika, że była to "próba pokazania Abramowiczowi, że jest na krótkiej smyczy, żeby nie kombinował niczego na własną rękę, bo jest pod kontrolą". - To było ostrzeżenie od Rosjan, którzy nie są zainteresowani rozmowami pokojowymi, którzy chcą kontynuować działania wojenne - wskazał Parafianowicz. Opowiedział też, jak wygląda sytuacja w Charkowie. - Charków jest miastem dotkniętym tą inwazją w znacznie większym stopniu niż chociażby Kijów. Był plan, żeby z Charkowem zrobić to samo, co z Mariupolem, tylko to się nie udało, bo to jest duże miasto z bardzo silną obroną powietrzną - podkreślił rozmówca WP. - O ile w Kijowie jest kilkanaście do 20 alarmów powietrznych, o tyle w Charkowie może to być nawet 100. Bywało tak, że cały czas był prowadzony ostrzał części dzielnic Charkowa - dodał.

Podróż z Londynu w pytaniach i odpowiedziach - wyjaśnienia KPRM
06-12-2016 17:52

Podróż z Londynu w pytaniach i odpowiedziach - wyjaśnienia KPRM

- Opracowanie dotyczące lotu delegacji rządowej w pytaniach i odpowiedziach zamieszczono na stronie KPRM
- Dokument nie jest sygnowany imieniem i nazwiskiem osoby, która go przygotowywała
- "Wszyscy pasażerowie mieli miejsca w samolocie"

Antoni Macierewicz bagatelizuje sprawę powrotu z Londynu. "Nie było zagrożenia"
06-12-2016 15:18

Antoni Macierewicz bagatelizuje sprawę powrotu z Londynu. "Nie było zagrożenia"

- Antoni Macierewicz pytany był o sprawę powrotu polskiej delegacji z Londynu
- Zdaniem szefa MON to "z dużą znajomością mediów robiona dezinformacja"
- "Nie było żadnego zamieszania, które by komukolwiek czymkolwiek groziło"
- Zarzucił mediom: bagatelizujecie rzeczywiste zagrożenia, a gdy ich nie ma, robicie z tego przedstawienie

d2fi644
Afera samolotowa. Jest reakcja dziennikarza "DGP" na wywiad Witolda Waszczykowskiego dla WP. "Tezy ministra są nieuzasadnione"
06-12-2016 13:34

Afera samolotowa. Jest reakcja dziennikarza "DGP" na wywiad Witolda Waszczykowskiego dla WP. "Tezy ministra są nieuzasadnione"

- Waszczykowski wszedł jako jeden z ostatnich na pokład. Nie miał okazji widzieć tego, co ja. Miałem okazję dwa razy przejść się po tym pokładzie w tę i z powrotem, co samo w sobie jest absurdem, że miałem możliwość podróżowania między salonką VIP-owską a pokładem - mówił na antenie radia Tok FM Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz, który na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" opisał powrót polskiej delegacji rządowej z Londynu. To reakcja na słowa szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, który w rozmowie z WP stwierdził, że artykuł jest nieprawdziwy.

Tylko u nas. Burza wokół powrotu polskiej delegacji z Londynu. Witold Waszczykowski dla WP: artykuł jest nieprawdziwy, to PO ma poważny wypadek na sumieniu
05-12-2016 16:18

Tylko u nas. Burza wokół powrotu polskiej delegacji z Londynu. Witold Waszczykowski dla WP: artykuł jest nieprawdziwy, to PO ma poważny wypadek na sumieniu

- Nie było afery, ani żadnych okrzyków pilota. Artykuł jest nieprawdziwy - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Witold Waszczykowski. Odniósł się w ten sposób do artykułu "Dziennika Gazety Prawnej", w którym dziennikarz Zbigniew Parafianowicz opisuje jak na pokładzie źle wyważonej maszyny o mały włos nie znaleźli się: premier Beata Szydło, wicepremier Mateusz Morawiecki oraz szef MON Antoni Macierewicz. Na pokładzie embraera był również szef MSZ.

Kolejny incydent z udziałem VIP-ów. "Tupolewizm", czyli jak polska delegacja z premier Beatą Szydło wracała z Londynu. Na Twitterze zawrzało. Jest reakcja Beaty Kempy
05-12-2016 09:33

Kolejny incydent z udziałem VIP-ów. "Tupolewizm", czyli jak polska delegacja z premier Beatą Szydło wracała z Londynu. Na Twitterze zawrzało. Jest reakcja Beaty Kempy

Dwa samoloty zapakowane w jeden, czyli jak polska delegacja wracała w ubiegłym tygodniu z Londynu. Na pokładzie źle wyważonej maszyny o mały włos nie znaleźli się: premier Beata Szydło, wicepremier Mateusz Morawiecki, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSZ Witold Waszczykowski, szef MSW Mariusz Błaszczak i jeden z najważniejszych oficerów w polskiej armii generał Marek Tomaszycki. "Nie wierzę, że to wszystko działo się naprawdę" - opowiada w "Gazecie Prawnej" dziennikarz Zbigniew Parafianowicz, świadek zdarzenia. Sprawa wywołała poruszenie w internecie. Oświadczenie w związku z lotem wydała już szefowa KPRM Beata Kempa, która oznajmiła, że w Londynie nie doszło do złamania "cywilnej" instrukcji HEAD, co sugerują politycy Platformy Obywatelskiej.

d2fi644
d2fi644
Więcej tematów