Paradoks wojny w Ukrainie. Rosja używała do ataków systemu z USA
System należący do amerykańskiej firmy SpaceX stał się jednym z kluczowych narzędzi wojny w Ukrainie po obu stronach frontu. W programie WP "Żeby Wiedzieć" publicysta Zbigniew Parafianowicz przyznał, że Moskwa wykorzystywała Starlink do ataków, szczególnie w ostatnich "dwóch latach" konfliktu.
- Fascynujące jest to, że przez cztery lata wojny Rosjanie korzystali z amerykańskiego systemu łączności do tego, żeby zamęczać Ukraińców. W zasadzie te ostatnie dwa lata wojny to jest ten najintensywniejszy okres wykorzystywania Starlink, przede wszystkim do dronów, to jest element niezbędny, żeby móc skutecznie posługiwać się tego typu uzbrojeniem. Żyjemy w sytuacji takiego "matrixa" - stwierdził Zbigniew Parafianowicz.
Rozmówca Pawła Pawłowskiego zwrócił uwagę na paradoks całej sytuacji. Okazuje się, że bez stabilnego łącza satelitarnego drony, zarówno rozpoznawcze, jak i uderzeniowe tracą swoją przewagę operacyjną.
To właśnie dostęp do Starlink miał umożliwiać Rosjanom przeprowadzania skuteczniejszych operacji na froncie i w atakach na ukraińskie miasta. Infrastruktura z USA przez lata wspierała działania armii państwa objętego zachodnimi sankcjami.
Teraz Kreml tworzy własnego "Starlinka", gdy SpaceX odcięło Rosję od tego systemu. Zbigniew Parafianowicz również potwierdził te doniesienia. Nasz publicysta dodał do jakich absurdów dochodzi teraz w tej sprawie w Ukrainie. Więcej w programie "Żeby Wiedzieć" na platformie YouTube.